Córki śladem matek

Developres Rzeszów potwierdził pozyskanie dwóch pierwszych zawodniczek „z zewnątrz”: rozgrywającej Adrianny Szady i skrzydłowej Gabrieli Mazur, które łączy pętla czasu obejmująca dwie dekady.

W sezonie 1992/93 podstawowymi siatkarkami rzeszowskiego Zelmeru były Magdalena Szady (z domu Krakowska) i Ewa Brągiel-Mazur. Magdalena – podobnie jak jej mąż, Krzysztof – była wychowanką Stali Mielec, w 1991 roku urodziła się im córka Adrianna. Po wspomnianym sezonie Zelmer wycofał się z rozgrywek. Z kolei w 1994 roku przyszła na świat córka Ewy – Gabriela.
Adrianna Szady do 19-tego roku życia trenowała siatkówkę w Stali, także z pierwszą drużyną, w której zaliczyła jeden mecz w ekstraklasie – przeciwko Gedani Żukowo, wiosną 2010 r. Po maturze trafiła do Krakowa, studiuje inżynierię biomedyczną na Akademii Górniczo-Hutniczej, a w siatkówkę grała w AGH Galeco Wiśle – w minionym sezonie występowała w I lidze, do której rok temu wywalczyła awans.
Gabriela Mazur jest wychowanką MKS V LO Rzeszów, w 2010 r. wraz z równie młodziutkimi koleżankami weszła do II ligi, gdzie ich zespół rywalizował przez 3 lata (najpierw pod szyldem Bolesława Rzeszów, a ostatnio – San-Pajda MKS V LO Łańcut). W 2012 r. zdobyły brązowy medal mistrzostw Polski juniorek.
Niedawno Developres podpisał 6-letnią umowę z MKS V LO (o jej zasadach pisaliśmy TUTAJ), a Gabriela jest pierwszą zawodniczką pozyskaną w jej ramach.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Kontrakt z Szady klub zawarł już przed piątkiem, a od wczoraj przebywa ona w Gdyni, gdzie występuje w akademickich mistrzostwach Polski w siatkówce plażowej. – Nie chcieliśmy tego ogłaszać wcześniej, gdyż toczyły się rozmowy z innymi dziewczynami. Wolałem, aby któraś usłyszała ode mnie, że z niej rezygnujemy, niż miałaby się domyślać z innych informacji – tłumaczy prezes Developresu, Rafał Mardoń.
Dodaje, iż nie przedłużą kontraktu z Gabrielą Gasidło i Pauliną Pyrć, w składzie nie będzie też raczej rozgrywającej Agaty Wilk, która jednak ma ważną umowę. – To pozostało do ustalenia: być może ją gdzieś wypożyczymy – precyzuje.
Do tej pory z beniaminkiem związała się na nowy sezon piątka dotychczasowych jego siatkarek: Izabela Cieśnik, Anna Myjak, Magdalena Olszówka, Paulina Peret, Katarzyna Warzocha. Z pozostałymi toczą się negocjacje.

Kilka dni temu wiceprezes rzeszowskiego klubu, Wiesław Kozieł wyjaśniał, że wybór nowego trenera zależy od tego, jakie zawodniczki ze sobą „przyprowadzi”. Jednocześnie wymienił trzech kandydatów: Dominika Kwapisiewicza, Jacka Skroka i Marcina Wojtowicza. Na tego ostatniego wskazywałoby przejście do Developresu Szady, która była jego podopieczną przez półtora roku w Wiśle. – Nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam – śmieje się Mardoń. – Wszystko rozstrzygnie się niedługo. Toczą się też ciągle rozmowy z zawodniczkami, które mogłyby przenieść się do nas.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.