Całkiem spokojnie wypiję trzecią Kawę

Siatkarki PWSZ Tarnów przełamały siedmioletnią hegemonię AGH w akademickich rozgrywkach w Małopolsce, pokonując ją w finale na jej parkiecie, 3:1.

Rok temu obie reprezentacje spotkały się na tym samym boisku w bardzo podobnych okolicznościach. Świeżo zakończył się II-ligowy play off, w którym zespół AGH Kraków wyeliminował Grupę Azoty PWSZ Tarnów, a finał akademickich mistrzostw Małopolski wiele jego uczestniczek traktowało jak namiastkę rewanżu. Walka szła na noże, gorąco było nawet na trybunach, co opisywaliśmy TUTAJ. Tym razem to tarnowianki przystąpiły do finału z pozycji triumfatorek II-ligowego play off, a w hali przy Piastowskiej zabrakło tamtej elektryczności i publiczności (w miarę stale obserwowało mecz kilkanaście osób).
– Robicie duży odstęp, a potem zasypiacie. Obudźcie się! – mobilizowała podopieczne po pierwszym secie trenerka Akademii, Irina Bogdanowa. Jej vis-a-vis, Jan Salamon mógł wtedy powiedzieć to samo, zamieniając tylko pierwszy człon na „gonicie chwilę”.
To gospodynie wykazywały się dotąd większym zdecydowaniem, a fragmentami także ładną grą. Zaczęła Agata Kapusta (6:2), potem Anna Mysiak błyszczała zrazu z przodu (11:5), a kiedy przeciwniczki zbliżyły się na 12:10 – pokąsała je serwisem.
16:10, 16:12, Kapusta nie traci skuteczności, na środku punktuje Elżbieta Wojtunik. Robi się aż 22:13, Agata przerywa przyjezdnym przy 22:17, te jednak – poderwane znowu przez Izabelę Zemełkę – redukują straty do 23:20.
Wówczas nastąpiła chyba kluczowa dla tej części akcja, kiedy Kinga Pasiut obroniła dobitkę Zemełki na czystej siatce, a Szkodny skontrowała. Ona też ścinała trzykrotnie przy stanie 24:22; dwukrotnie ją podbijały, za trzecim razem były bezradne.

W PWSZ zabrakło pobudzających energetyków, a nawet – mogących pełnić podobną rolę – krzyków, za to była Kawa. Monika Kawa. Pociągnęła koleżanki w drugiej odsłonie; z pierwszych 10 punktów wraz z Inez Pfeifer zdobyły atakiem aż 70%. Monika dwukrotnie uderzała też przy 12:13 oraz ustaliła rezultat na 17:25, a przewagę zbudowała „czapami” Adrianna Sobczak.
W trzeciej części Monika mogła nucić utwór, którym grupa Nasza Basia Kochana 20 lat temu wygrała w Krakowie Festiwal Piosenki Studenckiej: „Spieszyć się nie należy/i ze wszystkiego otrząsnąć się jak pies, jak pies/całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę (…)„. Znowu to ona zaczynała (0:2) i kończyła (19:25), włączała się też w trakcie, podobnie jak pozostałe skrzydłowe, Pfeifer i Aleksandra Kaczyńska, mądrze uruchamiane przez Patrycję Lipińską.
Ponad połowę placu w przyjęciu kryła Paulina Czekajska, a jej team ani na moment nie stracił prowadzenia (choć zdarzało się ono niskie – 6:7, 10:11, 14:15).

Kiedy w czwartym secie przyjezdne szły po zwycięstwo (1:4, 5:7, 8:9), „Agieszanki” podstawiły im nogę. Sporo ożywienia wniosła znowu Nadia Siedlecka (tak samo było w półfinale, który relacjonowaliśmy TUTAJ), w polu walczyła Klaudia Korzeń. Przekręcały licznik na 8:7, 12:10 (as Mysiak), 14:12 (kiwka Natalii Wawryków). Wprawdzie Sobczak wyrównała na 15:15 trzema akcjami na środku, ale po zbiciu Kapusty było jeszcze 19:17.
Wtedy jednak krakowianki popełniły trzy błędy z rzędu, a od ostatniego remisu, 20:20, zapunktowała już tylko Siedlecka. A po drugiej stronie meldowały się kolejno Kawa (dwukrotnie), Kaczyńska i Pfeifer (z II linii na 21:25), jedna piłka zaś wyleciała w aut.

Dla tarnowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej jest to pierwszy triumf siatkarek w województwie w ciągu 18 lat jej istnienia. Dokonały tego za czwartą próbą, w poprzednich trzech finałach przegrywały właśnie z AGH.
Dla Akademii to pierwsza finałowa porażka w Małopolsce od 2008 roku, kiedy uległa krakowskiej AWF w jej hali. Paradoksalnie, obecna nastąpiła w okresie, w którym uczelnia finansowała drużyny siatkarek w II lidze (drugi sezon) i III lidze. Formalnie zgłoszone przez Miejski Klub Sportowy – czyli Pogoń – Proszowice, a występujące pod szyldem i na obiektach AGH.
Trzecią pozycję w akademickich mistrzostwach Małopolski zajęła AWF, czwartą UJ (o konfrontacji między nimi można przeczytać TUTAJ), piątą Uniwersytet Ekonomiczny, a szóstą Uniwersytet Rolniczy.
Cała szóstka ma prawo gry w turnieju półfinałowym akademickich mistrzostw Polski – Strefie C – zaplanowanym w Lublinie, 8-10 kwietnia.
PAWEŁ FLESZAR

AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA – PWSZ Tarnów 1:3 (25:22, 17:25, 19:25, 21:25)
Sędziowali: Damian Gołuszka i Kamil Szypuła (Andrychów).
AGH: Wawryków, Szkodny, Wojtunik, Kapusta, Janota, Mysiak oraz Pasiut (l), Korzeń (l), Siedlecka, Pietroczuk. Trener: Irina Bogdanowa.
PWSZ: Lipińska, Pfeifer, Zemełka, Kawa, Kaczyńska, Sobczak oraz Czekajska (l). Trener: Jan Salamon.

Komentowanie zablokowane.