Avia latała za wysoko

Siatkarze AGH 100RK AZS ulegli dzisiaj na własnym parkiecie ekipie ze Świdnika – 1:3, a w całym finale: 0-3. Krakowianie jednak, podobnie jak rywale, weszli do jednego z dwóch turniejów półfinałowych o awans do I ligi i chcą złożyć ofertę jego organizacji.

Avia bezdyskusyjnie triumfowała w grupie IV drugiej ligi, nie ponosząc porażki w rundzie zasadniczej i play off, jednak – jak zastrzegał trener Marcin Jarosz – wcale nie szło jej łatwo. Zresztą to właśnie akademicy walczyli z nią jesienią w tie-breaku, więcej mogli ugrać również dzisiaj, jednak zabrakło im stabilności.
W I secie prowadzili 12:8, kiedy zatrzęsła nimi seria: krótka i as Michała Baranowskiego, kontra środkiem Daniela Szaniawskiego, błąd przejścia linii, sytuacyjny atak rozgrywającego Piotra Milewskiego po wystawie kolegi „dyszlem”. 12:13. Względna równowaga utrzymywała się jeszcze przez chwilę – 14:16, 17:17, 19:18, 21:21 – kiedy od zepsutej zagrywki zaczął się drugi odwrót gospodarzy. Wojciech Pawłowski zaliczył asy na dwóch różnych przyjmujących, a zamknął sprawę uderzeniem z II linii. 21:25.

W drugiej partii zwarcie było równie ciasne – 2:0, 2:2, 4:3, 4:5, 8:5, 9:9, 11;13, 13:13, 13:15, 17:16. Krakowianie nie mogli znaleźć recepty na obu świdnickich centrów, zwłaszcza Baranowskiego, chodzącego na „suwy” przesunięte o kilka metrów i na dodatek zmieniającego kierunek ataku. Środkowi AGH nie dali się jednak zdominować frustracji: Konrad Mucha zapunktował dwiema krótkimi i asem (generalnie, dysponował w sobotnie popołudnie bardzo nieprzyjemnym flotem), a Piotr Munik skasował Milewskiego przy próbie kiwki. Patryk Łaba dołożył do tego ostre podanie i zrobiło się 20:17. Goście odwrócili jednak wynik na 20:22 po zagrywkach Jakuba Guza oraz blokach i kontrach Szaniawskiego z Adrianem Zalewskim. Miejscowi jeszcze raz wyrównali na 23:23, ale zepsuli wtedy zagrywkę, a Milewski wykonał swoją idealnie. 23:25.

Dwie pozostałe odsłony wyłamały się nieco z tego schematu. W trzeciej ciągle rezultat bilansował się na zero – 6:2, 8:5, 10:8, 10:11, 14:12, 15:17, 18:17, 20:21, 21:21 – jednak na finiszu krakowianie nie zgubili kroku. Mucha „sprzedał czapę” Baranowskiemu (22:21), Kosiek obronił piekielny cios Pawłowskiego, a Guz przy ponowieniu wpakował piłkę w taśmę (23:21), w następnej akcji Michał Dzierwa z Muchą go zablokowali (24:21), a ten ostatni uderzył jeszcze na 25:22.
W czwartej części przyjezdni mieli częstszą i większą przewagę (3:1, 5:3, 8:5, 14:9, 14:12, 16;12, 17:14). Akademicy zbliżyli się na 17:18 i 18:19, lecz po raz kolejny w tym okresie skarcił ich Baranowski, Guz dobił po złym przyjęciu, a Pawłowski pokazał się na podwójnej krótkiej i na bloku. 24:19 i trzeciego meczbola wykorzystał Guz. 21;25.
– Dzisiaj postanowiłem, że będę spokojny, zobaczę jak zareaguje drużyna – tłumaczył Jarosz, który większość czasu spędził na siedząco. – Ale jednak muszę bardziej żyć tym i krzyczeć, bo za bardzo chaotycznie graliśmy.

AGH 100RK AZS i Avia rozejdą się teraz do dwóch różnych półfinałów. Krakowianie zmierzą się ze zwycięzcą grupy I (Krispol Września prowadzi w niej z MKS Kalisz 1-0), zwycięzcą grupy II (KS Milicz prowadzi z TKS Tychy 2-1, czwarty mecz jutro w Miliczu) i drugim zespołem grupy III (Pronar Hajnówka remisuje z Caro Rzeczyca 2-2 i będzie gospodarzem piątego meczu, 30 kwietnia). Avii trafią się pozostałe z tych zespołów.
Oba półfinały zostaną rozegrane 17-19 maja, a gospodarze zostaną wyłonieni przez PZPS na podstawie konkursu ofert. Akademicki klub ma zamiar zgłosić się do organizacji jednej z imprez. Podobnie – jak zdradza jej szkoleniowiec – Avia.
Co będzie decydowało o sportowym powodzeniu w tych turniejach i finale? Myślę, że doświadczenie zawodników – konkluduje Marcin Jarosz.
PAWEŁ FLESZAR

AGH 100RK AZS Kraków – AVIA Świdnik 1:3 (21:25, 23:25, 25:22, 21:25)
Stan rywalizacji w play off: 0-3.
Sędziowali: Marcin Lew i Leszek Kapłon (Rzeszów). Widzów: 100.
AGH: Kosiek, Maruszczyk, Mucha, Dzierwa, Łaba, Munik oraz Szymczak (l), Luks (l), Kowalski, Grot, Błoński. Trener: Jacek Litwin.
AVIA: Milewski, Zalewski, Baranowski, Pawłowski, Guz, Szaniawski oraz Majcherek (l), Kołodziejczyk, Studziński. Trener: Marcin Jarosz.

Komentowanie zablokowane.