Autobus z napisem „koniec”

Siatkarki Stali Mielec nie wyjdą już w tym sezonie na parkiet – przegrają dwa ostatnie mecze w I lidze walkowerem i zostaną zdegradowane do II ligi. Znacznie mniej klarowne są dalsze losy klubu i w ogóle mieleckiej siatkówki.

W minionym tygodniu Stal S.A. wysłała oficjalnego maila do Polskiego Związku Piłki Siatkowej informującego o oddaniu walkowerem kwietniowych meczów z Wieżycą Stężyca (6.4) i Spartą Warszawa (13.4), uzasadniając to kontuzjami i złym stanem zdrowia zawodniczek. Od strony formalnej nie jest to wycofanie z ligi, gdyż wówczas konsekwencją byłoby relegowanie zespołu do rozgrywek wojewódzkich. – W tym przypadku natomiast Stal poniesie dwie porażki walkowerem, będzie musiała zapłacić regulaminowe kary, po pięć tysięcy za każdy walkower, ale skończy sezon na ostatnim miejscu w grupie play out I ligi i po prostu spadnie do II ligi – tłumaczy Jacek Sęk, przewodniczący Wydziału Rozgrywek PZPS. – Rozumiem, że chodziło tutaj o zachowanie miejsca w II lidze, ale lepiej, że potoczyło się to w taki sposób, niż mieliby zmyślać, że chcą grać, jechaliby do nich przeciwnicy i obsada sędziowska, a dopiero wtedy rezygnowaliby z meczu.
W tej sytuacji drugiego spadkowicza wyłoni konfrontacja w Stężycy, pomiędzy Wieżycą a Spartą, 20 kwietnia (toczyły się rozmowy o rozegraniu jej awansem, ale ostatecznie odbędzie się w zaplanowanym wcześniej terminie). Wieżycy, która zwyciężyła w Warszawie 3:1, do utrzymania może wystarczyć nawet zdobycie jednego seta przy zachowaniu korzystniejszego bilansu małych punktów.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Wracając do Stali, kluczowe dla uratowania miejsca w II lidze było jej spotkanie ze Spartą, które w niecodziennych okolicznościach odbyło się w połowie marca (jego kulisy opisywaliśmy TUTAJ). – Gdyby nie to, klub miałby trzy walkowery, skutkujące w myśl regulaminu degradacją do klasy wojewódzkiej – potwierdza Jacek Sęk.
Inna rzecz, czy to uratowane miejsce na coś się przyda. – Nie uchylam się od odpowiedzialności; próbuję prostować wszystkie dotyczące mnie sprawy, ale muszę też odpowiadać za różne g…, które pojawiły się wokół bez mojego udziału – mówi Magdalena Gembal, wiceprezes Stali Mielec Spółka Akcyjna. – Staram się, by wyprowadzić to na czysto, ale nie wiem, czy się uda; nie powinnam też zajmować się tym sama. I raczej nie będę już w przyszłości działać w sporcie – chyba podchodziłam do tego zbyt ambicjonalnie.

Stal S.A., której wypis z KRS z władzami można znaleźć TUTAJ, ma wielomiesięczne zaległości w wypłatach kontraktów. Na pytanie czy te zaległości mogą sięgać szacunkowo 300 tysięcy złotych, wiceprezes klubu odpowiada: – Nie rozpędzałabym się tak.
– W ciągu najbliższych trzech dni chcę to wszystko zsumować, w niektórych przypadkach pojawiły się już także wnioski o wypłatę odsetek – dodaje.
Stal S.A. musi również rozliczyć się ze 120 tysięcy złotych dotacji od miasta, otrzymanej w grudniu 2012 r.
Do tego pozostaje kwestia stowarzyszenia KPSK Stal, w którym ekstraklasowa drużyna siatkarek funkcjonowała do końca sezonu 2011/12, a wobec którego roszczenia są duże (pisaliśmy o tym m.in. TUTAJ). – Staramy się zamknąć też sprawę stowarzyszenia, musi się tam odbyć walne zgromadzenie członków – mówi Magdalena Gembal, która w ubiegłym roku była również wiceprezesem KPSK Stal. – Nie rozumiem tylko, dlaczego próbuje się przedstawiać sytuację w taki sposób, jakby wszystkie problemy KPSK Stali dotyczyły tylko okresu od stycznia do września 2012 roku, skoro działała ona także w poprzednich latach

Niezależnie, czy prowadzeniem Stali S.A. miałyby się zająć dotychczasowe władze, czy miałby ją przejąć ktoś inny, to do uzyskania licencji w II lidze konieczne byłoby uregulowanie wspomnianych zobowiązań.
Nie wiadomo, czy znajdzie się chętny do tego przejęcia, czy Stal S.A. będzie w ogóle funkcjonowała, czy w Mielcu pojawi się inne rozwiązanie. Byś może będzie nim stworzenie przez innych działaczy nowego klubu, który zacznie od najniższego poziomu rozgrywek, czyli podkarpackiej III ligi. Wiele będzie zależało od mieleckiego samorządu, który dotąd był mocno zaangażowany w finansowanie siatkówki. Spory wpływ na decyzje mogą mieć przyszłoroczne wybory…
Jest jeszcze zagadnienie działających dotąd w Stali S.A. grup młodzieżowych. Jak wyjawia wiceprezes, mają zostać przekazane do innego klubu – UKS Szóstka Mielec, działającego już wcześniej przy miejscowej SP nr 6.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.