Długość lontu niepewności

Cracovia prowadziła przez niemal całe 192. Wielkie Derby Krakowa i choć w końcówce straciła kontrolę, to pokonała na własnym stadionie Wisłę, 2:1.

Pierwszy gol padł już 67 sekund po niesmacznym incydencie (ubrani na czarno kibice gości zakłócili minutę ciszy poświęconą zmarłemu kardynałowi Franciszkowi Macharskiemu) i pierwszym gwizdku sędziego. Jakub Wójcicki rozpędził się po prawej stronie, a gdy trybuny zaczęły krzyczeć: „strzelaj, strzelaj!” – piłkę spod nóg wybił mu do tyłu Rafał Pietrzak. Marcin Budziński uderzył ją z 25 metrów szybciej, niż ktokolwiek zdążył otworzyć usta – technicznie, miękkim łukiem, idealnie tuż przy słupku.
To trafienie ustawiło może nie tyle ostateczny wynik, co obraz gry, bo gospodarze cofnęli się, czekali na kontry. – W tym meczu wrażenia estetyczne i statystyki były mało ważne. Liczyło się tylko zwycięstwo – podkreśla trener „Pasów”, Jacek Zieliński.
Wiślacy mieli sporo miejsca, ale niezbyt dużo pomysłów na wyrównanie. Z przeciętności wybiła się dwójkowa kombinacja Rafała Boguskiego ze Zdenkiem Ondraszkiem, którego kopnięcie obronił Grzegorz Sandomierski, podobnie jak próbę Krzysztofa Mączyńskiego zza pola karnego. Jeszcze „Boguś” nieznacznie chybił z 15 metrów i to by było na tyle. Po drugiej stronie Mateusz Szczepaniak pokazał niezłą szarżę, „Budzik” pudło z dystansu, a Mateusz Wdowiak – coś w rodzaju „no-look pass” do Szczepaniaka, po którym ten upadł w „szesnastce”, lecz arbiter nie zdecydował się na karnego.

I gdy zbliżała się przerwa, Erik Jendrisek szarpnął prawym skrzydłem, wypuścił Wójcickiego, ten podał przed bramkę, a Szepaniak w pojedynku biegowym z Arkadiuszem Głowackim nabrał takiej dynamiki, że prawie wpadł do siatki w ślad za posłaną tam futbolówką.
Jeśli ktoś narzekał na atrakcyjność pierwszej połowy, zatęsknił za nią po pauzie, bo druga była wręcz bezpłciowa. Wprawdzie padł w niej gol dla Cracovii, ale nieuznany ze względu na wcześniejszy faul. Poza tym po obu stronach nie działo się zbyt wiele. Widać, że Wisła jest w głębokiej depresji, a derbowe niepowodzenie, choć prestiżowe, jest jej najmniejszym problemem. W Lotto Ekstraklasie poniosła trzecią porażkę z rzędu, prezentuje nijaką formę, a na dodatek dzisiaj pojawiła się informacja, że jej nowy właściciel, Jakub Meresiński ma zarzuty prokuratorskie o wyłudzenie podatku VAT i od dwóch lat toczy się przeciwko niemu postępowanie.
– Wolałbym się skupić na stronie sportowej. Ale oczywiście nie pomaga nam to, że w dniu meczu w Gdyni dowiadujemy się o sprzedaży klubu, albo dzisiaj czytamy taką informację – mówi szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”, Dariusz Wdowczyk. – Jeśli chodzi o to, co działo się na boisku, mniejsze pretensje mam do defensywy, a większe do napastników, którzy byli zbyt statyczni i odstawali od reszty zespołu.

Gdy spotkanie dogasało, Tomasz Cywka dośrodkował z prawej płasko i precyzyjnie, a Patryk Małecki – niemiłosiernie wygwizdywany i obrażany przez miejscowych fanów – z refleksem odnalazł się między dwoma obrońcami i trafił tuż przy słupku. Wydawało się, że może to być element zaskakującego zwrotu wydarzeń, bo Daniel Stefański doliczył cztery minuty, a „Craxa” nie potrafiła przejąć inicjatywy, ale i rywali nie było już na więcej stać.
– Siadamy na beczce prochu, ktoś podpala lont – Wdowczyk filozoficznie komentuje przypomnienie, że poprzednią derbową przegraną, w grudniu ubiegłego roku, Kazimierz Moskal przypłacił posadą. – Nie wiadomo, jak ten lont jest długi, ale już się pali…
PAWEŁ FLESZAR

CRACOVIA – WISŁA Kraków 2:1 (2:0)
Bramki: Budziński 2, Szczepaniak 43 – Małecki 88. Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Polczak, Steblecki – Popović, Sadlok, Małecki. Widzów: 14 000.
CRACOVIA: Sandomierski – Wójcicki (72. Ferraresso), Polczak, Wołąkiewicz, Deleu – Covilo – Jendrisek, Budziński, Cetnarski (84. Steblecki), Vestenicky (30. Wdowiak) – Szczepaniak. Trener: Jacek Zieliński.
WISŁA: Załuska – Cywka, Głowacki, Sadlok, Pietrzak – Popović (60. Brlek) – Boguski, Mączyński (79. Uryga), Małecki – Brożek (45. Zachara), Ondraszek. Trener: Dariusz Wdowczyk.

Pozostałe wyniki i tabelę Lotto Ekstraklasy można znaleźć TUTAJ

Komentowanie zablokowane.