Alicja Malinowska w orbicie UEK

Eliteski przygotowują transfer ciekawej skrzydłowej. Ciągnie się kwestia licencji ich I-ligowego rywala, Stali Mielec. W II lidze: z Developresem trenuje rodowita rzeszowianka, a z Szóstką – biłgorajanka.

Klub z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie prowadzi zaawansowane rozmowy z Alicją Malinowską z Chemika Police, od kilku tygodni nie występującą w jego składzie w I lidze i Pucharze Polski. Poza ustaleniem warunków umowy z Eliteskami siatkarka musi więc również rozwiązać kontrakt z Chemikiem. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, sprawa powinna znaleźć finał w najbliższych dniach, a gdyby potoczyła się po myśli akademickiego klubu – Alicja może wystąpić w jego barwach już w następnej kolejce, w wyjazdowym spotkaniu z Jedynką Aleksandrów Łódzki.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Malinowska ma 29 lat, mierzy 185 cm, była reprezentantką kraju w kategoriach młodzieżowych, zdobywając kilka medali imprez międzynarodowych, skończyła sosnowiecką Szkołę Mistrzostwa Sportowego. Przez sześć lat występowała w ekstraklasie, później miała ponaddwuletnią przerwę spowodowaną przez kłopoty osobiste, zdrowotne (w międzyczasie zaliczyła krótki epizod w Legionovii, w sezonie 2008/09 walcząc w jej barwach o awans do I ligi). Po urlopie macierzyńskim wróciła do poważnej siatkówki późną jesienią 2010 r. w Piecobiogazie Murowana Goślina, prowadzonym przez obecnego trenera Elitesek, Jacka Skroka. W tamtym sezonie i minionym była jedną z najlepszych skrzydłowych w I lidze.

Ze Skrokiem pracowali zresztą wspólnie już w reprezentacji kraju juniorek, natomiast wiosną tego roku była jednym z pierwszych jego celów transferowych w ekipie Uniwersytetu Ekonomicznego. Wówczas wybrała Chemika, ale szkoleniowiec zawsze ją cenił – choćby w jednej z rozmów na końcu sierpnia, dawał Alę za przykład powrotu do wysokiej formy po długiej pauzie.

Sportkrakowski.pl informował TUTAJ o upływającym w ubiegłym tygodniu terminie nadesłania przez Stal Mielec dokumentów wyjaśniających kwestie zaległości finansowych. – Dostaliśmy od nich pismo z pewnymi danymi oraz z deklaracją, że chcieliby rozwiązać tę sprawę w duchu fair play – opowiada przewodniczący komisji licencyjnej PZPS, Paweł Wachowiak. – Poprosiliśmy też o przedstawienie stanowiska pełnomocnika zawodniczek, wobec których klub jest zadłużony. Miał to zrobić do dzisiaj i taka odpowiedź nadeszła od kancelarii prawnej reprezentującej wspomnianego pełnomocnika. Roześlę ją do kolegów z komisji, potrzebujemy do dwóch dni czasu, żeby się z nią zapoznać i przeanalizować.
Wachowiak wyjaśnia, że decyzja nie musi zapaść na posiedzeniu komisji zwołanym w siedzibie Związku. – Być może podejmiemy ją podczas konferencji telefonicznej, ale to się okaże później. Jeśli uznamy sprawę za „czystą”, to na tym się ona skończy. Natomiast jeśli będziemy uważali, że należy zawiesić lub odebrać Stali licencję, to wtedy musimy złożyć stosowny wniosek do zarządu PZPS i to on postanowi o ostatecznym rozstrzygnięciu – przewodniczący komisji nakreśla dalszą procedurę.

Dzisiaj w Rzeszowie Stal zmierzy się w sparingu z tamtejszym Developresem. Od pewnego czasu na treningach tego drugiego zespołu pojawia się Paula Rauch, urodzona w 1989 r. w mieście nad Wisłokiem długoletnia zawodniczka MKS Łańcut i Szóstki Biłgoraj. Paula przez wiele sezonów była czołową atakującą II ligi, z dobrej strony pokazała się również na zapleczu ekstraklasy, ostatnie rozgrywki skończyła jednak z kontuzją kolana, odniesioną podczas finałów. Miała występować w Mielcu, ale przeszkodziły jej w tym kłopoty zdrowotne. – Mieszka w Rzeszowie, więc nie ma problemu, żeby chodziła na nasze zajęcia – opowiada szkoleniowiec Developresu, Tomasz Kamuda. – Ciągle jednak ma kłopoty ze zdrowiem i ćwiczy głównie na podestach, rehabilitując kolano. Piłkę odbija, żeby się rozgrzać, głównie ze mną, bo jest „nieparzysta”. Czy chciałbym, żeby została naszą zawodniczką? Na razie nie jest gotowa do gry, więc nie ma co się zastanawiać. Poza tym nie wiem, czy nie ma jakichś zobowiązań wobec Stali.

Z kolei w treningach Szóstki Biłgoraj uczestniczy wychowanka tego klubu, Anna Kowalik. 23-letnia rozgrywająca przez cztery sezony występowała w drużynach AZS UEK (2008-2010) oraz Dalinu Myślenice (od 2010 r.), w tym ostatnim klubie zaczęła też trwające rozgrywki. – Kończy studia w Krakowie, ale poza pisaniem pracy nie ma żadnych zajęć na uczelni, więc ze względów osobistych uznała, że lepiej jej będzie wrócić do rodzinnego miasta – wyjaśnia kierownik Szóstki, Ziemowit Kuliński. – Rozpatrujemy możliwość zgłoszenia jej do ligi.
Nowe zawodniczki w I i II lidze można zgłaszać w PZPS do 31 grudnia.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.