Awans przypięty p-Inez-ką

Reprezentacja siatkarek PWSZ Tarnów po raz pierwszy w historii zakwalifikowała się do finałów akademickich mistrzostw Polski. Zagwarantowało jej to trzecie miejsce w Strefie C AMP, w której triumfowała jej imienniczka z Krosna.

Prawie nie zdarza się, żeby mecz o niższy stopień podium był ważniejszy od tego o najwyższy. W rzeszowskim turnieju trzecia lokata niosła jednak realną korzyść – bilety na majowe finały, gdzie w tym roku wchodzą tylko trzy drużyny ze Strefy C, gdyż pochodzi z niej gospodarz, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie.
Faworytem tego spotkania była krakowska AWF, która wprawdzie uległa tarnowiankom w wojewódzkim półfinale, ale w porównaniu z nim poważnie wzmocniły ją skrzydłowe, Magdalena Tyrańska i Karolina Grzelak. Ubyła natomiast libero Mariola Bucka i chwilami w Rzeszowie widać było jej brak w przyjęciu.
Z jednej strony zawodniczki AWF „wykrwawiły” się trochę w porannej konfrontacji z AGH (opisywaliśmy ją TUTAJ) kiedy były niedaleko od awansu. Z drugiej strony – tarnowianki jak niewiele drużyn w turnieju dysponują wysokim blokiem środkowych, na ogół sprawnie doszczelniających go na skrzydłach.

Środowym popołudniem Adrianna Lewandowska i Adrianna Sobczak kompletnie zdominowały przestrzeń nad siatką. To głównie dzięki nim już na starcie zrobiło się 2:0, 7:3, 13:6 dla PWSZ. Włączały się serwisem i atakiem Sabina Podlasek i Małgorzata Ruszel (ta druga nierzadko sytuacyjnie, z drugiej linii). Izabela Zemełka przytomnie asekurowała, a Patrycja Lipińska rozdzielała piłki, za co zresztą została na koniec turnieju wyróżniona przez organizatorów jedną z trzech nagród indywidualnych. W szczycie prowadziły 21:9.
Nad wszystkim jednak górowała – dosłownie i w przenośni – Inez Pfeifer, która wchodziła z lewej flanki dynamicznie i z tak wysokiego pułapu, że uderzona przez nią piłka o ręce rywalek zawadzała na ogół tylko w 7-8. metrze pola. Albo i tam nie.
To właśnie skrzydłowa, zwana przez koleżanki Inezką, przerwała im przedwczesną imprezę na finiszu pierwszego seta, zbijając na 23:15 i 25:17.

Wydawało się, że skoro „Wuefistki” muszą się teraz podnieść, to zrobią to, wszak parę razy dawały dowody waleczności. Ale trudno się podnieść, gdy przeciwnik dociska kolanem do parkietu. Podlasek nawet gdy dwukrotnie spóźniała się do piłki, to potrafiła ją tak sprytnie przepchnąć, że wpadała w plac. Do tego Sobczak dołożyła asa (11:6), a dłuższe żniwa za linią końcową urządziła sobie Lipińska. Po jej serwisach Pfeifer dobijała lub kontrowała, rozpinając sukcesywnie plakat: „PWSZ Tarnów jedzie do finały”. Na tablicy wszak świeciło się 18:7, 20:8, a po krótszym niż poprzednio przestoju wynik ustaliła ścięciem i asem Ruszel. 25:15.

