Całka na przedziale setki

Już pierwszego dnia turnieju finałowego w Wieliczce koszykarze miejscowego Regisu zapewnili sobie triumf w III lidze i rozstawienie z pierwszego miejsca do fazy ogólnopolskiej. Choć nie było to wyłącznie skutkiem ich zwycięstwa, 100:81, ze Skawą Wadowice.

Sporo działo się po zakończeniu sezonu zasadniczego. Unia MUKS 1811 Tarnów – za występ nieuprawnionego zawodnika (miał pauzować ze względu na przewinienia techniczne) – została ukarana walkowerami w wygranych wcześniej spotkaniach ze Skawą Wadowice i Regisem. Dzięki temu Skawa wymieniła Unię w turnieju finałowym III ligi, a Regis zyskał drugi punkt przewagi nad zajmującą drugie miejsce Politechniką Świętokrzyską Kielce.
Zgoła gorsza dla drużyny z „Miasta Soli” zdarzenie miało miejsce na treningu, kiedy kontuzji kolana doznał Dariusz Depta. – Jestem po rezonansie, więzadła są zerwane; mogę normalnie funkcjonować, nie utykam nawet, ale gdybym chciał jeszcze uprawiać sport muszę przejść rekonstrukcję. Póki co jednak operacja w prywatnym szpitalu jest dla mnie za droga, a na zabieg przez NFZ trzeba czekać nawet dwa lata. Zupełnie inaczej sobie wyobrażałem ta wiosnę – kręci głową doświadczony podkoszowy zawodnik, którego brak będzie sporym osłabieniem Regisu w walce o II ligę.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Przystępując do turnieju wieliczanie wiedzieli, że wystąpią w fazie ogólnopolskiej, bo kwalifikują się do niej dwie czołowe ekipy turnieju, ale zaliczone są wcześniej zdobyte punkty i bezpośrednie spotkania, więc nie mogła ich wyprzedzić Politechnika Krakowska. Musieli jednak postarać się o obronę pierwszej lokaty, która daje lepsze rozstawienie w półfinałach.
Inaugurujące turniej spotkanie ze Skawą zaczęli od nacisku w obronie, przechwytów i kontr, prowadząc 18:5, 22:11 i 26:13 po upływie kwarty. Serię trafień spod kosza zaczął już wówczas i kontynuował w drugiej części Łukasz Pająk. Po piątym zrobiło się 32:19, a po trójce Jakuba Dwernickiego – 35:21. Tyle że gospodarze zaczęli wówczas spuszczać z tonu. Jeszcze rzut Szymona Kunca z obwodu zaowocował przewagą 40:27, jednak stopniowo ona malała – 40:31, 42:31, 42:40, 46:42. Konrad Mamcarczyk zdobył w pierwszej połowie 15 punktów, sekundowali mu Sebastian Skrok i Karol Macięga, zaliczając tyle samo, ale łącznie.

A po powrocie z przerwy przyprawili miejscowych o jeszcze poważniejszy ból głowy: Jakub Jochymek wcelował z bliska, a Skrok z daleka i na tablicy pokazało się zaskakujące 46:47, a kiedy dołożył się Mamcarczyk – 48:49. Tutaj już weto postawili Kamil Kolber z Kuncem, którzy wjazdami po kosz finalizowali ataki (ten pierwszy czterokrotnie). Tak wyprostowali rezultat na 65:49. Pod nieobecność Depty więcej minut na parkiecie dostał 17-letni Tomasz Palmowski i na ogół spędzał ten czas pożytecznie. – To jego najlepszy mecz, odkąd go trenuję – oceniał później opiekun gospodarzy, Michał Sarota.
Jego podopiecznym przydarzyła się jeszcze krótsza drzemka w czwartej kwarcie, gdy Mamcarczyka wsparł niewysoki, ale sprytny Patryk Zarzycki. 75:69, 77:71, lecz Palmowski i Pająk, a wkrótce Kunc, zbiórką i dobitką, zadziałali jak mocna kawa. 85:73, do końca w obu ekipach dojechali rezerwowi, a 16-latek Filip Całka dowartościował ostateczny efekt, zaświecając 100 punktów.
Natomiast ponad dwie godziny później okazało się, że Regis nie może już stracić pierwszej pozycji, gdyż Politechnika Świętokrzyska uległa Politechnice Krakowskiej, 58:65.
PAWEŁ FLESZAR

Relację z drugiego meczu 1. dnia turnieju można znaleźć TUTAJ, relację z drugiego dnia: TUTAJ, a z trzeciego: TUTAJ.

REGIS Wieliczka – SKAWA Wadowice 100:81 (26:13, 20:19, 25:14, 29:25)
Sędziowali: Miłosz Tracz i Michał Zakrzewski. Widzów: 50.
REGIS: Kunc 21 (1×3), Pająk 18, Kolber 16, Palmowski 15, Dwernicki 12 (3×3), Gorgoń 6, Pobocha 4, Palonek 4, Całka 4, Gąska. Trener: Michał Sarota.
SKAWA: Mamcarczyk 26 (2×3), Skrok 14 (2×3), Macięga 10, Zarzycki 8, Świerkosz 8, Jochymek 6, Jędrzejowski 5, Pabich 2, Styła 2. Trener: Adam Kunowski.

Komentowanie zablokowane.