Druga setka za „Powódź”

W rozmaitych serwisach internetowych ukazało się już dokładnie dwieście recenzji kryminału „Powódź”. Wszystkie opinie można znaleźć poniżej, uszeregowane od najnowszej do najstarszej, poprzedzone cytatami.
Książka ciągle jest w sprzedaży. W formie papierowej można ją kupić w najkorzystniejszej cenie – stacjonarnie TUTAJ, a wysyłkowo TUTAJ . Natomiast porównanie cen i dostępności e-booków zamieszczono TUTAJ.


fot. Izabela Kurasik-Gwarda/”Iza w labiryncie książek”

200. „Na koniec wisienka na torcie – kartki z kalendarza i wycinki z gazet. Matko jak to mi się podobało! Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim i jestem zachwycona. Wycinki z gazet opisują obecna sytuacje w Krakowie, dzięki czemu jeszcze lepiej możemy sobie to wyobrazić”
Wet_czyta, całość TUTAJ

199. „Fabuła i sam pomysł niesamowicie ciekawy, zaskakujące zwroty akcji, nastolatkowie, którzy dodali historii barw i młodzieńczego powiewu – fantastycznie. Kolejna książka, która mnie zachwyciła i została przeze mnie „połknięta” do południa”
Książkogród, całość TUTAJ

198. „Fajnie, że pojawiła się też młoda krew! Dwoje nastolatków z błyskotliwymi pomysłami, którzy nadali „Powodzi” barw i napędzali całe śledztwo. Całą lekturę przeczytałam w jedno popołudnie, jest napisana bardzo przystępnym językiem. Podobał mi się pomysł na całą tę historię, ale zabrakło mi dreszczyku”
Książki Pani Informatyk, całość TUTAJ

197. „No dobra, to jest to jedno „ale”, ale tak poza tym, to była fajna książka, którą dobrze mi się czytało; forma podania, z przerywnikami w postaci np. nagłówków z gazet to strzał w dziesiątkę, świetny styl i język prowadzenia powieści, bo pan Fleszar, naprawdę potrafi w pisanie”
CzaCzytać, całość TUTAJ

196. „Od samego początku książka jest ciekawa. Należy również dodać, iż klimat jest utrzymany. Wielkim plusem jest styl jakim się charakteryzuje, a także ciekawie zaprojektowane „fragmenty wiadomości”
_book_face, całość TUTAJ

195. „Niestety debiut pana Fleszara do mnie nie trafił. To mój ulubiony gatunek literacki, ale męczyłam się czytając. Styl pisania dość chaotyczny. Skakanie z jednego wątku na drugi”
Buziaczka3, całość TUTAJ

194. „Książkę czytałam, ponieważ spodobał mi się jej opis oraz okładka, która jest klimatyczna oraz świetnie dopasowana. Autora tej książki niestety nie znałam, ale było miło go poznać jako pisarza oczywiście”
Jestem Lika, całość TUTAJ

193. „Główny bohater nie jest herosem armii, ma lekką nadwagę, kłopoty z ciśnieniem i pominięty w awansie. Ma jakieś zasady, którymi się kieruje. Dość wiernie i przekonywująco odtwarza obraz „wojskowych” i tego co jedzą, bo tak w istocie jest. Obraz wojskowej rodziny, sceny z synkiem mnie rozczuliły. W końcu dowiedziałem się dlaczego ten kisiel był jaki był”
Trojan, całość TUTAJ

192. „Pozycja ta została napisana w inny sposób niż dotychczasowe książki jakie czytałam, każdy rozdział zapoczątkowany jest kartką z kalendarza i wycinkami z prasy i z Internetu, które nawiązują do książki”
love_ksiazkowe_lusi, całość TUTAJ

191. „Jest to historia, którą spokojnie wyobrażam sobie w filmowej lub serialowej wersji. Nie znajdziemy tu powtarzalnych motywów, ogranych rozwiązań, czy dłużyzn. Akcja płynie wartko i nierzadko zaskakuje czytelnika, a my razem z głównym bohaterem musimy odkryć prawdę o jego bliskim przyjacielu z dzieciństwa. Odkrywanie tej prawdy chwilami powoduje, że skóra cierpnie nam na karku…”
Chain, całość TUTAJ

