Błąd krytyczny

Thriller Michaela Ridpatha pociąga klasycznymi atutami gatunku oraz oryginalnym połączeniem światów wielkich finansów, internetu i sportu. Pozostawia zaś refleksję, jak rzeczywistość przewrotnie potrafi naśladować sztukę.

Znaczna część fabuły książki dzieje się pod koniec lat 90. ubiegłego wieku, gdy wiele firm z branży internetowej nie wyszło jeszcze z garażu, ale też większość tego typu przedsięwzięć napędzała euforia wykonawców i inwestorów. Nie wiedzieli też, że na progu następnego stulecia czeka je krach, tzw. pęknięcie bańki internetowej, kiedy przygniecie je (a sporo unicestwi) kilkudziesięcio- czy nawet kilkusetkrotna przecena akcji.
W tych pionierskich czasach w Londynie garstka entuzjastów, namówiona przez playboya szukającego pożytecznego sposobu na życiie, zakłada stronę ninetyminutes.com. Ma ona informować o piłce nożnej w Anglii, a szybko również w zachodniej Europie i dalej. Z kart powieści bije entuzjazm tworzenia od podstaw czegoś nowego, niebanalnego, w grupie pasjonatów: „Popatrzyłem na tę dziwaczną zbieraninę brudnych i spoconych, lecz uśmiechniętych dwudziestoparolatków i pomyślałem, o ile bardziej jestem wśród nich szczęśliwy, niż byłem w otoczeniu ponurych bankowców z Gurney Kroheim”.

Ciężka walka o sponsorów, problemy rodzinne i konflikty między przyjaciółmi, obrazy egzystencji „białych kołnierzyków” w Londynie oraz bogaczy na Lazurowym Wybrzeżu. A przede wszystkim – zagadki kolejnych morderstw. Nie brakuje przykuwających uwagę wątków, które podlane zostały lekkim humorem. Choćby takim dialogiem ze spotkania absolwentów renomowanej szkoły średniej:
„- Nie jesteś agentem CIA, prawda? – zagadnęła mnie Ingrid.
Potrząsnąłem głową.
– Nie. Jest znacznie gorzej.
– Tak?
– Powiem ci, ale musisz przyrzec, że nie wstaniesz od stołu.
– Okay.
– Przechodzę szkolenie na biegłego księgowego.
– O Boże – powiedziała Ingrid. – Na pewno nie mogę wyjść?
– Obiecałaś.
– Słyszałam o takich ludziach, ale nie wiedziałam, że naprawdę istnieją.
– Istniejemy. Tylko za bardzo nam nie pozwalają wychodzić, więc nie stanowimy zagrożenia dla społeczeństwa.
(…)
– Mel jest na praktyce w kancelarii adwokackiej. To musi być prawie tak samo nudne.
Spojrzeliśmy na Mel, która wybuchnęła piskliwym śmiechem, odrzucając włosy. Oczy jej błyszczały.
– Na pewno będzie świetnym adwokatem. Trzeźwa, poważna, godna zaufania – stwierdziłem.
(…)
– Już wiem, gdzie znajdę kogoś do podliczania rachunków za taksówki, kiedy będę prowadzić własne imperium wydawnicze.
– Z radością ci pomogę – powiedziałem. – Tylko pamiętaj, żeby nie wyrzucać paragonów”.

Cała akcja, wraz z retrospekcjami sięgającymi wcześniejszej dekady, została dobrze skomponowana. Co jest charakterystyczną cechą warsztatu Ridpatha, który był analitykiem finansowym i maklerem póki nie postanowił poświęcić się pisarstwu. Odtąd zajmująco opowiada o świecie, do którego 99,9% śmiertelników nie ma dostępu – wielkich finansów na słynnej Mili Kwadratowej londyńskiego City, czy przy nowojorskiej Wall Street.
Po „Błędzie krytycznym” (albo nawet zamiast niego) warto sięgnąć po inne jego książki. Choćby „Maklera”, opowiadającego o miłośniku i znawcy poezji, który staje się giełdowym rekinem.

A dwa lata później po fikcyjnych wydarzeniach z „Fatal error” i dwa lata przed wydaniem powieści, w innym świecie (po pierwsze realnym, a po drugie w Polsce, co samo w sobie tworzy szczególną rzeczywistość…) Paweł, student z Warszawy, i Maciej, student z Krakowa założyli stronę 90minut.pl. Opisywaliśmy to niegdyś TUTAJ. Później serwis przetrwał rozmowy Rycha i Zbycha na cmentarzu (będąca ich skutkiem ustawa antyhazardowa uderzyła zarówno w polski sport, jak sportowe media) i do dzisiaj ma się dobrze.
Dzięki obfitości i jakości informacji jest wyjątkowy w sferze futbolu, nie ma odpowiednika w innych popularnych dyscyplinach, np. siatkówce, koszykówce. W historii 90minut.pl brakuje wątku kryminalnego i obyczajowego, za to do zbudowania czegoś ciekawego i trwałego wystarczyła równowartość kilkuset funtów, a nie kilku milionów, jak w literackim odpowiedniku.
PAWEŁ FLESZAR

Michael Ridpath: BŁĄD KRYTYCZNY. Tytuł oryginału: Fatal error. Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA, Warszawa 2004

Komentowanie zablokowane.