Cukier krzepi, energetyk jeszcze lepiej

W III-ligowej konfrontacji rezerw te od drugoligowca okazały się silniejsze od pierwszoligowca – siatkarze MKS II Andrychów pewnie pokonali w Krakowie, 3:0, Hutnika II Dobry Wynik.

Edukacyjna rola hollywoodzkich produkcji jest trudna do przecenienia, a objawia się nawet w siatkówce. Co rusz inna drużyna dodaje sobie animuszu po każdej udanej akcji okrzykiem starożytnych Spartan. Dzisiaj w hali III LO na osiedlu Wysokim „Au!!” było słychać dużo głośniej i częściej, niż „HaKaeS!„.
Już w momencie, gdy Maciej Maryon skacząc do ataku z szóstej strefy zaliczył dwie „zdrapki”, po których zwolnione piłki spadały w środek pola miejscowych, a na tablicy pokazało się 1:3. I gdy z tej samej pozycji przyłożył pełną parą, zmieniając zapis na 3:7. Tak samo po trzypunktowej sekwencji – blok, krótka, przepchnięcie – Arkadiusza Sordyla, która wywindowała wynik do 6:14. – Przestawiłem go z prawego skrzydła na środek, bo tutaj mniej „rozpyla”, a ma olbrzymi zasięg, to niech wisi i robi krzywdę przeciwnikom – wyjaśnia nową pozycję Arka szkoleniowiec MKS, Henryk Włodarczyk.
Wprawdzie serwisy Wojciecha Daniela zredukowały różnicę do 14:19, ale Rafał Pochłopień nie zdeprymował się własnym niedokładnym przyjęciem i mądrze splasował po prostej. Po znakomitej kiwce (za plecy, tuż za siatkę) Kacpra Pstrowskiego było 15:21, on też zamknął sprawę wrzutką lewą ręką w 6. metr. 16:25, a finezję wysokiego, 17-letniego rozgrywającego przyjezdnych można było podziwiać również później, np. kiedy bezczelnie wcisnął z góry krakowianom uciekającą piłkę. – On z kolei był środkowym, ale ze względu na problemy kręgosłupem nie może wysoko skakać – opowiada Włodarczyk. – Ma fajne palce, odwagę, żeby jeszcze ustabilizował swoje podejście do siatkówki…

Druga partia zrazu przebiegała sympatyczniej dla gospodarzy – 5:2 po podaniach Macieja Jedwabnego, 13:7 po nieporozumieniach w szeregach MKS – jednak co łatwo przyszło, łatwo poszło. Z 15:10 zrobiło się 15:18. Seweryn Zdrada nie mylił się za linią końcową, trener nowohuckiej ekipy, Łukasz Przybyła próbował zahamować obsuwę biorąc dwa czasy, ale jego podopieczni raz po raz bili w aut bądź w taśmę, a bardziej udane zagrania gasili „czapami” Pstrowski i Pochłopień.
Bartosz Kołodziej przerwał im uderzeniem po skosie, a asem w linię zmniejszył dystans do 18:19, lecz najpierw przypomnieli o sobie Maryon z Pstrowskim, a potem odezwały się stare błędy krakowian. 18:23, 19:25.

Na ławce MKS funkcjonował otwarty (acz przenośny) bufet. Mleczna czekolada, batonik, parę puszek napoju energetycznego, które cieszyły się największą popularnością. – Wzmacniamy się starymi metodami – żartuje opiekun drużyny. – Sponsor ciągle obdarowuje takimi rzeczami chłopaków, a im to czasem dobrze robi. Ja sam, kiedy jeszcze wychodzę na boisko, gram słabiej jeśli paru łyków nie wypiję – śmieje się 56-letni były zawodnik, mąż siatkarki i trenerki (Dorota), tato trenera (Jan – Błękitni Ropczyce) i siatkarza (Wojciech – Cuprum Lubin).
Niezależnie, czy sprawił to cukier i energetyki, czy elementy czysto sportowe – w trzeciej odsłonie styl gości przyniósł jeszcze lepsze efekty. Spokojnie, z wyczuciem w tyłach (Patryk Wojtal), twardo serwisem (1:5 po asie Sordyla), twardo blokiem, twardo w ataku (po trzech ścięciach nietypowo ciągnącego rękę Zdrady – 2:6, po uderzeniu „sierpem”, zza siebie, Pochłopienia – 3:9). 7:11, 7:14, 8:16, 10:18. Wprawdzie Piotr Fenoszyn przyłożył zagrywką z wyskoku (15:20), ale Piotr Droździk odpowiedział punktowymi flotami na 15:22 i 15:24, a zaraz zrobiło się 15:25.
– Dzisiaj psuliśmy mniej serwisów, za to przez cały mecz kiepsko odbieraliśmy. Trzeba pracować nad ustawieniem blok-obrona i nad przyjęciem – analizuje Łukasz Przybyła, którego zespół przyzwyczaja się do piątkowego rytmu w III lidze. – Nie możemy korzystać z tej hali w soboty. A nasz mecz w Olkuszu w następnej kolejce też najprawdopodobniej odbędzie się dzień wcześniej – wyjaśnia.
PAWEŁ FLESZAR

HUTNIK II DOBRY WYNIK Kraków – MKS II Andrychów 0:3 (16:25, 19:25, 15:25)
Sędziowali: Andrzej Sobieraj i Piotr Sobieraj (Kraków). Widzów: 30.
HDW: Fremel, Jedwabny, Żuchowski, Daniel, Ćwiertnia, Pysz oraz Waloch (l), Fenoszyn, Kołodziej, Walenciak. Trener: Łukasz Przybyła.
MKS: Pstrowski, Maryon, Sordyl, Kras, Pochłopień, Kotlarski oraz Wojtal (l), Smolec (l), Zdrada, Droździk. Trener: Henryk Włodarczyk.

Komentowanie zablokowane.