Boro(wanie) zębów trzonowych

W konfrontacji zespołów, które w ostatnich tygodniach ubiegłego roku pokazywały progres formy i/lub wyników, tendencję wzrostową utrzymały siatkarki Powiatowego Parku Rozwoju Wieliczka, pokonując dosyć pewnie PKCh PWSZ Tarnów, 3:1.

We wspomnianym okresie większe zdobycze notowały tarnowianki i to one zrazu kontynuowały tamtą grę. Sabina Podlasek zachowywała się „elektrycznie” w obronie i siłowo w ataku, wraz z koleżankami szybko wyprostowała wynik z 6:2 na 6:7 i 7:9. Adrianna Sobczak popisała się serią taktycznych, dokładnych serwisów do lewej linii bocznej (w którą zresztą dwukrotnie trafiła) – zrobiło się 8:17, a krótka kooperacja Katarzyny Borowskiej (za linią końcową) i Marty Świerczyńskiej (czujność przy siatce) oraz waleczność Katarzyny Świeży pozwoliły na zniwelowanie strat tylko do 16:20. Trzykrotnie przypomniała o sobie Podlasek, debiutująca w lidze w barwach PKCh PWSZ Aleksandra Mikołajewska dołożyła uderzenie lewą ręką z drugiej piłki, a zamknęła sprawę Adrianna Lewandowska, środkowa ubrana w buty skrzydłowej.
– Mieliśmy też problemy z ich blokiem, bo nie wychodziły nam szybkie wystawy, jakie trenujemy – analizuje trener gospodyń, Jerzy Janeczek. – Poprosiłem Kasię Borowską, żeby ustabilizowała rozegranie kosztem radosnej twórczości. A poza tym mieliśmy później bardzo dobry serwis.

Tym właśnie elementem jego podopieczne zaczęły przechylać szalę w drugim secie od stanu 8:8 (wcześniej było 5:0 i 8:4), najpierw za sprawą Świeży – 14:9. Borowska regulowała kontry, posyłając do Moniki Antos piłki wygodne do obijania rąk rywalek, a Świerczyńską wypuszczając na krótką. Po kilku akcjach Podlasek i Lewandowskiej przewaga zmalała (14:12, 15:13), ale wkrótce zaczęła rosnąć – 19:13, 21:14, 25:15 – tym bardziej że przyjezdne coraz częściej się myliły.
W trzeciej partii „Boro” boleśnie rozwierciła im zęby trzonowe. Blokowała często obok dysponującej dużym zasięgiem Świerczyńskiej, więc tarnowianki szukały „dziury” do ścięcia po prostej i tam nadziewały się na skaczącą w tempo Kaśkę. Tablicapo niewyraźnym początku (1:4, 3:5), uśmiechała się gospodyń – 7:6, 9:7, 13:9, 17:12, 18:15, 20:16. Decydujące ciosy zadały Świeży, Aleksandra Stanecka (as, który przeturlał się po taśmie) i Borowska – 23:17. Na finiszu w boisko gości wpadło przebicie „dyszlem”, a sprawę zamknęła „czapa” Patrycji Bandury i Świerczyńskiej.

Blok był zresztą atutem całej wielickiej drużyny, podobnie jak bardzo efektywna postawa w tyłach Weroniki Olipry. W czwartej odsłonie niewiele już miała okazji do wykazania się, bo przeciwniczki rzadko serwowały i atakowały. Sygnał do odjazdu dla miejscowych (5:5 – 12:5) znowu dały podania Świeży, w jej ślady szły koleżanki, a próby opanowania sytuacji w szeregach PKCh PWSZ były coraz bardziej desperackie. Przez jakiś czas zostawała w II linii do odbioru środkowa Ewelina Dyrek, potem w centrum pola stanęła nawet druga rozgrywająca Aleksandra Torbusińska, zmieniając nominalną przyjmującą.
Borowska bawiła się z coraz większą fantazją, to kompletnie „wyczyściła” partnerce siatkę, to przyłożyła sama, a rezultat był adekwatny – 13:7, 14:8, 17:9, 17:11, 20:12, 22:13. Ustaliła go kolejnym asem Stanecka – 25:14.

Stawką pozostałych pięciu kolejek sezonu zasadniczego są m.in. miejsca 5-6, które dają utrzymanie po jego zakończeniu, bez udziału w play off/play out. Aspirują do nich cztery zespoły: PKCh PWSZ (obecnie 19 pkt), MKS SAN-Pajda Jarosław (18), Developres II MKS V LO Rzeszów (17) i dobijający się do nich Powiatowy Park Rozwoju (14). Bardzo ważne znaczenie ma mecz czekający wieliczanki za dwa tygodnie w Rzeszowie. – Może być wręcz kluczowy – zgadza się Jerzy Janeczek. – Póki co, jestem dumny z dziewczyn. Wierzę, że nie był to jednorazowy wyskok.
PAWEŁ FLESZAR

POWIATOWY PARK ROZWOJU Wieliczka – PKCh PWSZ Tarnów 3:1 (20:25, 25:15, 25:18, 25:14)
Sędziowali: Damian Lic (Rzeszów) i Janusz Kaliński (Mielec). Widzów: 150.
PARK: Borowska, Antos, Świerczyńska, Bandura, Świeży, Stanecka oraz Olipra (l). Trener: Jerzy Janeczek.
PWSZ: Mikołajewska, Lewandowska, Dyrek, Podlasek, Brzezińska, Sobczak oraz Zemełka (l), Styrkowiec, Torbusińska, Ruszel, Pfeifer. Trener: Lesław Kędryna.

Komentowanie zablokowane.