Apetyt na grę wyżej

Bronowianka Kraków kupiła miejsce w II lidze, a Developres Rzeszów złożył podanie do PZPS o przyznanie prawa występów w niej dla swojego zespołu rezerw. Ściągnął do niego właśnie reprezentantkę kraju. Z kolei Poprad Stary Sącz zrezygnował ze starań o II ligę.

Bronowianka kupiła prawo gry w wyższej klasie od przeżywającego kłopoty UKS Ozorków, który wycofując się wskazał krakowski klub jako swego następcę. Co ciekawe, Bronowianka rok temu zdobyła awans sportowo, ale nie mogła zgromadzić budżetu, więc dokonała odwrotnej operacji z MKS Świdnica. W tym roku krakowski zespół dotarł do fazy finałowej w walce o wejście do II ligi, ale wycofał się z turnieju we Wrocławiu, gdyż część zawodniczek w tym samym terminie reprezentowała macierzyste uczelnie w półfinałach akademickich mistrzostw Polski.
Bronowianka jest więc drugim małopolskim klubem, który dostał się do II ligi w ten sposób – po Ekstrimie Gorlice, który kupił miejsce od Perły Złotokłos. Być może znajdzie się w niej, już inną drogą, również AZS UEK Kraków, o którego sytuacji pisaliśmy TUTAJ.

Beniaminek zaplecza ekstraklasy siatkarek, Developres Rzeszów chciałby wprowadzić jeszcze jeden zespół do ligi centralnej – tym razem drugiej. Byłaby to ekipa powstała w ramach współpracy, jaką od maja prowadzi z innym rzeszowskim klubem, MKS V LO.
– Wysłaliśmy podanie do Wydziału Rozgrywek PZPS z prośbą o przyznanie nam miejsca w II lidze, jeśli się ono zwolni – opowiada prezes Developresu, Rafał Mardoń. – Zobaczymy co z tego wyniknie, ale słyszy się o wielu wycofujących się drużynach, więc chyba jakaś szansa jest.
Termin zgłoszeń minął dzisiaj. 14 lipca kwestią obsady poszczególnych lig i grup ma się zająć Wydział Rozgrywek – będzie więc rozpatrywał również wniosek rzeszowian. Natomiast dzień później zbierze się Prezydium Zarządu PZPS, aby zatwierdzić projekty opracowane przez WR.

Według planów, drużyna rezerw personalnie zostałaby oparta na młodych najzdolniejszych siatkarkach MKS V LO, także tych znajdujących się w szerokiej kadrze I-ligowca. Warto wśród nich wymienić Aleksandrę Kazałę, Elżbietę Wojtunik, Aleksandrę Mich. W tym tygodniu rozstrzygnęło się, że do tejże grupy juniorskiej z SMS Sosnowiec przeniesie się druga (po Kazale) reprezentantka kraju kadetek, 17-letnia skrzydłowa, Małgorzata Barszcz (Mardoń: „Właśnie odesłała nam podpisaną umowę”). Jest ona wychowanką Tarnovii, ale przez większość kariery związana była z Popradem Stary Sącz. Rzeszowski klub zabiega też o pozyskanie młodej rozgrywającej z MOSiR Jasło. Trenerem rezerw, jak i juniorek, byłby znany wychowawca rzeszowskich talentów Zbigniew Barszcz z MKS V LO.
– Kiedy zaczynaliśmy współpracę z MKS V LO, mówiło się o stworzeniu silnej drużyny juniorek, potem o zgłoszeniu jej też do III ligi. Coraz częściej jednak pojawiał się temat, że te młode dziewczyny, aby się rozwijać, muszą jak najwięcej grać na jak najwyższym pułapie – opowiada prezes. – Dlatego postanowiliśmy utworzyć rezerwy w II lidze. Nazywałyby się jak pierwsza drużyna juniorek: Developres MKS V LO Rzeszów.
– Mieliśmy tylko wątpliwości, czy będziemy mieli źródła finansowania dla startu w II lidze. Wydaje się jednak, że znajdą się środki; m.in. ojciec jednej z zawodniczek zadeklarował, że postara się o transport na mecze – uzupełnia wiceprezes Developresu, Wiesław Kozieł.

Nad wysłaniem podobnego wniosku o miejsce w II lidze zastanawiali się w Popradzie Stary Sącz. – Rozpoczynamy współpracę z powiatem sądeckim i tak narodził się pomysł, czy jednym z jej elementów nie powinna być drużyna w wyższej klasie – opowiada trener Popradu, Janusz Pasiut. – Ostatecznie jednak zapadła decyzja, żeby w najbliższym sezonie spróbować wywalczyć awans w rozgrywkach.
Pasiut opowiada o rodzącym się, w ramach wspomnianej współpracy z powiatem, projekcie jak najszerszego szkolenia dzieci w podstawówkach w całym regionie. – Być może ruszy on w przyszłym roku. Chodziłoby o coś w rodzaju przeglądu i przygotowania kadr pod kątem SOS-ów działających w gimnazjum i liceum w Starym Sączu – wyjaśnia.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.