Całe życie na parkiecie

W krakowskiej inauguracji II ligi koszykarze AGH i Cracovii sprawiali wrażenie nieco spiętych i szukających właściwego rytmu, ale i tak padł wynik 110:66 dla gospodarzy z Piastowskiej.

Pierwsze punkty w sezonie 2020/21 zdobył lewym półhakiem legitymujący się ekstraklasowym doświadczeniem Paweł Zmarlak, który zasilił latem akademików. Początkowo ton konfrontacji nadawał jednak Sebastian Dąbek, w niewiele ponad trzy minuty rozgrywając cztery pick’n’rolle i dwukrotnie ściągając przeciwników, aby oddać piłkę kolegom. Ci jednak nie zawsze byli w stanie udźwignąć ładunek jego fantazji, sam też spudłował po wjeździe, więc na tablicy świeciło się tylko 4:4 i 6:5.
Harce przerwał Tomasz Zych, wyrywając rywalom piłki, inicjując lub finalizując kontry. Efekt: debiutanckie punkty Mikołaja Smarzy, run 11-0 i prowadzenie 17:5, a po „trójce” Tomka – 23:12. Wtrącił im się tylko, rzutami zza łuku i z półdystansu, Olaf Bloda, który siedem lat temu przywdziewał koszulkę AGH.


Kryminał autora tej relacji, Pawła Fleszara, można kupić TUTAJ.

Kiedy Łukasz Kasperzec po raz pierwszy znalazł się w szatni wyczynowej drużyny seniorów Wisły, wówczas występującej na zapleczu ekstraklasy, istniały jeszcze Związek Radziecki i Jugosławia, telefony komórkowe rozmiarami i wagą przypominały cegłówki, a Michael Jordan miał na koncie tylko jedno mistrzostwo NBA. Od tamtej pory świat kilka razy przewrócił się do góry nogami, targały nim kryzysy finansowe, na czele z krachem z lat 2007-09, doszło do rewolucji cyfrowej, NBA przestawiła się na basket bezdotykowy, w mordercze kleszcze chwyciły ten okres AIDS i COVID. A „Kasper” ciągle gra w koszykówkę. W sobotni wieczór przy Piastowskiej zaczynałby trzydziesty ligowy sezon w karierze, ale gdy będąc siedemnastolatkiem z niezłej strony pokazał się w sparingach, trener trzymał go na ławce w rozgrywkach, twierdząc, że „młody musi swoje odsiedzieć”. Miał też przerwy, borykał się z nowotworem i dwoma poważnymi kontuzjami kolan.
Rok temu zwierzał się, że latem podczas pracy z reprezentacją Polski U-16 przytył 10 kilogramów i póki nie schudnie nie będzie się wygłupiał. Dzisiaj ma 46 lat i sylwetkę nie gorszą niż jego ćwierć wieku młodsi podopieczni z Cracovii. Dwukrotnie pojawiał się na parkiecie, na którym spędził większość życia. Pod koniec pierwszej kwarty zwodem rzutowym i asystą oszukał defensywę gospodarzy (23:16), później jeszcze dwukrotnie obsługiwał partnerów.

Akademicy nie bronią na razie z taką agresją, jak nakazuje im klubowa tradycja, a predestynuje skład personalny, ale w drugiej odsłonie nacisk na górze – zwłaszcza w wykonaniu Konrada Mamcarczyka i Damiana Dyrdy – zaczął przynosić coraz lepsze efekty. Skompletowali run 13-0 (38:20), pierwszą zdobycz w nowych barwach zaliczył Patryk Wydra, a kiedy Zmarlak popisał się podaniem nazywanym dawniej „od wybrzeża do wybrzeża” (spod swojej obręczy pod przeciwną) – Smarzy zwiększył przewagę do 43:20.
W trzeciej części Maksymilian Jakubek, Dąbek, Błażej Karlik i Bloda (dwukrotnie) dzięki trafieniom z obwodu utrzymywali różnicę około dwudziestu „oczek”. Spotkanie toczyło się dość ospale i tylko Kamil Jewuła z Dąbkiem się nie nudzili, bo ten pierwszy krył Sebastiana na całym placu.

Na starcie czwartej odsłony Dąbek jeszcze raz wcelował zza linii 6,75 m i to było wszystko (74:54), na co stać było Cracovię.
Bartosz Wróbel, któremu „nie siedziało” z daleka, punktował wjazdami i osobistymi dyktowanymi za faule przez nie wymuszone. Do statystyk wpisali się 17-latkowie, Miłosz Matyja (pierwszy występ w II lidze) i Dominik Korbiel, Zmarlak rozbił „setkę”, a rezultat ustalili wspólnie Dyrda („trójka” na 110:66) i Wojciech Bychawski, który gwizdem odwołał Damiana, kiedy ten w ostatnich sekundach gnał na kosz po pewnego lay up’a.
PAWEŁ FLESZAR

AZS AGH Kraków – CRACOVIA 110:66 (23:16, 24:13, 27:22, 36:15)
Sędziowali: Miłosz Tracz i Bartosz Kosmala. Widzów: 80.
AGH: Wróbel 29 (1×3, 4 as., 2 prz.), Zmarlak 18 (1×3, 9 zb., 6 as., 2 prz.), Zych 14 (2×3, 4 prz.), Smarzy 14 (4 as., 3 prz.), Mamcarczyk 4 (7 zb., 2 prz.) oraz Dyrda 10 (2×3, 4 zb., 4 as., 2 prz.), Jewuła 6 (1×3, 2 prz.), Medes 6 (8 zb.), Wydra 2 (6 as.), Matyja 3, Korbiel 2, Pieniążek 2. Trener: Wojciech Bychawski.
CRACOVIA: Bloda 14 (3×3, 7 zb.), Dąbek 13 (2×3, 6 as.), Kaliński 8, Hałka 8, Jakubek 3 (1×3) oraz Łopatkiewicz 14 (7 zb.), Karlik 5 (1×3, 4 as.), Bielski 1, Kasperzec. Trener: Łukasz Kasperzec.

Komentowanie zablokowane.