190. „Akcja powieści toczy się w Krakowie – moim rodzinnym mieście. Miło się czytało o ulicach, miejscach, które znam, ale ich obrazy nie są plastyczne. Sama historia, wątek i jej bohaterowie są banalni”
Joanna82, całość TUTAJ

189. „Nostalgiczny, a jednocześnie pełen akcji kryminał zderzający klimatyczne piękno Krakowa z okrutnym półświatkiem przestępczym. A do tego motyw zbliżającej się powodzi, o której relacjonowały przytoczone wycinki prasowe, potęgując napięcie. Bardzo ciekawie spoglądało mi się na moje miasto z tego niecodziennego punktu widzenia”
Znalezione wśród wielu, całość TUTAJ

188. „Co prawda gatunek/tematyka tej powieści nie należy do moich ulubionych, to jednak można docenić styl autora. Książka ma ciekawy pomysł oraz dobre prowadzenie akcji”
Leszel, całość TUTAJ

187. „Co do samej fabułki muszę przyznać, że potrafi wciągnąć do swego świata. Myślę, że dużą rolę odgrywają tu owe artykuły, kartki wyrwane z kalendarza, co nadaje całości realizmu i takiego polotu oryginalności. To zdecydowanie u mnie zaplusowało”
Wielka Recka, całość TUTAJ

186. „Jeśli chodzi o samą książkę,to z pewnością nie jest to jakiś mrożący krew w żyłach kryminał,ale zagadka kryminalna była dosyć ciekawa i jeśli szukacie lektury na jeden wieczór,to przy tej książce na pewno nie będziecie się nudzić”
Asia_bookasia, całość TUTAJ

185. „Tytuł jak i okładka idealnie pasują do tego dzieła. Może sama książka nie jest jakoś strasznie porywająca, chociaż przyjemnie się ją czytało i się nie nudziłam. Po prostu chce się ją przeczytać do końca”
Książkowe podróże Agi, całość TUTAJ

184. „Trzeba tu też wspomnieć o Krakowie i powodzi. Kraków został przez autora bardzo dokładnie oddany – nie tylko miejsca, ale i smaki, zapachy. Im dalej sięga śledztwo, im mroczniej się robi, tym zagrożenie powodzią miasta jest coraz większe – już zalewa mosty, już woda wtarga na ulicę. Dopiero po finalnej scenie woda zaczyna się cofać – to takie dosyć symboliczne znaczenie”
Kryminał na talerzu, całość TUTAJ

183. „O fabule zdradzę Wam jedynie, że potoczyła się ona w zupełnie innym kierunku niż przypuszczałam i zaskakiwała mnie na każdym kroku! Zakończenie zbiło mnie z nóg! Potrzebowałam chwili na to, żeby przemyśleć czy to co przeczytałam, wydarzyło się naprawdę”
Amy_czyta, całość TUTAJ

182. „Zabiera on jednak miejsce fabule, którą autor z łatwością mógłby rozwinąć, lekkie pióro i ciekawa historia aż proszą się o więcej kartek. Przeczytałabym je z ogromną przyjemnością, podobnie jak przyszłe powieści pana Fleszara”
Angel KubRick, całość TUTAJ

181. „Czytając tę powieść z sentymentem wspominałem powieści młodzieżowe, którymi się zaczytywałem przed laty, akcja jest wartka i poprowadzona w podobny sposób. Myślę, że powieść Pawła Fleszara jest skierowana przede wszystkim do młodszego odbiorcy, co prawda jest tam jedna scena erotyczna, ale opisana z wyczuciem smaku i nie powinna zgorszyć”
Lesiopm, całość TUTAJ

180. „Wiecie że to mój pierwszy przeczytany e-book? Nigdy nie lubiłam w tej formie czytania książek. ”Powódź” zalała moje wcześniejsze myślenie i co ciekawsze polubiłam i przekonałam się do czytania e-booków”
Czytam pod kocem, całość TUTAJ