Ostatni mecz zapowiadał się jednostronnie, bo w pierwszym secie krośnianki przeważały 5:3, 10:5, 15:8, dyktując „Agieszankom” trudne warunki w bloku i ataku. Przy stanie 18:10 na zagrywkę poszła Iwona Grzegorczyk i została tam do końca, popisując się regularnością, godną jednego z trzech wyróżnień indywidualnych, jakie otrzymała później, obok wspomnianej Lipińskiej i Alicji Nabielec z AGH.
W drugiej odsłonie dziewczyny z PWSZ wyszły na 11:6 i 16:11, ale wtedy zaczęły psuć, Alicja Leszek skarciła je krótką i blokiem, Nabielec kontrą, a Anna Mysiak – asem. 18:16 dla krakowianek, potem 20:20, a po dwóch uderzeniach Aleksandry Guzikiewicz (znowu robiła za jokera Akademii) i dwóch sprytnych wrzutkach Stachowicz – 24:20. Wtedy rywalki znowu wyrównały, dzięki Ewelinie Halasz i dwóm asom Pauli Słoneckiej – 24:24, 25:25 – ale reszta należała należała do Guzikiewicz i Nabielec, które przesądziły stratę przez podkarpacką ekipę pierwszego seta w turnieju.
I ostatniego, bo w tie-breaku już nie pofolgowała – 3:0, 4:3, 9:5, 12:6, 13:8, 15:8 – po zbiciach Słoneckiej i Halasz oraz obejściach Anety Dudy.

Po południu wychodziły też na parkiet dwie pozostałe krakowskie drużyny. Uniwersytet Jagielloński uwieńczył dosyć udany występ w Rzeszowie zwycięstwem w spotkaniu o 7. miejsce z Politechniką Lubelską, 2:0.
Nieźle wypadł również Uniwersytet Pedagogiczny, na który nikt nie stawiał. Pokonał dwóch przeciwników i uplasował się na dziesiątej pozycji w „generalce”. – Losowanie nie było dla nas łaskawe, bo musieliśmy się zmierzyć w grupie z takimi przeciwnikami jak PWSZ Krosno oraz PWSZ Tarnów, a mimo to nasza gra wyglądała całkiem dobrze – trener UP, Łukasz Lic wspomina spotkanie, w którym jego zespół zdobył z Krosnem 14 i 22 punkty w setach. – Mam bardzo fajną i zintegrowaną grupę zawodniczek, więc chciałem pojechać na Strefę, jeśli tylko będziemy mieli taką możliwość, bo od 4 lat nas na niej nie było. A tu jeszcze dwa razy wygraliśmy, raz wśród dużych emocji, z KUL i gładko z Politechniką Świętokrzyską. Jestem pewien, że doświadczenie zebrane na tym turnieju będzie dla dziewczyn impulsem do pracy.
PAWEŁ FLESZAR

Finał Strefy C siatkarek:
PWSZ Krosno – AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA 2:1 (25:10, 25:27, 15:8)
Sędziowali: Patryk Wierzbowicz i Justyna Gębka. Widzów: 50.
PWSZ: Szymańska, Halasz, Jasionowicz, Grzegorczyk, Słonecka, Duda oraz Czekajska (l), Bednarczyk, Nadziałek. Trener: Dominik Stanisławczyk.
AGH: Stachowicz, Postrożny, Mysiak, Nabielec, Janota, Leszek oraz Perkosz (l), Kozyra (l), Guzikiewicz. Trener: Irina Bogdanowa.

o 3. miejsce:
PWSZ Tarnów – AWF Kraków 2:0 (25:17, 25:15)
Sędziowali: Marcin Michalski i Patryk Wierzbowicz. Widzów: 40.
PWSZ: Lipińska, Pfeifer, Lewandowska, Podlasek, Ruszel, Sobczak oraz Zemełka (l). Trener: Jan Salamon.
AWF: Porzezińska, Świeży, Domagalska, Grzelak, Tyrańska, Cieżyńska oraz Rak (l), Dziekan, Kurczab, Skiba, Pogródek. Trener: Lidia Stanisz

o 5. miejsce:
UNIWERSYTET RZESZOWSKI – POLITECHNIKA RZESZOWSKA 1:2 (21:25, 26:24, 16:18)

o 7. miejsce:
UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI – POLITECHNIKA LUBELSKA 2:0 (25:14, 25:12)

o 9. miejsce:
UMCS Lublin – UNIWERSYTET PEDAGOGICZNY Kraków 2:0 (25:22, 25:10)

o 11. miejsce:
KATOLICKI UNIWERSYTET LUBELSKI – AWF Biała Podlaska 2:0 (25:17, 25:22)

13. miejsce:
POLITECHNIKA ŚWIĘTOKRZYSKA Kielce

Komentowanie zablokowane.