DevelopRes za przykładem Yawalu

Istniejący niespełna trzy miesiące rzeszowski klub ma kadrę czternastu zawodniczek i ponad 200 tysięcy budżetu, a w I lidze może sobie pozwolić nawet na trzykrotnie większe fundusze. Celem na nadchodzący sezon jest awans do niej, ale…

Jeśli się nie uda, tragedii nie będzie – twierdzi Rafał Mardoń, prezes KS DevelopRes, a także członek zarządu i dyrektor finansowy sponsorującej go firmy pod tą samą nazwą. – Zobaczymy, jak to się potoczy, bo dzisiaj nie wiadomo z kim będziemy grać. Liczę, że damy radę, ale najważniejsze, żeby na mecze coraz liczniej przychodzili ludzie, żeby dobrze się bawili i żeby nasza drużyna wygrywała, co powinno dodatkowo zachęcić kibiców.
Zespół będzie grał w hali IV LO przy ul. Dąbrowskiego, mogącej pomieścić 300-400 widzów. W czternastoosobowym składzie (podajemy go na dole tekstu) znalazło się sporo zdolnych, młodych zawodniczek, pięć pochodzi z Patrii Sędziszów Młp., na której miejscu DevelopRes ma występować w II lidze. Rozważane jest ściągnięcie jeszcze jednej środkowej. Trenerem będzie Tomasz Kamuda, pochodzący z nieodległego Mielca, wychowanek tamtejszej Stali, osiadły w Rzeszowie. – To ostatnie też się liczy; ale zdecydował fakt, że jest ambitny, młody, a ma już pewne doświadczenia i wiedzę – tłumaczy Mardoń. – Jan Such miał być u nas trenerem-koordynatorem, pracuje jednak ciągle w Camperze Wyszków. Pozostajemy w kontakcie – jest naszym mentorem, doradcą.

Klub formalnie powstał 25 kwietnia, kiedy został wpisany do rejestru stowarzyszeń. Miał też propozycje kupna miejsca w I lidze. – Nie zdecydowaliśmy się na to, bo nie byliśmy gotowi organizacyjnie; zbyt dużo rzeczy musieliśmy budować od zera. Między innymi dlatego na razie odpuściliśmy tworzenie grup młodzieżowych; postaramy się o to w przyszłym roku, kiedy już zaistniejemy w świecie siatkówki, myślimy również o współpracy regionalnej w szkoleniu młodzieży – mówi prezes.
Wyjawia, że budżet będzie wynosił ponad 200 tysięcy złotych, ale ciężar pokrycia go spadnie nie tylko na DevelopRes. – Jako firma deweloperska współpracujemy z różnymi podmiotami, które zadeklarowały dofinansowanie drużyny. Będą to banki, wykonawcy, mam nadzieję, że włączą się władze miasta – wylicza. Można domyślać się, że w tej grupie znajdą się bank Pekao SA i firma Aleco, sponsorujące w minioną niedzielę organizowany przez DevelopRes turniej siatkówki plażowej kobiet (sportkrakowski.pl pisał o tej imprezie TUTAJ).
O wszelkich zamiarach Rafał Mardoń mówi bez zadęcia. – Gdybyśmy awansowali, chcielibyśmy spokojnie grać w I lidze, bez wielkich dążeń, ale i nie broniąc się przed spadkiem: w górnej połówce tabeli – opisuje. – Może to kosztować 600-700 tysięcy złotych na sezon? Spotkałem się już z takimi szacunkami. Myślę, że będziemy mogli sobie na to pozwolić.

Opowiada, że do zainwestowania w siatkówkę właściciela DevelopResu, Ryszarda Walasa zainspirował przykład kilku biznesowych znajomych, którzy wcześniej łożyli na tę dyscyplinę. – Wiem, że szef rozmawiał na ten temat z różnymi ludźmi, spore znaczenie miał przykład Yawalu, który sponsorował AZS Częstochowa – uważa. – Pan Walas ma także fabrykę okien, więc blisko współpracował z Yawalem. A ta firma jest dowodem, że można się wypromować, zbudować dobry wizerunek dzięki siatkówce.
Jest to bardzo popularny sport, którym interesują się całe rodziny, a my budujemy mieszkania dla rodzin. Chcemy w taki sposób się kojarzyć i być coraz bardziej rozpoznawalni – precyzuje motywacje DevelopResu jego dyrektor.

On sam zrezygnował z kariery siatkarskiej dla biznesu, ale też nigdy tej dyscypliny zupełnie nie porzucił. Odnosił sukcesy młodzieżowe (srebrny medal w kategorii kadetów), z Okocimskim Brzesko awansował do Serii B. Po przestawieniu ze środka miał predyspozycje na solidnego przyjmującego z niezłymi warunkami fizycznymi – jeśli nie w ekstraklasie, to na jej zapleczu – jednak po spadku „Piwoszy” do II ligi najpierw zrobił magisterium na ówczesnej Akademii Ekonomicznej w Krakowie, a potem wyjechał na studia podyplomowe do Niemiec. – Postawiłem na naukę i karierę zawodową – nie owija w bawełnę.
Kiedy Rafał zaczął trenować siatkówkę, a potem dołączył do niego młodszy brat Paweł (również zawodnik Okocimskiego, a później I-ligowego Energetyka Jaworzno), wciągnęła ona ich ojca – Tadeusza, który został działaczem klubu, szefem sekcji siatkówki, a dzisiaj prezesuje prowadzącemu szkolenie młodzieży Gryfowi Brzesko. Rafał z kolei zawsze – czy to za zachodnią granicą, czy potem na Podkarpaciu – znajdował drogę na parkiet w zespołach na poziomie drugiej ligi lub czołówki trzeciej. Ostatnio w Głogovii Głogów Młp. – Liczę, że uda mi się ciągle w niej występować – uśmiecha się 35-latek. – Jeden trening w tygodniu i mecz. Gdybym miał więcej wolnego, może chodziłbym dwa razy na zajęcia, ale teraz to nierealne. Chodzi raczej o to, jak mądrze wszystko „poobkrawać”, żeby na wszystko starczyło czasu: rodzinę, pracę w firmie, funkcję prezesa klubu, grę.
PAWEŁ FLESZAR

Skład DevelopResu Rzeszów (w nawiasach ostatnie kluby zawodniczek)
rozgrywające: Karolina Filipowicz (Szóstka Biłgoraj), Agata Wilk (Piast Szczecin)
skrzydłowe: Barbara Adamska (Silesia Volley I Mysłowice), Wanda Cholewa (Sokół AZS AWF Katowice), Gabriela Gasidło (Karpaty Krosno), Karolina Grzelak (Jadar Politechnika Radom), Aleksandra Mich (Extrans Patria Sędziszów Młp.), Magdalena Olszówka (Silesia Volley I), Karina Róg (Patria).
środkowe: Izabela Cieśnik (Joker Mekro Świecie), Anna Myjak (Patria), Katarzyna Warzocha (Karpaty)
libero: Paulina Peret, Paulina Pyrć (obie Patria)
trener: Tomasz Kamuda

Skomentuj