179. „Tytułowa powódź jest tu idealnym tłem do rozgrywających się wydarzeń. Wspomniano tu takie terminy jak darknet, snuff. Prawdę powiedziawszy, to jeszcze w żadnej dotąd przeczytanej książce nie spotkałam się z tym tematem”
Promyk1, całość TUTAJ

178. „Fabuła nie jest ani wybitna ani szczególnie wywrotowa, ale to wcale nie jest jej wadą – dzięki temu jest spójna i sensowna. Wskazówki podrzucane co rusz przez autora pomogą uważnemu czytelnikowi faktycznie dotrzeć do rozwiązania przed końcem historii, chociaż i bez tego można się nieźle bawić”
Her Meowjesty Reads, całość TUTAJ

177. „Dobry polski kryminał na jakieś dwa letnie wieczory. Książka nie jest najgorsza, ale również nie jest bestsellerem. (…) Dotyka problemu chyba najgorszego rodzaju pornografii”
Jacek, całość TUTAJ

176. „Książka napisana lekkim językiem, bez zbędnych opisów, chwilami dowcipna, chwilami groźna, a w tle powódź w Krakowie…”
Angelbeauty, całość TUTAJ

175. „Idealna, żeby zrobić z niej serial czy film, ale daleko jej do książek, które cenię na tyle, aby dać im 5. Jednakże 4 (dobrze spędzony czas) jest niemałą oceną i potwierdzam – takiej książki na polskim rynku kryminału od dawna nie było, co jest miłą odmianą dla dobrze znanych nam autorów”
Skazani na czytanie, całość TUTAJ

174. „Jak napisałem na początku, Paweł Fleszar nie jest jeszcze szeroko znanym pisarzem na polskim rynku wydawniczym. Kluczowe tutaj jest słowo JESZCZE: Wierzę, że „Powódź” będzie przełomem w karierze tego autora i czekam na dalsze jego powieści”
The Polish Cowboy, całość TUTAJ

173. „Śledztwo przebiega w zaskakujących kierunkach – tutaj niczego nie można wziąć za pewnik. Ciekawe połączenie kryminału z humorem, dzięki czemu „Powódź” czyta się szybko i przyjemnie”
Liniatura, całość TUTAJ

172. „Podsumowując debiutancka książka Powódź autorstwa Pawła Fleszara zasługuje na Waszą uwagę. Według mojej oceny książka zasługuje na mocne 7 /10 punktów. Mam nadzieję, że Autor pracuje już nad kolejną powieścią, bo ma spory potencjał!”
Travel, Books, Life, całość TUTAJ

171. „Jest to trzymający w napięciu kryminał z elementami thrillera, ktęry porusza bardzo ważny i trudny temat przez co sprawia, że zagłębiając się w niego z każdą stroną można poczuć niepewność i otaczający nas mrok”
Judith reads, całość TUTAJ

170. „Mnie zaczęła ta historia pod koniec już nudzić, nie pomogły wątki z powodzią. Pan Paweł ma duży potencjał, ładny język literacki. Może kolejna książka będzie lepsza, ta jest słaba (moim zdaniem)”
Betty1, całość TUTAJ

169. „Powódź” jest opowieścią o przyjaźni. Może brzmi to banalnie, ale historia TEJ przyjaźni przedstawionej przez autora jest bardzo… trudna. Powieść opowiada o sile, oddaniu, tajemnicach z przeszłości i krzywdzie. Jednak tak jak już wspomniałem wcześniej, historia ma drugie dno”
JakobCzyta, całość TUTAJ

168. „Każda z postaci nie pojawiła się przypadkowo, każdy bohater miał przypisane swojego miejsce w powieści, choć na początku mogło się wydawać, że jest inaczej. Bohaterowie wykreowani realnie, choć uważam, że niektóre postaci mogły być bardziej rozwinięte”
Zaczytany bębenek, całość TUTAJ

167. „Kraków i jego okolice… cudownie jest śledzić historię toczącą się w miejscowościach i na ulicach które tak dobrze się zna, bardzo zbliżyło mnie do całej fabuły”
Przeczytajmy to razem, całość TUTAJ

