Akademicy poćwiczą z „Lalą”

Zapadły decyzje co do obsady sztabu szkoleniowego AGH 100RK AZS Kraków: I trenerem będzie Jacek Litwin, a drugim – Krystian Bławat. Siatkarze z Piastowskiej mają jednak inne, spore problemy personalne.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Po odejściu Jerzego Piwowara i niepowodzeniu rozmów z Wojciechem Kaszą (sprawę opisywaliśmy TUTAJ), prezes sekcji siatkówki Adam Matyszczak stwierdził, że co najmniej do przerwy świąteczno-noworocznej wicelidera II ligi będzie prowadził dotychczasowy drugi trener, Jacek Litwin. Po efektownym zwycięstwie krakowian, 3:0, w Strzyżowie, już kilka dni temu mówił, że Litwin zatrzyma raczej wiodącą funkcję na cały sezon, a wczoraj oznajmił mu to oficjalnie.
Z kolei dzisiaj propozycję zostania II trenerem przyjął Krystian Bławat. – Chodziło właśnie o stosunkowo młodego człowieka, który ma ambicje spróbowania się jako szkoleniowiec, a jego atutem jest też fakt, że funkcjonował dotąd jako zawodnik – uzasadnia Matyszczak.

35-letni Bławat jest wychowankiem Hutnika Kraków, później przez wiele sezonów był solidnym rozgrywającym tutejszych drużyn. Najczęściej Wandy, ale i Politechniki (do której przeszedł płynnie, po połączeniu obu klubów w 2005 roku). W poprzednim sezonie popularny „Lala” reprezentował Contimax MOSiR Bochnia, a w bieżącym wrócił do Wandy, która niedawno wycofała się z rozgrywek. Od dawna szkoli młodzież w siatkarsko profilowanym Zespole Szkół Ogólnokształcących Sportowych nr 2 w Krakowie.
Poza codzienną współpracą z Litwinem, ma go zastępować na zajęciach, kiedy ten będzie musiał poświęcić się roli arbitra Orlen Ligi. Z tego też powodu być może samodzielnie poprowadzi zespół w konfrontacji z Cukrownikiem Lublin, 12 stycznia. – To na razie nie jest przesądzone, niewykluczone, że uda się przełożyć ten mecz – zastrzega Litwin, którego sędziowskie obowiązki na ogół „rozmijają się” z trenerskimi.

Zasadnicze decyzje zapadły wczoraj, podczas spotkania wigilijnego drużyny, sponsorów i działaczy. – Mieliśmy rozmowę z przedstawicielami uczelni. Konkluzja była taka, że mają do nas zaufanie, ale powinniśmy ich informować o wszelkich zmianach zachodzących w zespole – opowiada Matyszczak.
Do poważnej zmiany doszło właśnie na tymże spotkaniu, gdyż o rezygnacji z gry zakomunikował rezerwowy atakujący AGH 100RK AZS, Kamil Kowalewski. – Niedawno po raz drugi skręcił nogę, ale przede wszystkim stwierdził, że chciałby poświęcić się innym sprawom, m.in. drobnemu biznesowi – wyjaśnia prezes sekcji. Padł pomysł, aby jego następcą był Maciej Ignatowski, dotąd występujący w Wandzie. – Złożyłem mu dzisiaj propozycję, ale ma się nad nią zastanowić, na razie nie chciał się zdecydować. Poza tym, nie wiadomo, czy przepisy pozwolą na potwierdzenie go do rozgrywek – mówi Litwin.

Matyszczak opowiada o kłopotach zdrowotnych podstawowych przyjmujących, Patryka Łaby i Mateusza Kowalskiego, które miały wpływ na środową wyjazdową porażkę akademickiej ekipy z SMS Spała (1:3, mecz rozegrany awansem z 5 stycznia). – Problemy Patryka z kolanem zaczęły się już w poprzednim sezonie, tutaj nasz fizjoterapeuta Wojtek Dubaj postanowił go na nogi. W poniedziałek jednak przeciążeniowa kontuzja mu się odnowiła i kolano ciągle go boli. Z kolei Mateusz od dwóch tygodni cierpi na dolegliwości gastryczne, jest bardzo osłabiony. Obaj maja jutro pojawić się w szpitalu, gdzie pracuję, liczę, że uda się znaleźć dla nich właściwą kurację – podsumowuje Adam Matyszczak, który jest urologiem praktykującym m.in. w Szpitalu Miejskim Specjalistycznym im. G. Narutowicza.
Nieco zmieniły się plany treningowe akademików. Mieli zacząć urlopy już po wspomnianym spotkaniu wigilijnym, jednak będą ćwiczyć do niedzieli, a potem czeka ich przerwa w zajęciach do 2 stycznia.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.