Azotowa ofensywa w Tarnowie

Siatkarki Jedynki Tarnów wracają do II ligi po… niespełna pięciu tygodniach nieobecności. Klub zyskał bogatego sponsora – Polskie Konsorcjum Chemiczne – i już w najbliższym sezonie ma za zadanie wejść do czołówki grupy IV.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

W drugiej połowie kwietnia tarnowianki stuknęły o dno – po rocznym pobycie w II lidze zostały zdegradowane, wskutek porażek w kolejnych rundach play out z Tomasovią i Dalinem Myślenice. Odbicie jest jednak szybkie i mocne. Dzisiaj klub opłacił wystawioną przez Częstochowiankę fakturę za miejsce w tej klasie rozgrywkowej, realizowane są już plany budowy zespołu, który uplasowałby się w czołówce grupy IV (to do niej tarnowianki powinny zostać przypisane, mimo że Częstochowianka występowała w grupie II).
Jedynka to przykład, że w cieniu wielkich może pożywić także mały. Strategicznymi celami sponsorskimi Polskiego Konsorcjum Chemicznego są bowiem ekstraklasowi żużlowcy z Tarnowa, siatkarze z Kędzierzyna-Koźla i siatkarki z Polic. Każda z ekip jest lub ma być w ekstraklasie, łącznie na wszystkie zostanie wydane w sezonie prawdopodobnie nawet kilkanaście milionów złotych. – Prosiliśmy o relatywnie nieduże kwoty i dlatego zyskaliśmy akceptację… – uważa nowy prezes Jedynki i architekt przedsięwzięcia, Piotr Górnikiewicz.

Jak udało nam się ustalić, w tej chwili budżet na najbliższy sezon można oszacować na 200 tysięcy złotych, ale w najbardziej optymistycznym wariancie może dojść nawet do ćwierć miliona. Z tego jednak klub musiał przeznaczyć 35 tysięcy na odzyskanie miejsca w II lidze: blisko 25 tys. dla Częstochowianki, która sprzedaje je ze względu na kłopoty finansowe i 10 tys. za „dziką kartę”, którą w takiej sytuacji należy wykupić w PZPS.
O rosnących możliwościach Jedynki i rozchodzącej się o nich wiedzy najlepiej świadczy plotka, że klub otrzymał ofertę kupna miejsca… w I lidze. Złożył ją ponoć jako pośrednik menedżer współpracujący z klubem zaplecza ekstraklasy, a żądana kwota wynosiła 80 tysięcy złotych (do tego w I lidze należy wykupić „dziką kartę” za 20 tysięcy złotych).

Jedynka poprzestanie jednak na II lidze. W tej chwili trwają przymiarki transferowe. – Chcielibyśmy zostawić część dotychczasowego składu i ściągnąć kilka zawodniczek, które byłyby znaczącym wzmocnieniem – wyjaśnia Urszula Świerczek, od dawna związana z Jedynką: rok temu wywalczyła z nią awans do II ligi i ma prowadzić zespół także w przyszłym sezonie. – W najbliższy piątek urządzamy trening testowy dla siatkarek chętnych do przejścia do nas.

Sponsorem są Azoty Tarnów – głowny udziałowiec PKCh, ale Piotr Górnikiewicz zastrzega, że chciałby oprzeć klub także o tamtejszą Państwową Wyższą Szkołę Zawodową, gminę i grupę mniejszych firm. Są plany, aby drużyna występowała hali PWSZ  na 1500 widzów, która niedługo ma być oddana do użytku. – Chcielibyśmy związać się z uczelnią nie tylko formalnie; dążymy do tego, aby w składzie było jak najwięcej studentek. Zarówno PKCh jak PWSZ znalazłyby się w nazwie zespołu – opowiada Górnikiewicz, który przez 15 lat grał w siatkówkę w Tarnovii, a jakiś czas temu pomagał siatkarzom Sokoła Tarnów. – Mam nadzieję, że teraz będzie znacznie lepszy klimat na stworzenie czegoś trwałego: produktu marketingowego, jakiego w tej chwili w Tarnowie nie ma – podsumowuje prezes Jedynki, który jest również właścicielem firmy reklamowej.
PAWEŁ FLESZAR

Skomentuj