166. „Na uwagę zasługuje oryginalna forma powieści – każdy rozdział zaczyna się bowiem od kartki z kalendarza oraz trzech tekstów, w większości artykułów prasowych lub ze stron internetowych, jest także dyskusja na forum. (…) To zabieg ryzykowny, ale moim zdaniem w tym przypadku udany, bo publikacje łączą się z fabułą, dopowiadając lub wyjaśniając elementy, których nie ujawnił narrator. (…) Jestem ciekawa, czy taka hybrydowa forma jest przyszłością powieści kryminalnych i thrillerów”
Głodna wyobraźnia, całość TUTAJ

165. „Wiecie, że mało kiedy czytam takie pozycje, ale ta wciągnęła mnie totalnie w bezkres swojej intrygi. Autor zaskakująco dobrze wplótł w treść książki informacje o powodzi w Krakowie, które posłużyły mu do nadania treści dodatkowego dramatyzmu”
Bookshpan, całość TUTAJ

164. „W tej książce nie ma zbędnych opisów, co dla mnie jest dużym plusem. Wszystko ma swój cel, którym jest rozwiązanie zagadki. Podobały mi się dialogi, chociaż slang, którym posługiwali się bohaterowie jest dla mnie, osoby starszej trochę „dziwny”, mimo to wszystko było zrozumiałe.”
MaDom, całość TUTAJ

163. „Bardzo spodobała mi się koncepcja autora, by istotne role w śledztwie powierzyć nastolatkom. Pojawiły się skojarzenia ze słynnym Panem Samochodzikiem, któremu w rozwiązywaniu zagadek pomagali dzielni młodzi harcerze. Serię Nienackiego darzę dużym sentymentem”
Bibliotekarz poleca, całość TUTAJ

162. „Autor ma ciekawy styl, który od razu mi się spodobał. Tak lekko się ją czyta, a przy tym wciąż zaskakuje i zaciekawia. Jedna z tych książek, których żal, kiedy się skończą. Mam nadzieję, że Autor napisze jeszcze nie jedną powieść”
Każdy kamień to inna historia, całość TUTAJ

161. „Książka mnie pochłonęła… Przeczytałam ją w 1 dzień. „Powódź” trzyma w napięciu… Chętnie przeczytam ją jeszcze raz. Z całego serca polecam”
Lukrecja84, całość TUTAJ

160. „Powódź była dobrą książką na poprawę humoru. Przyjemnie się ją czytało, a autor potrafił zbudować napięcie. Może nie jest to wybitny kryminał, ale ja bardzo dobrze się przy nim bawiłam. Przypomniał mi wyjazd do Krakowa, który bardzo miło wspominam”
Julia wśród książek, całość TUTAJ

159. „Powódź” to przemyślana i faktycznie niebanalna książka. Mimo niewielu stron ma w sobie wszystko, co kryminał powinien zawierać. Wykorzystany pomysł jest zdecydowanie niekonwencjonalny, a jeszcze dodanie do tego Indian i wycinków z gazet i blogów na początku każdego rozdziału – po prostu ekstra. To wszystko nadało kolorytu całej opowieści”
Książka w autobusie, całość TUTAJ

158. „Jeśli macie ochotę przeczytać dobry, zajmujący kryminał, to Powódź jest idealnym wyborem. Będziecie lawirować między lżejszymi, nieco humorystycznymi fragmentami a tymi mrocznymi, wyjętymi wprost z darknetu lub z filmów snuff (filmy ostatniego tchnienia). Dla ludzi o mocnych nerwach i nie bojących się poznać brutalnej prawdy o handlu ludźmi, poniżaniu kobiet i morderstwie przed kamerami”
Pomistrzowsku, całość TUTAJ

157. „Fabuła jest przemyślana i spójna. Bohaterowie są dobrze wykreowani, choć najbardziej dopracowaną postacią jest Kris, nasz główny bohater. Podobało mi się wykorzystanie dziecięcej fascynacji kulturą Indian, która pozwoliła Krisowi znaleźć kluczowe dowody. A także list pożegnalny Kuby i jego artykuł, który stylem przypomina twórczość Tomasza Beksińskiego”
Cherry Lady Reads, całość TUTAJ

