Duszki dobre, duszki wysokie

W spotkaniu o 5. miejsce mistrzostw Polski juniorek MKS MOS Wieliczka uległ MKS Dąbrowa Górnicza, 0:3. Natomiast siatkarki Sandecji Nowy Sącz w ciągu 42 godzin zaliczyły 15 setów, ale przegrały wszystkie trzy tie-breaki i skończyły turniej na 8. pozycji.

Dąbrowianki od początku zdominowały zespół z „Miasta Soli” na siatce, atakiem i blokiem straszyła je zwłaszcza Marcelina Nowak, która na dodatek ostro serwowała. Po dwóch jej asach zrobiło się 6:3, potem 9:5. Kilka ścięć skończyła Magdalena Tyrańska, lecz wynik rozwijał się niezależnie – 11:7, 16:8, 16:10, 21:10, 21:12, 22:14, 24:15, a na 25:17 ustaliła go kiwką Magdalena Płatek.
– Na przeciwników przewyższającymi nas tak bardzo warunkami fizycznymi musimy stosować mocną, kierowaną zagrywkę, żeby nie mogły dostawać wystaw na dużym pułapie. Ale i tak jestem dumny z dziewczyn, że podjęły walkę – analizował trener MKS MOS, Jerzy Janeczek.
Jego podopieczne prowadziły w drugim secie – 1:0, 2;2, 4:2, 6:4, 6:7, 9:7, 11:9 – sprytnie zachowywała się Magdalena Jaszkowska: to obijając blok, to plasując po prostej w wolne pole, to kiwając. Znowu jednak przypomniała o sobie Nowak, sekundowały jej środkowa Bożena Wylężek, która później odebrała nagrodę MVP i przyjmująca Karolina Piśla. Ekipa z Zagłębia wyszła na 13:11, 15:12, 18:13, 20:15. Aleksandra Stanecka i Alicja Grabka odrobiły nieco strat – 17:21, 19:23 – ale sprawę zamknęły Nowak (blokiem) i Piśla (uderzeniem po rękach). 20:25.

W trzeciej partii po kilku błędach przeciwniczek i akcjach Pauliny Kerep jej drużyna wyszła na 9:8, lecz dwa asy Karoliny Pugaczewskiej i kontra Płatek odwróciły rezultat (9:13), a podwyższyły go serią Nowak i Wioletta Lach (10:17). Cwaniactwo Jaszkowskiej pozwoliło na pewne zredukowanie różnicy, niezwykle długą wymianę skończyła Tyrańska i na tablicy świeciło się 16:20, potem jeszcze 17:22, ale reszta należała do Piśli, Płatek i Joanny Mikody (17:25).
– Wydaje mi się, że jak na nasze możliwości, ograniczone na dodatek w pewnym momencie przez kontuzję Olgi Klocek, osiągnęliśmy w juniorkach absolutny top. Duży szacunek dla dziewczyn, zwłaszcza że musiały także radzić sobie ze szkołą, niektóre z przygotowaniami do matury – ocenia zakończoną właśnie przygodę wieliczanek Janeczek. Wyróżnia wypożyczoną z Salosu Kraków filigranową libero Weronikę Oliprę. – To taki dobry duszek zespołu; tak jak Magda Tyrańska ciągnie atak, tak Wera trzyma grę w polu. A przy tym wie mnóstwo o siatkówce, wszystkim się interesuje. Nieprawdopodobna pasja! – charakteryzuje.

Pasji trochę zabrakło we wcześniejszej – obie zostały rozegrane w kameralnej hali jarosławskiego SOSW – konfrontacji o 7. miejsce. Wpływ na to miała kombinacja porannej, niedzielnej senności, zmęczenia pięciodniowymi zmaganiami, zniechęcenia niepowodzeniami (Sandecja od g. 18.30 w piątek, w ciągu niespełna doby dwukrotnie uległa w tie-breaku). Nieco więcej werwy miały siatkarki z Barnimu Goleniów i one triumfowały w tie-breaku.
Przed nawias można wyciągnąć drugiego seta, kiedy sądeczanki po serwisach Małgorzaty Koszyk, Aleksandry Wańczyk i Karoliny Szczygieł, przy wsparciu czujnych z przodu Eweliny Dyrek i Patrycji Gomułki, odskoczyły na 14:9, 17:11, 19:13, 25:14. W pozostałych partiach obie ekipy równie łatwo zyskiwały przewagę, jak niefrasobliwie ją traciły.

