Droga z Krakowa prowadzi do Krakowa

Mecz męskich zespołów Akademii Górniczo-Hutniczej i Krakowskiej Akademii, łatwo wygrany przez ten pierwszy, zainaugurował siatkarskie akademickie mistrzostwa Małopolski. Rywalizacja rozpoczęta dzisiaj w hali AGH skończy się za siedem miesięcy na obiektach Uniwersytetu Ekonomicznego.

Zmierzył się mistrz województwa z minionego sezonu z ekipą, która zajęła wtedy ostatnie miejsce, ale nawet nie to określa układ sił, tylko fakt, że w AGH występują zawodnicy uprawiający siatkówkę wyczynowo, a w KA amatorzy, na dodatek mający kłopoty z utrzymaniem frekwencji. W poniedziałkowy wieczór zjawili się przy Piastowskiej w szóstkę, na dodatek bez rozgrywającego, więc piłkę wystawiał stojący najbliżej niej – najczęściej na prawym skrzydle.
Inna rzecz, że u gospodarzy, z bodaj kilkudziesięciu dobrych zawodników posiadających indeksy uczelni, wyszło na plac ośmiu (składy znajdują się pod tekstem). Z pierwszoligowej drużyny AGH AZS był jedynie Konrad Mucha, po jednym przedstawicielu mieli MKS Andrychów, Kłos Olkusz i Contimax MOSiR Bochnia, za to aż czterech Hutnik Kraków i oni pociągnęli team. Błażej Podleśny rozgrywał, pierwsze wyraźne prowadzenie (5:1) dał „Agiehowcom” serwisem Mateusz Kowalski, a kiedy rywale zmniejszyli je do 2 punktów (6:4, 8:6) – podaniami ostrzelał ich Marcin Góra, uzupełniany przez blok partnerów. 13:6, 14:8, 18:8, 22:10, 25:10.
W drugiej partii było 10:2, 14:5, 19:7, a sprawę zamknął – 25:11 – serią zagrywek (w tym trzy asy) Kamil Maruszczyk.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

– Proszę napisać, że mimo absencji podstawowych zawodników udało się gospodarzom wygrać – żartował Szymon Ściślak, atakujący Contimaksu i AGH, który uśmiechem starał się maskować przeżyte dzisiaj rozczarowanie. Liczył na jutrzejszy powrót do zajęć po kontuzji, jednak usłyszał w gabinecie rehabilitacyjnym, że musi jeszcze poczekać dwa tygodnie. – To naderwanie mięśnia blisko kolana, lepiej nie ryzykować – mówi. – A miałem nadzieję, że zagram w piątek w meczu z Hutnikiem. No cóż, mam nadzieję, że chłopaki sobie poradzą; beze mnie szło im ostatnio bardzo dobrze.
Innym rekonwalescentem przyglądającym się w poniedziałkowy wieczór kolegom z AGH był Adam Smolarczyk. W jego przypadku jednak ostatnie diagnozy są lepsze niż wcześniejsze rokowania. Blokowało mu się kolano, nie mógł zgiąć nogi, ale w minioną sobotę przeszedł w Łodzi, u dr. Marcina Domżalskiego (to ten sam, który operował innego siatkarza AGH, Patryka Łabę) zabieg usunięcia naderwanej części łąkotki. – Wczoraj jeszcze nie mogłem się ruszać, ale teraz jest już dużo lepiej – zwierza się Adam. – W ciągu trzech tygodni powinienem dojść do pełnej sprawności, a może uda się normalnie trenować już za dwa tygodnie.

Wracając do międzyuczelnianych rozgrywek siatkarzy – będą w rozpoczętym sezonie tym ciekawsze, że turniej finałowy akademickich mistrzostw Polski odbędzie się w maju 2015 r. na obiektach Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Siłą rzeczy, męska reprezentacja UEK ma zapewniony awans do finałów, nie będzie musiała występować w zawodach Strefy C, które zaplanowano w kwietniu w Białej Podlaskiej. Tym samym, trzy, a nie cztery, zespoły z tego ostatniego turnieju wywalczą bilety do Krakowa.
W samych AMM zaszły zmiany w porównaniu z poprzednim sezonem, przez co powinny być atrakcyjniejsze dla uczestników i widzów. Zarówno u mężczyzn, jak i kobiet wraca stary system przewidujący ćwierćfinały, mecz i rewanż (ostatnio nie było ich w ogóle), a także półfinały, mecz i rewanż (był tylko jeden mecz). W fazie grupowej, drużyny zaliczą po jednym spotkaniu, każdy z każdym.

Terminarz fazy grupowej siatkarzy można znaleźć TUTAJ, a siatkarek – TUTAJ. Żeńska Strefa C odbędzie się w kwietniu 2015 r. w Lublinie, natomiast finały zorganizuje Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu.
Łącząc na koniec siatkówkę obu płci, ale w wydaniu plażowym – Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie urządzi w ostatni weekend maja zawody Strefy C w tej dyscyplinie. Areną będą najprawdopodobniej boiska AWF i będzie to pierwszy w historii turniej tej fazy rozegrany w Krakowie.
PAWEŁ FLESZAR

AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA – KRAKOWSKA AKADEMIA 2:0 (25:10, 25:11)
Sędziowali: Anna Krzak (Andrychów) i Mateusz Kopecki (Kraków). Widzów: 25.
AGH: Podleśny, Kowalski, Mucha, Munik, Maruszczyk, Góra oraz Kozub (l), Zmarz. Trener: Jacek Litwin.
KA: Krywenda, Kuzniecow, Serwatka, Wołoszyn, Knysak, Kazalski. Trener: Andrzej Szymczyk.

Komentowanie zablokowane.