Piękny bój z ośmioma Spartankami

Zupełnie nie wiem, czego się spodziewać po meczu ze Spartą; do poprzedniego przygotowywaliśmy się przez dwa tygodnie i przegraliśmy w październiku w Warszawie – zastanawiał się przed tygodniem trener Armatury Elitesek UEK, Tomasz Klocek. „Z tyłu głowy” ma chyba również szokującą porażkę w stolicy przed 11 miesiącami, kiedy jego zespół uległ ówczesnemu outsiderowi 0:3.
Zarówno w ubiegłym sezonie, jak w obecnym „Ekonomistki” są znacznie wyżej notowane w pierwszoligowej stawce od Sparty, ale do ich rywalizacji zaczyna się wkradać element obliczalności – wiadomo, że krakowiankom będzie ciężko… Dzisiaj wygrały 3:1 (25:19, 20:25, 25:22, 25:20), ale w żadnym momencie nie mogły być pewne korzystnego wyniku.

Tomasz Kamuda, szkoleniowiec Sparty  nie przywiózł pod Wawel czterech zawodniczek. Ze względów prywatnych z drużyną pożegnała się niedawno i wróciła w rodzinne strony Monika Bryczkowska, kontuzje kolan leczą Magdalena Gryko i Ewa Śliwińska, z kolei utalentowana środkowa reprezentacji juniorskiej, Aleksandra Sikorska skręciła nogę na wczorajszych zajęciach.
Stołeczna ekipa walczyła jednak nieustępliwie, sugestywności jej poczynaniom dodawał furkot spódniczek (w które jest ubrana jako chyba jedyna w Polsce) i głośne fetowanie zwycięskich akcji. Na przyjęciu stały dwie 17-latki, piłki podrzuca koleżankom o rok starsza rozgrywająca, a gros z nich wędrowało dzisiaj do atakującej Magdaleny Wawrzyniak. Gospodynie bardzo długo nie mogły ustawić bloku na popularną „Zosię”, a ta punktowała bezwzględnie z I i II linii.
Kontrolę nad przebiegiem I seta Armatura przejęła dopiero od stanu 18:19, wymuszając na przeciwniczkach kilka błędów (w tym odbioru dwóch z pięciu serwisów Katarzyny Walawender).

W drugiej partii nie było już apelacji; Wawrzyniak tym razem zanotowała udaną passę za linią końcową, a spartanki najmocniej zaakcentowały – widoczną podczas całego meczu – dobrą organizację w obronie i kontrach (sporo z nich finalizowała środkiem Ewelina Toborek). Było 7:10, 9:14, a nawet 11:19. Miejscowe odrobiły sporo strat (17:19), ale Paulina Głaz zdjęła wówczas Magdę Żochowską z pola serwisowego i szybko zrobiło się 17:21 oraz 18:23.
Podobne uderzenie, z wykorzystaniem tych samych środków, warszawianki przeprowadziły w kolejnej odsłonie (od 10:9 do 10:14 i 12:16). Tym razem Wawrzyniak upolowała zagrywkami Lucynę Borek, później rezultat się wyrównał (17:17, 19:20, 20:21), ale sukces miejscowym dała dopiero Żaneta Baran. Weszła w trakcie drugiego seta za bohaterkę środowej pucharowej konfrontacji w Pszczynie, Barbarę Kubieniec (Klocek: „Basia zdobyła dla nas awans„), już wtedy skutecznie uderzała ze skrzydeł, a we wspomnianej wyeżej końcówce podbiła nawet krótką Toborek i precyzyjnie nagrywała piłki do Iwony Kuskowskiej (która jedną bez namysłu wrzuciła nawet w pole rywalek).

Ostatnia partia przebiegała według utartego scenariusza, z tym że przy stanie 19:19 odbyła się niecodzienna akcja, z sześcioma bodaj ponowieniami ataków, którą przyjezdne rozstrzygnęły na swoją korzyść broniąc m.in. dwa zbicia z pierwszego tempa. Cieszyły się jednak krótko, bo za chwilę padło wyrównanie (20:20), a „brazylijkami” zaczęła nękać je Kuskowska. „Iwcia” podbiła też piorunujący cios Głaz po prostej, a jej koleżanki – Jowita Jaroszewicz i Walawender – zrekompensowały sobie część frustracji, jakie wcześniej odczuwały przez Wawrzyniak, fundując jej trzy „czapy”. – Graliśmy bardzo ładnie, racja, ale co z tego, skoro punktów za to nie ma… – rozkładał ręce Tomasz Kamuda. Za to krakowianki mają nie tylko trzy „oczka”, ale i pozycję wicelidera, na której powitają Nowy Rok.
W bieżącym kibiców czeka jednak jeszcze jeden siatkarski akcent w hali UEK, o czym można przeczytać TUTAJ.
PAWEŁ FLESZAR

ARMATURA ELITESKI UE Kraków – SPARTA Warszawa 3:1 (25:19, 20:25, 25:22, 25:20)
Sędziowali: Marcin Weiner (Mysłowice) i Rafał Pośpiech (Częstochowa). Widzów: 400.
UEK: Kuskowska, Walawender, Jaroszewicz, Kubieniec, Sachmacińska, Połeć oraz Borek (l), Baran, Ordak, Żochowska, Starzyk-Bonach. Trener: Tomasz Klocek.
SPARTA: E. Polak, Dybek, Ściborska, Wawrzyniak, Głaz, Toborek oraz Bulbak (l), K. Polak. Trener: Tomasz Kamuda.

Przebieg meczu – I set: 1:3, 3:3, 3:5, 5:6, 8:6, 8:8, 9:9, 11:9, 12:10, 13:11, 13:13, 15:15, 18:16, 18:19; II set: 1:0, 1:2, 3:4, 5:6, 7:7, 7:10, 8:10, 8:13, 9:14, 11:14, 11:19, 17:19, 17:21, 18:21, 18:23, 19:23, 19:24, 20:24; III set: 1:0, 2:1, 3:2, 3:4, 4:5, 6:5, 8:7, 10:9, 10:14, 12:14, 12:16, 13:17 17:17, 17:18, 18:19, 19:20, 20:21, 23:21, 23:22; IV set: 0:1, 1:2, 2:3, 3:3, 3:5, 4:6, 5:6, 5:10, 7:10, 7:11, 8:12, 10:12, 10:13, 11:14, 12:15, 15:15, 16:16, 16:18, 18:18, 18:19, 19:20.

Pozostałe wyniki i tabelę I ligi można znaleźć TUTAJ

Skomentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany ani wykorzystany. Pola oznaczone gwiazdka sa wymagane.*

Skorzystaj z HTML oraz: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Connect with Facebook

*