Do niewysokiej również trzeba skakać

Siatkarki AZS AWF Kraków wygrały pierwszy mecz w rundzie finałowej III ligi. Obie reprezentacje Uniwersytetu Rolniczego awansowały do półfinałów akademickich mistrzostw Polski.

„Wuefistki” podjęły na własnym parkiecie bohaterki bodaj najbardziej emocjonującej i długotrwałej walki w III lidze. Nastolatki z Maratonu przez wiele kolejek kręciły się wokół czwartego miejsca, dającego prawo udziału w najważniejszej fazie. Mimo że ciągle odrobinę brakowało do zapewnienia sobie premiowanej lokaty, biły się wytrwale, pokonały nawet wicelidera. A w ostatniej kolejce odebrały nagrodę za wiarę i nieustępliwość, bo odniosły szóste zwycięstwo w tym roku, a ich najgroźniejszy konkurent, Kęczanin stracił punkt w Andrychowie.
Siłą rzeczy teraz w każdym spotkaniu stają przed wyższymi wymaganiami. W pierwszym dzisiejszym secie gospodynie zbudowały olbrzymią różnicę serwisem: Magdalena Bilczewska zaliczyła 5 asów, Izabella Gablankowska – dwa, a Anna Dziekan i Magdalena Jaszkowska – po jednym. Na tablicy pokazywał się adekwatny wynik – 3:0, 6:1, 10:2, 14:7, 14;9, 19;9, 19:11, 22:11, 22:14, 25:14.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Już wtedy jednak przyjezdne w sytuacjach, gdy radziły sobie z przyjęciem – dzieliły się akcjami z krakowiankami. W taki sposób utrzymały równowagę do połowy drugiej partii – 2:2, 3:5, 5:5, 6:7, 7:9, 8:10, 11:10, 11:11, 14:13 – aż serią podań pocelowała je Olga Klocek. 18:13, a decydujący cios nadszedł z rąk Joanny Mazurkiewicz, zagrywającej od 19:17 do końca i notującej w tym okresie dwa asy i tyleż wystaw na krótką do Gablankowskiej, która miała też na koncie dobitkę.
Wśród krzeszowiczanek najlepiej w ofensywie spisywały się Małgorzata Płatek i Magdalena Nowak, a trener miejscowych, Tomasz Klocek namawiał swoje zawodniczki, aby do tej drugiej, niewysokiej nie skakały do bloku, bo sprytnie obija im ręce. Tyle że ambicja i skoczność Magdy są odwrotnie proporcjonalne do jej wzrostu, bo zaczęła uderzać w parkiet przed ich linią obronną. – Rozstrzelała się, trzeba zmienić taktykę i skakać – z humorem nawoływał Klocek, kiedy dawna libero niemal w pojedynkę dała Maratonowi prowadzenie 8:5 w trzeciej odsłonie.
Jako że Hanna Piechota rozrzucała też piłki do Płatek i Agnieszki Dymacz, krakowski blok nie mógł „zaskoczyć”, a rywalki prowadziły 11:7 i 14:11. Izabela Cieżyńska ścięciem i asem zmniejszyła dystans do 14:13, było jeszcze 15:13 i 16:14, gdy powracająca po kontuzji Olga Klocek kolejną serią zza linii końcowej (m.in. 3 asy) zmieniła rezultat na 22:16 dla AZS AWF. I to miał być finał, ale Gosi Płatek nie spieszyło się w środowy wieczór do domu. Teraz to ona pokłuła przeciwniczki płaskimi, ostrymi serwisami. Przy współudziale Dymacz i koleżanek uzyskały setbole 24:23 i 25:24. Przy tym drugim miały piłkę „w górze”, do ataku, podobnie jak przy 26:26, ale obu nie udało im się wykorzystać, a Paulina Włodarczyk przecięła wątpliwości krótką – 28:26.

Ze względu na obowiązki ligowe w tym spotkaniu Magda Jaszkowska nie mogła wystąpić kilka kilometrów dalej w hali przy Kamiennej, gdzie Politechnika Krakowska zmierzyła się z Uniwersytetem Rolniczym o wejście do szóstki akademickich mistrzostw Małopolski. Ekipa gości miała już solidną zaliczkę, w postaci zwycięstwa 2:0 na własnym parkiecie, a już w pierwszej partii przesądziła o swoim awansie. Mecz stał się towarzyski i zarazem wydłużył. Tie-breaka świetnie zaczęła Agnieszka Kowalska, trudnymi podaniami ustawiając koleżankom przeciwniczki do „czapy”. 6:0, 7:1, ale Anna Kościelna i Katarzyna Migdał pociągnęły swoją drużynę do pogoni. Zrobiło się 7:4, 10:8, 12:11, lecz ważne punkty zdobywały Aleksandra Chmiel i Katarzyna Borczuch, a ostatnie zbicie UR powędrowało w aut.
To jednak dziewczyny z Uniwersytetu zdobyły prawo występu w turnieju Strefy C w Lublinie – półfinale akademickich mistrzostw Polski. We wtorek to samo (tyle że zawody będą w Białej Podlaskiej) udało się siatkarzom tej uczelni, którzy w jeden wieczór dwukrotnie pokonali Collegium Medicum UJ.
– Najpierw muszę porozmawiać z podopiecznymi, niech zadeklarują, czy chcą jechać i poważnie grać. Wtedy podejmę decyzję o naszym udziale w tych turniejach – zastrzega Janusz Zachara, trener UR.
PAWEŁ FLESZAR

III liga siatkarek:
AZS AWF Kraków – MARATON Krzeszowice 3:0 (25:14, 25:17, 28:26)
Sędziowali: Andrzej Nowakowski i Krystyna Nowakowska. Widzów: 20.
AWF: Jaszkowska, Klocek, Włodarczyk, Dziekan, Bilczewska, Gablankowska oraz Bojko (l), Mazurkiewicz, Pindral, Cieżyńska. Trener: Tomasz Klocek.
MARATON: Piechota, Nowak, Sałustowicz, Płatek, Dymacz, Bociek oraz A. Satora (l), Mazur (l), K. Satora. Trener: Jakub Zacharski.

Wyniki i tabelę grupy finałowej III ligi siatkarek można znaleźć TUTAJ.

Akademickie mistrzostwa Małopolski siatkarek – półfinał o miejsca 5-8:
POLITECHNIKA KRAKOWSKA – UNIWERSYTET ROLNICZY 2:1 (11:25, 25:18, 15:12)
Bilans: 1-1, bilans setów: 2-3, UR zagra o 5. miejsce.
Sędziowali: Anna Krzak (Andrychów) i Zdzisław Śpiewla (Kraków).
PK: Kowalska, Borczuch, Zbizek, Padło, Chmiel, Bodziony oraz Gawenda (l), Kalicka, Marzec. Trener: Grażyna Śrutowska.
UR: Kiełbasa, Piróg, Kościelna, Kanar, Migdał, Pociask oraz Nowak (l), Górecka, Piechota, Szydro. Trener: Janusz Zachara.

Komentowanie zablokowane.