Dopóki piłka w grze

Prawie wszystko w tym filmie o baseballu zostało namalowane wyraźną kreską: dobrzy od razu zyskują naszą przychylność, a źli – antypatię. Wyjątkiem jest skomplikowana postać grana przez samego Clinta Eastwooda.
Jest po swojemu zgryźliwy i – co dotąd jego bohaterom się raczej nie zdarzało – powoli niedołężniejący. Ma trudne relacje z otoczeniem, z córką na czele, ale scenarzysta wynagrodził mu to sporą dozą komizmu. „Jeśli to rabunek, to bierz co chcesz, tylko telewizor zostaw, bo cię zabiję” – wita w domu obcego mężczyznę. Jest staruszkiem z upodobaniami typowymi dla nastolatków, objadającym się śmieciowym żarciem. „Śniadanie mistrzów” – mówi, sięgając po przebudzeniu po lody, na kolację zamawia pizzę, albo smaży hamburgery.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

„Dopóki piłka w grze” nie był przebojem, w Polsce nie wszedł nawet do kin, lecz od razu na DVD. Nie jest dziełem, ale to całkiem sympatyczny film, który stał się lustrzanym odbiciem i niezamierzoną ripostą na dużo popularniejszy „Moneyball”, o którym pisaliśmy TUTAJ.
Debiut Roberta Lorenza, z Eastwoodem – którego długo był producentem, kiedy Clint reżyserował – opowiada o szlachetniejszym, humanistycznym wymiarze skautingu w sporcie. To nie statystyka, opisywanie rzeczywistości za pomocą cyfr i wykresów, ale poszukiwanie młodych talentów w ciągłych rozjazdach i żmudnych obserwacjach. – Komputer nie spojrzy chłopakowi w oczy i nie sprawdzi, jak znosi on porażkę – mówi stary skaut z Baseball Major League Gus Lobel, który słyszy to, czego inni nie potrafią zobaczyć…

To kolejne w długim pochodzie bezsensownych, polskich tłumaczeń obcych tytułów. Wprawdzie raczej nic nie przebije „Orbitowania bez cukru”, którym ochrzczony został film narodzony jako „Reality bites” – o problemach młodzieży z wchodzeniem w dorosłą rzeczywistość. Mocną pozycję ma również „Confidence” przerobione na „Przekręt doskonały” (- No bo przecież dres nie kupiłby biletu na coś pod tytułem „Zaufanie” – stwierdził kiedyś sarkastycznie człowiek znający realia rodzimej dystrybucji filmowej).
„Dopóki piłka w grze” zaś, to nasza wersja „Trouble with the Curve”, czyli „kłopotów z podkręconymi (krzywymi) piłkami”. Ma on znaczenie tak dosłowne, jak i metaforyczne – rzuca je albo boiskowy pitcher, albo życie. To drugie można znaleźć w fabule niemal równie łatwo jak pierwsze.
Choćby w historii bohaterki Amy Adams (przebojowej prawniczki, hmm…), przywołującej w pewnym momencie skojarzenie z „Bajką o Głupim Jasiu”, Jacka Kaczmarskiego. Jak to najmłodszy z braci nie doszedł do celu, bo obejrzał się, wiedziony sentymentem, przywiązaniem do wartości.
Tyle że Mickey Lobel, która jest absolutnym zaprzeczeniem egoizmu, spotyka nieco inny koniec.
PAWEŁ FLESZAR

DOPÓKI PIŁKA W GRZE. Tytuł oryginału: Trouble with the Curve. Produkcja: USA. Rok: 2012. Reżyseria: Robert Lorenz. Scenariusz: Randy Brown. Muzyka: Marco Beltrami. Zdjęcia: Tom Stern. Obsada: Clint Eastwood, Amy Adams, Justin Timberlake, Matthew Lillard, John Goodman, Ed Lauter, Robert Patrick, Tyler Silva.
* stopka na podstawie filmweb.pl

Jacek Kaczmarski „Bajka o Głupim Jasiu”

Komentowanie zablokowane.