W pierwszej Sandecja ciągnięta przez Wańczyk i Patrycję Gądek, które zdobyły po 6 punktów, prowadziła 21:17, by po paru błędach pozwolić na 21:20. Marcelina Wiązowska atakami dała kolejny impuls (23:24), a pieczątkę przybiła z krótkiej Katarzyna Głuchowska.
W trzeciej wynik się wahał (2:5, 6:10, 12:11, 15:12, 18:18), sądeczanki wyszły na 21:18, ale znowu w głównych rolach wystąpiły środkowe Barnimu (najjaśniejsze jego postaci, obok libero Michaliny Łach). Najpierw Wiktoria Paluszkiewicz dwiema akcjami (21:21), a na finiszu Głuchowska – dwukrotnie z krótkiej. 26:24.
Na czwartej sprawa miała się zakończyć, bo goleniowianki (notabene większość uczy się w RSMS Police, a tamtejszy szkoleniowiec, Jerzy Taczała, prowadzi zespół klubowy wraz z Janem Staniuchą) przeważały 10:5, 13:6, 16:11, 18:13. Agnieszka Mazur, Joanna Wojtanek i Klaudia Świt urządziły bombardowanie zza linii końcowej, jednak rywalki otrząsnęły się i zmniejszały różnicę (15:18, 19:21, 21:22). Jeszcze starała się Wiązowska, lecz losy rozstrzygnęły trzy ścięcia i blok Dyrek (25:23).
Dopiero tie-break był w miarę wyrównany (częściej na 1-2 „oczka” odrywał się Barnim). Przy 13:13 Głuchowska uderzeniem ze środka i „czapą” załatwiła swoim koleżankom zwycięstwo, a sobie także statuetkę MVP.

Wiele siatkarek MKS MOS i Sandecji, które w sobotę stoczyły derbowy bój (opisywaliśmy go TUTAJ) czeka jeszcze sporo wyzwań. Ala Grabka już w najbliższy weekend zagra w Wałczu w turnieju 1/2 mistrzostw Polski młodziczek i ma szansę załatwić sobie drugi w tym sezonie bilet na finał. Jej starsze koleżanki w tym samym terminie czekają rewanże z Siarką Tarnobrzeg w play out II ligi. – Nie ma zbyt dużo czasu na odpoczynek i rozpamiętywanie przeszłości, szybko muszą się zmobilizować – podkreśla Jerzy Janeczek.
Z kolei Ola Wańczyk, Karolina Szczygieł i kilka ich klubowych koleżanek na początku maja wystąpią w półfinałach mistrzostw Polski kadetek.
Tylko nie wiadomo, czy pomagająca im w rozgrywkach juniorskich Jagoda Szkodny będzie mogła w barwach macierzystej Pogoni Proszowice zmierzyć się w najbliższą sobotę w play off z Developresem Rzeszów. Choć dzisiaj już coraz pewniej stawiała skręconą w piątek nogę i częściej się uśmiechała.
PAWEŁ FLESZAR

O finale oraz wyróżnieniach indywidualnych MP juniorek można przeczytać TUTAJ.

O 5. miejsce:
MKS Dąbrowa Górnicza – MKS MOS Wieliczka 3:0 (25:17, 25:20, 25:17)
Sędziowali: Paweł Romanek (Lublin) i Marcin Rek (Kielce). Widzów: 40.
DG: Pugaczewska, Płatek, Lach, Nowak, Piśla, Wylężek oraz Zagórska (l), Ślęzak, Mikoda. Trener: Ireneusz Borzęcki.
WIELICZKA: Kerep, Tkaczyk, Grabka, Jaszkowska, Tyrańska, Stanecka oraz Olipra (l), Dziedzic, Jurek, Marczak, Palonek. Trener: Jerzy Janeczek.

O 7. miejsce:
BARNIM Goleniów – SANDECJA Nowy Sącz 3:2 (25:23, 14:25, 26:24, 23:25, 15:13)
Sędziowali: Rek i Romanek.
BARNIM: Wojtanek 3 pkt, Bartkiewicz 7, Paluszkiewicz 8, Mazur 14, Wiązowska 13, Głuchowska 20 oraz Łach (l), Świt 5, Bladoszewska, Kaczmarek 1. Trener: Jan Staniucha.
SANDECJA: Szczygieł 8, Gądek 14, Koszyk 5, Wańczyk 22, P. Gomułka 12, Dyrek 17 oraz Cięciwa (l), Kiławiec 1, Wojta. Trener: Łukasz Mężyk.

Komentowanie zablokowane.