156. „Mam wrażenie, że w tej chwili wielu pisarzy uderza w bardzo podobne tony i wykorzystuje niezmiennie te same pomysły. Z takim jak w „Powodzi” jeszcze się nie spotkałam. I mimo że nie jestem w stanie w słowach uchwycić, na czym dokładnie polega ta niekonwencjonalność, to bez wątpienia mocno odczuwam jej istnienie”
Lustrzana nadzieja, całość TUTAJ

155. „Dodatkowo bardzo podobają mi się przypomnienia o zbliżającej się powodzi, graliście kiedyś w „Heavy rain”, gdzie ilość deszczu sugerowała nam czas jaki pozostał chłopcu? Jeżeli nie, koniecznie zagrajcie, wtedy lepiej zrozumiecie dlaczego wątki o powodzi powodowały, że czułam się podekscytowana zbliżającym się finałem”
W literatkach, całość TUTAJ

154. „Paweł Fleszar zrobił naprawdę dobry kryminał, który szybko się czyta, ale jednocześnie trzyma cały czas w niepewności, przez co bez przerwy chce się dążyć do poznania zakończenia”
Cafeetlivre, całość TUTAJ

153. „To jedna z tych książek, które czyta się bardzo łatwo i szybko. Autor fajnie operuje napięciem, pewne wątki wyjaśnia dopiero na samym końcu. Pewna doza niepewności sprawia, że uwaga czytelnika jest utrzymana stale na wysokim poziomie”
booka.love, całość TUTAJ

152. „Pomysł na fabułę świetny, ciekawe wprowadzenia do rozdziałów artykułami, fragmentami bloga. To coś nowego, co w dotychczas czytanych przeze mnie kryminałach się nie pojawiło. Książkę czyta się szybko i dobrze, mimo wszystko czegoś mi brakowało, choćby jakiś większych emocji u bohaterów. Wszystko trochę sucho przedstawione, po żołniersku. Ale może taki był zamysł, w końcu Kris jest żołnierzem.
Myślę, że jeśli w przyszłości autor napisze kolejną książkę, chętnie po nią sięgnę”
dzazz, całość TUTAJ

151. „Książka napisana jest prostym i zrozumiałym językiem, posiada niecenzuralne słowa, ale tego wymagała sytuacja w żadnym razie autor ich nie nadużywał”
Kobieta czytająca, całość TUTAJ

150. „Pomimo tego, że sama książka jest dosyć krótka (czyta się bardzo szybko i przyjemnie), to sama historia jest skomponowana wręcz modelowo i nie widać żadnych błędów związanych z wątkami historii, które jest bardzo wciągająca i ciekawa.
Oby więcej takich książek powstawało, bo są po prostu dobre”
gesro, całość TUTAJ

149. „Niewielu autorów umieszcza akcję swoich powieści w moim mieście, więc za każdym razem, gdy tak się dzieje, chętnie sięgam po ich dzieła. Z jednej strony zawsze bardzo się cieszę na możliwość śledzenia kroków bohaterów, którzy przemierzają ulice, którymi ja poruszam się na co dzień, z drugiej jednak zawsze boję się czy autor aby na pewno wie co robi i czy przedstawi moje miasto takim, jakie jest w istocie. Podobne nadzieje i obawy miałam i w tym przypadku, jednak szybko okazało się, że Pan Fleszar jeśli nie jest rodowitym krakowianinem (nie mogłam znaleźć tej informacji w internecie), to z pewnością zna to miasto jak własną kieszeń. Jedynie typowa krakowska gwara nieco się tu rozjechała, co – jeśli autor rzeczywiście jest Krakowianinem – składam na karb jego pracy dziennikarskiej, w której musiał się niestety gwary pozbyć”
Rosemary czyta, całość TUTAJ

