12 groszy z Torunia ci przynoszę

Wiślaczki rewelacyjnie rozpoczęły mecz z Budowlanymi, jednak ostatecznie uległy im 1:3. Krakowianki utrzymują 8. miejsce w I lidze, a rywalki awansowały na trzecie.
Szkoleniowiec ekipy gości, Mariusz Soja jest zaprzysięgłym fanem „Kultu” i Kazika. – Słucham rocka, metalu, ale „Kult” był zawsze numerem jeden. Zresztą żona Kazika Staszewskiego pochodzi z Torunia, mieszkają tu jego teściowie i zawsze u nas ma super koncerty. Chodzę na nie obowiązkowo, tylko ostatnio zrobił imprezę o 19.15 i musiałem wybrać trening – ubolewa ze śmiechem Mariusz. W ramach rekompensaty dzisiaj otrzymuje jeden z największych przebojów Kazika lat 90., „12 groszy”. Przy akompaniamencie najbliższych Magdaleny Tyrańskiej, którzy w sile bębna i kilku gardeł wyprodukowali większość hałasu w hali przy Reymonta.

Siatkarki Tomasza Klocka wraz z wybiciem południa opanowały parkiet, szachując serwisem. Prowadziły 7:2, 15:8, 19:11, 22:12, 25:16. – Godzina zrobiła swoje, wyglądało, jakbyśmy byli jeszcze w łóżkach – komentował Soja.
Jeden grosik dla grupy młodych dziewcząt z Wisły, które nie mają doświadczenia, ale na zimno niszczyły przeciwniczki atakiem i blokiem. Drugi grosik dla Edyty Rzenno, trzy lata borykającej się z kontuzjami, prezentującej w tamtym fragmencie przebłyski ekstraklasowej dyspozycji, sprawnie wchodzącej z krótkiej i regularnej przy podaniach z wyskoku.
„To nie obawy, nie lekceważenie, nawet nie kwestia pory meczu. Po prostu klasyczna żeńska siatkówka”. Tak uzasadniał Klocek diametralną zmianę obrazu gry w drugiej partii. – Ani one, ani my nie potrafiliśmy utrzymać koncentracji w dłuższym czasie – uzupełnia. Przyjezdne odskoczyły na 5:2, 8:3, 14:4, 15:7, 17:9, 21:10, 25:11. Trzeci grosik dla tych co broniły ataki Wisły, umożliwiając konstruowanie kontr. Czwarty grosik dla Dominiki Nowakowskiej i Anny Tomczyk, które najczęściej te kontry finalizowały. Piąty dla rezerwowych, doskonale odnajdujących się na boisku. – Mam praktycznie dwie równe szóstki, które mogą w każdej chwili wyjść i walczyć – powie później ich opiekun. Po drugiej stronie oswajały się wtedy przez chwilę z I ligą 16- i 17-letnie wiślaczki.

Od trzeciej odsłony obie drużyny zaczęły grać jednocześnie, choć gospodynie o krok za rywalkami – 0:2, 4:4, 4:6, 6:6, 6:8, 8:12, 9:15, 11:15, 12:18. Szósty grosik na szybką, widowiskową siatkówkę, chwilami rozwijaną przez torunianki, w jakiej szczególnie dobrze odnajdywała się lewoskrzydłowa Nowakowska, ścinająca nawet z obejścia z drugiej flanki.
– Ciągle próbujemy taką fajną grę, ale z Wisłą była szczególnie trudna, bo często odbijaliśmy się od ich obrony – tłumaczy trener Budowlanych. – Będę powtarzał, że sukces zawdzięczamy cierpliwości. Na odprawie mówiłem dziewczynom, że nawet jeśli pięć piłek wróci w tej samej akcji, to wszystkie mają być zagrane znowu w takim samym tempie.
Siódmy grosik dla Marleny Pleśnierowicz, rozgrywającej odpowiedzialnej za stosowanie wspomnianej taktyki. Ósmy grosik dla Lucyny Borek, głównej postaci defensywy „Białej Gwiazdy”. Później w tej części udało się jej wraz z koleżankami przełamać granicę 4 punktów przewagi (14:18, 16:20, 17:21, 18:22, 20:23, 22:24). Przy dwóch ostatnich stanach Mariusz Soja brał przerwy i po obu skutecznie zbijała Nowakowska.

Dziewiąty grosz Iwonie Kuskowskiej (serwis) i Patrycji  Gądek (atak), nielicho się narobiły na świetny start czwartego seta (6:0). Dziesiąty grosz dla Joanny Sobczak, która niemal w pojedynkę tę różnicę zniwelowała; „oczko” zdobyte na 8:9 było już jej piątym w tym fragmencie. Dalej szło dosyć równo – 9:9, 11:11, 14:12, 14:15, 15:17, 18:17 (Rzenno i Magda Żochowska), a ostatni remis (21:21) zaświecił się na tablicy po asie Tyrańskiej. Tu jednak grosz dla obu toruńskich środkowych, najszybszych na finiszu. Anna Lewandowska zapunktowała dobitką i zaraz – zza linii końcowej – asem. Ewelina Ryznar zaś bezpańską piłkę posłała w wolne pole i skasowała dwa ścięcia krakowianek (na 21:23 i 22:24). Spotkanie zamknęła gongiem ze skrzydła Tomczyk.

Dwunasty grosz dla końców przeznaczony dla Sandry Biernatek. Rutynowana przyjmująca „Białej Gwiazdy”, która na początku października odniosła pechową kontuzję, w tym tygodniu zdjęła specjalny but usztywniający stopę podczas zrastania.
Prześwietlenie wykazało, że kości się „pozalewały” i można przystąpić do rehabilitacji – opowiada Tomasz Klocek. – Ta jednak zajmie trochę; sadzę, że dopiero w styczniu Sandra zacznie lekko ćwiczyć, w lutym wypuszczę ją na pierwsze mecze, a w pełni gotowa będzie na decydującą fazę sezonu.
PAWEŁ FLESZAR

WISŁA Kraków – BUDOWLANI Toruń 1:3 (25:16, 11:25, 22:25, 22:25)
Sędziowali: Marek Głodek (Murowana Goślina) i Marek Słowik (Gorzów Wlkp.). Widzów: 200.
WISŁA: Kuskowska, Gądek, Mysiak, Żochowska, Tyrańska, Rzenno oraz Borek (l), Nabielec, Postrożny, Mastek, Petryka-Fijałkiewicz, Wąsik. Trener: Tomasz Klocek.
BUDOWLANI: Pleśnierowicz, Tomczyk, Łozowska, Szczygioł, Nowakowska, Ryznar oraz Głowiak (l), Sobczak, Lewandowska, Szulc. Trener: Mariusz Soja.

A dla tradycjonalistów – oryginał utworu;)

Komentowanie zablokowane.