Agiehowcy bliżej zaplecza ekstraklasy

Rada Nadzorcza Plus Ligi podjęła decyzję o powiększeniu jej do 12 zespołów. W przyszłym tygodniu powinny zapaść decyzje o przydziale dwóch wolnych miejsc w I lidze, do których aspirują m.in. siatkarze AGH 100RK AZS Kraków.
Z kolei Developres Rzeszów zakontraktował atakującą.

Dzisiaj Plus Liga przyjęła w praktyce do swojego grona Czarnych Radom i BBTS Bielsko-Biała. Zdecydowała o tym Rada Nadzorcza Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej S.A., a ostateczny skład rozgrywek w czwartek ma podać Zarząd PLPS S.A. Dalej sprawą zajmie się Polski Związek Piłki Siatkowej. – Nie da się zebrać w tym okresie całego zarządu PZPS, dlatego zwołam prezydium zarządu; członkowie są w rozjazdach, więc prawdopodobnie zbierzemy się w poniedziałek lub wtorek na początku przyszłego tygodnia – wyjaśnia Andrzej Lemek, sekretarz generalny Związku. – Najważniejsze w tej sytuacji będzie wykonanie następnego ruchu.
Ów ruch to obsada zaplecza ekstraklasy siatkarzy, gdzie dotąd występowało 12 drużyn, a teraz pozostało dziesięć. – Chcemy, by ciągle była tam dwunastka, to był cel ustalony już wcześniej, tak był przygotowany system rywalizacji w sezonie zasadniczym i play off – twierdzi Jacek Sęk, przewodniczący Wydziału Rozgrywek PZPS.

W takim przypadku w I lidze zostają dwa wolne miejsca. – Poproszę Wydział Rozgrywek, aby przygotował projekt ich uzupełnienia, a jednocześnie, aby rozesłał do potencjalnych kandydatów oficjalne pytania, czy chcą ewentualnie grać w I lidze – mówi Andrzej Lemek. – Myślę, że w grę będą wchodzić spadkowicze z minionego sezonu oraz drużyny, które nie awansowały z turnieju finałowego II ligi. Musimy się spieszyć z rozstrzygnięciem tej kwestii, bo ma to bardzo duże znaczenie dla konstruowania budżetów i składów przez te kluby.
Potencjalnych kandydatów jest więc czterech: spadkowicze – AZS UAM Poznań i Energetyk Jaworzno oraz 3. i 4. ekipa turnieju finałowego: TKS Tychy i AGH 100RK AZS Kraków. Nie wiadomo, czy wszyscy potwierdzą I-ligowe aspiracje, nieoficjalnie mówi się, że zwłaszcza jaworznianie mogą z tego zrezygnować. Już jednak trzech chętnych spowoduje konieczność wyboru. Za pomocą kolejnego turnieju kwalifikacyjnego lub – co dużo bardziej prawdopodobne – losowania. – Mało realne jest przeprowadzenie turnieju. Nie da się go zwołać z dnia na dzień, musiałby odbyć się najwcześniej na początku lipca, a wtedy tracą ważność karty zawodnicze, jeszcze wcześniej zaś kończą się na ogół kontrakty. Pozostaje losowanie, ale nie chcę tego przesądzać: to rola prezydium zarządu – zastrzega Jacek Sęk.
Obaj z Lemkiem zapewniają, że zrobią wszystko, aby obsada I ligi była znana do końca czerwca, a ewentualne losowanie ma odbyć się z udziałem przedstawicieli zainteresowanych klubów.

Chęć gry na zapleczu ekstraklasy po raz kolejny twardo deklarują akademicy z Krakowa. – Gdyby to od nas zależało, to optowalibyśmy za turniejem. Uważam, że mielibyśmy w nim największe szanse; pierwszoligowcy nie grali meczów od bardzo dawna, a Tychy pokonaliśmy w finałach – przekonuje Adam Matyszczak, prezes sekcji siatkówki AGH 100RK AZS, gdzie jeszcze w minioną niedzielę odbył się trening, już z nowym szkoleniowcem, Wojciechem Kaszą (opisywaliśmy to TUTAJ).
Oprócz nadziei i niepewności Matyszczak nie ukrywa, że liczy się z trudnościami. – Do II ligi jesteśmy już tak dobrze przygotowani, jakby to była za pięć dwunasta – opisuje obrazowo. – Natomiast gdybyśmy znaleźli się w I lidze, trzeba będzie zakasać rękawy i najbliższy miesiąc poświęcić na przygotowania: budżetu, składu, spraw organizacyjnych. Nasza hala przy Piastowskiej spełnia wymogi, ale może należałoby się zastanowić nad grą przy większych trybunach, np. na obiektach Wawelu przy Rakowickiej albo na Bronowiance? O tym jednak zdecydujemy, gdy dowiemy się w której lidze jesteśmy i jakie warunki możemy mieć w innych halach. Na dobrą sprawę powinienem zawiesić praktykę lekarską i zawodowo poświęcić się siatkówce, żeby to wszystko ogarnąć – kończy ze śmiechem Matyszczak, który jest wziętym urologiem.

Z kolei beniaminek I ligi siatkarek, Developres Rzeszów jest o krok od zamknięcia składu. Dzisiaj podpisał umowę z atakującą, Paulą Szeremetą, która miała duży wkład w awans ekipy znad Wisłoka. – Chwilę to trwało, ale doszliśmy do porozumienia z Paulą. Pozostała nam do obsadzenia jeszcze tylko pozycja jednej atakującej – mówi prezes Developresu, Rafał Mardoń.
Twierdzi, że nie wchodzi już raczej w grę zakontraktowanie Karoliny Grzelak, która występowała u nich dotychczas, ani testowanej podczas ubiegłotygodniowego sparingu z reprezentacją Norwegii Marty Machoś (pisaliśmy o niej TUTAJ). Nie chce jednak potwierdzić pogłosek, że jedną z kandydatek do wypełnienia wakatu jest dotychczasowa zawodniczka AGH Galeco Wisły, Magda Jagodzińska (z tego krakowskiego klubu do Rzeszowa przeniósł się już trener Marcin Wojtowicz oraz trzy jego podopieczne: Adrianna Szady, Dominika Nowakowska i Ewa Śliwińska). – Rozmawiamy, wszystko już wkrótce będzie jasne – ucina prezes.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.