148. „Cóż, mimo małych niedoskonałości, uważam że Powódź pana Pawła zasługuje na uwagę. Świadczą o tym, chociażby styl autora i umiejętności opisowe, przede wszystkim otoczenia. Pisarz świetnie poradził sobie z relacją powodzi, jaka wtedy dokuczała mieszkańcom Krakowa, jak i samego miasta. Czułam się jakbym z Krisem wędrowała z punktu A do punktu B, co, uczciwie pisząc, jest wymagane w książkach. Żałuję jedynie, że główny wątek książki nie został dopracowany, ponieważ uważam, jest to świetny materiał na bardzo dobrą lekturę”
Zufi.pl, całość TUTAJ

147. „Obok brutalnych, okrutnych scen splatających się z zagrożeniem powodzią pojawia się sporo humoru. Bawiły mnie niebanalne, męskie metafory oraz slang wojskowy (ach ta przyroda!). Najbardziej śmieszyły mnie sprzeczki nastolatków pyskatej Mariki i rozgadanego Kamila, ale w ogólnym rozrachunku nieco kłócił mi się humor z okrucieństwem, sadyzmem, brutalną prawdą. Nastolatkowie wprowadzają do kryminału ożywczą młodość, pewne umiejętności i wiedzę. Polubiłam ich i Roberta, a do Krisa i komisarza miałam ambiwalentny stosunek”
W szponach literek, całość TUTAJ

146. „Jak na tak krótkiej powieści można napisać – co by nie powiedzieć bardzo ciekawą historię kryminalną, która oparta jest na fajne dialogi i bohaterów. Mroczne tematy. Brawo!”
Thomason, całość TUTAJ

145. „Po pierwsze, rzuca się w oczy, że to historia przesiąknięta na wskroś Krakowem. Przesiąknięta dosłownie (strugi deszczu wręcz wylewają się z kartek) i w przenośni. Z ogromną przyjemnością towarzyszyłam bohaterowi w spacerach znanymi ulicami i wraz z nim siedziałam w Wilku Morskim. Czy raczej w Starym Porcie przy Jabłonowskich”
Kot(ek) książkowy, całość TUTAJ

144. „Książka warta uwagi, zwłaszcza, że to debiutancka książka. Może idealna nie jest, ale przecież każdy kiedyś od czegoś zaczyna, a według mnie to całkiem niezły start”
Agnieszka Śpikowska, całość TUTAJ

143. „Bohaterowie, nawet gdy są porażeni brutalnością zdarzeń, nie uzewnętrzniają uczuć. Styl pisania kojarzy mi się z mężczyzną o ścisłym umyśle, który świetnie zestawia fakty, szybko układa logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy i przestawia sytuację w bardzo obiektywny sposób. Rzadko spotyka się tak oryginalne podejście, właściwsze dla dzieł dokumentalnych niż powieści fabularnej. Gdy już przywykamy do specyficznego stylu pisania, powieść czyta się dobrze, jest wciągająca, zagadkowa. Na swój sposób inna od współczesnych książek sensacyjnych”
Beata, całość TUTAJ

142. „Paweł Fleszar stworzył bardzo lekką i przyjemną w odbiorze powieść. Jest to tak zwana „książka na jedno popołudnie”. Czyta się ją niezwykle szybko – nie tylko ze względu na niedużą objętość, ale i wartką akcję. W sposobie narracji i w dialogach urzekł mnie humor – nie ten typowy dla debiutów, wymuszony i wciskany w każde możliwe zdanie, ale dawkowany ostrożnie i w odpowiednich miejscach (co nie znaczy, ze jest go mało :D)”
Gabryśka, całość TUTAJ

141. „Tematy, które autor porusza i do których dokopuje się Krzysztof w czasie dochodzenia są mroczne i stanowią współcześnie realne zagrożenie. (…) Autor rzuca nam dużo poszak, czasami jest to ślepy zaułek a czasami klucz do sprawy”
wole_poczytac, całość TUTAJ

140. „Powódź w Krakowie, a do tego mnóstwo zagadek. Trudno odkryć, co się właściwie stało, niby wszystko wydaje się jasne, ale okazuje się, że jest mnóstwo rzeczy do odkrycia. Czytając możemy się poczuć trochę jak detektywi”
asiulka19963, całość TUTAJ

Wcześniejsze recenzje znajdują się: 1-80 – TUTAJ i 81-139 – TUTAJ

Komentowanie zablokowane.