Co masz zrobić w 2. połowie, zrób w 1.

Koszykarze krakowskiej Wisły odnieśli trzecie II-ligowe zwycięstwo z rzędu, w efektownym stylu odprawiając wyróżniający się zespół ubiegłego sezonu, MKS Skierniewice, 81:53.

W poprzednich rozgrywkach MKS awansował do czwórki, eliminując w ćwierćfinale play off AZS AGH Alstom Kraków. Latem jednak miał problemy budżetowe i pierwotnie zrezygnował ze startu w tej klasie. Dopiero w pierwszej dekadzie września udało się zebrać pieniądze i zgłosić do ligi. Do tego czasu jednak zawodnicy ćwiczyli mało, a i teraz nie robią tego dużo częściej. – Po dwa razy w tygodniu, a i to nie zawsze w pełnym składzie – zdradza grający trener MKS, Łukasz Mąkolski. – Do tego trzon drużyny jest po trzydziestce, a niektórzy mają po dziesięć kilo nadwagi – dodaje klepiąc się po brzuchu. – To hobby, nic więcej. Ale nie uważam, żebyśmy się prezentowali dużo gorzej niż w ubiegłym roku, może poza tym meczem. Jesteśmy po prostu zespołem własnej hali, gdzie bardzo trudno jest nas pokonać.
Szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”, Łukasz Kasperzec komplementuje jednak przyjezdnych. – Zabiliśmy ich dzisiaj „fizycznością”, szybkością i siłą. Ale obok AGH, uznanej firmy na poziomie II ligi, Skierniewice to jeden z najmniej wygodnych przeciwników. Bardzo myślący – uzasadnia.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Jego podopieczni uczestniczą w zajęciach od pięciu razy w tygodniu (uczniowie, którzy przedpołudniami muszą być w szkole) do dziewięciu razy i ten rozziew było widać na parkiecie. Jak objęli prowadzenie w 30. sekundzie, tak pozostali na nim do końca, a o zwycięstwie przesądziły praktycznie dwa szturmy. W pierwszej kwarcie sygnał do odjazdu z 12:6 na 24:6 dał akcją 2+1 Mateusz Piotrowski, a zamknęli go Jakub Żaczek („trójka”) i Krzysztof Czajka (półdystans). Gra była dosyć swobodna z obu stron, ale goście kilka razy w dogodnych pozycjach nie trafiali z bliska.
W drugiej kwarcie wiślacy zanotowali serię 13:0 (od 28:14 do 41:14), pod tablicami rządził Piotrowski, który w tej części zdobył 9 z 22 punktów drużyny. Przy stanie 46:19 wszystko praktycznie było przesądzone. – Mieliśmy plan, żeby zmęczyć ich w pierwszej połowie, a rozstrzygnąć mecz w drugiej, ale udało się to już przed przerwą… – komentuje Kasperzec.

Po pauzie miejscowi ciągle przewyższali rywali szybkością tak jak rowerzysta przewyższa pieszego, zdarzały się akcje finezyjne (m.in. wjazd Rafała Zgłobickiego wzdłuż linii bocznej, z piłką trzymaną w jednej ręce, wyciągniętej w bok i do góry), a parę razy i zupełne fanaberie (rzuty w pozycji bokiem do kosza, np. po dwutakcie zakończonym kilka metrów od niego).
W ostatnich sekundach trzeciej kwarty Kamil Kolber przekozłował 2/3 boiska ścigając się z syreną i trafił za trzy po gwałtownym zatrzymaniu. Strzał z dystansu Jakuba Lewandowskiego dał krakowianom w 33. minucie najwyższą przewagę – 73:40. Potem nieco zmalała, a wynik ustalił, na 81:53, skierniewiczanin Kacper Dominiak, na miesiąc przed piętnastymi urodzinami zaliczając pierwsze II-ligowe punkty w życiu.

W dużo cięższym meczu bierze udział Wojciech Gorgoń, który latem został przetransferowany do Wisły z Regisu Wieliczka. Przeszedł operację kostki, wrócił do treningów, ale staw ciągle mu doskwierał. – Znalazł lekarza w Niemczech, który obiecał mu, że przez miesiąc go wyleczy – opowiada Kasperzec. – Wojtek ćwiczy tam po 6-7 godzin dziennie, uczestniczy w zajęciach rehabilitacyjnych, ale także sportowych. Mam nadzieję, że dojdzie do siebie, bo rozumiem jego problemy. Sam po operacji kolana czułem ból w czasie obciążeń przez kilkanaście lat.
PAWEŁ FLESZAR

WISŁA Kraków – MKS Skierniewice 81:53 (24:12, 22:7, 21:21, 14:13)
Sędziowali: Michał Szybisty i Mariusz Kuniec. Widzów: 90.
WISŁA: Piotrowski 21 (15 zb.), Zgłobicki 17 (1×3, 4 zb.), Urbanek 6 (8 zb., 2 prz.), Krawczyk 4 (7 zb., 6 as., 2 prz.), Majka 2 (5 as., 4 zb.) oraz J. Lewandowski 12 (2×3), Kolber 7 (1×3, 5 zb.), Dąbek 5, Czajka 4 (4 zb.), Żaczek 3 (1×3, 8 zb.), Góralski, Rerak. Trener: Łukasz Kasperzec.
MKS: Krajewski 15 (4 as., 4 zb.), Zieliński 11 (1×3, 5 zb.), Wójcik 8 (1×3, 11 zb., 2 prz.), Łapiński 7 (1×3, 3 prz.), Nowicki 4 oraz A. Lewandowski 4 (7 zb.), Muś 2, Dominiak 2, Mąkolski, Gontarek. Trener: Łukasz Mąkolski.

Pozostałe wyniki i tabelę grupy B II ligi można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.