Dwa pokolenia w Wandzie

II-ligowych siatkarzy z Nowej Huty wzmocnił utalentowany atakujący, a w poniedziałek spodziewany jest na treningu doświadczony libero. Do nietypowego transferu doszło natomiast w ekipie AGH 100RK AZS Kraków.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Pierwsze podejście w okolice Krakowa Maciej Ignatowski zrobił już pod koniec lipca, rozpoczynając zajęcia z Contimaksem MOSiR Bochnia. Szybko jednak zrezygnował, a w sierpniu trenował w AKS Łódź. Ostatecznie jednak zdecydował się przejść do Wandy, w której występuje jego kolega z „Młodej” Skry Bełchatów z sezonu 2010/11, Łukasz Szablewski (zdobyli razem wówczas wicemistrzostwo Młodej Ligi). W minionych rozgrywkach reprezentował „Młodą” Politechnikę Warszawską, jest zaś wychowankiem Wifamy Łódź. W marcu skończył 20 lat, mierzy 196 cm, grywał na środku, ale od pewnego czasu jest atakującym. Od dzisiaj ma już stale ćwiczyć w hali na Suchych Stawach. – Jest młody, ale widać jego bardzo duże możliwości; wydaje mi się, że będziemy mogli na nim oprzeć znaczną część naszej taktyki w ataku – ocenia szkoleniowiec Wandy, Grzegorz Silczuk, który rozmawiał też z mieszkającym ostatnio na Górnym Śląsku Petrem Divisem. Znany słowacki skrzydłowy zasili jednak Spodek Katowice.

W poniedziałek ma pojawić się na zajęciach Radosław Szymczak, libero reprezentujący niegdyś II-ligową Politechnikę Kraków. Ma jednak za sobą przede wszystkim grę w ekstraklasie (w AZS Politechnice Warszawa, Gwardii Wrocław) i I lidze (BBTS Bielsko-Biała, Górnik Radlin). Natomiast w ostatnim sezonie występował na skrzydle w trzecioligowym MKS Zduńska Wola. – Radek prawdopodobnie osiedli się w Krakowie, więc jest też duża szansa, że zostanie u nas w klubie – mówi Silczuk.
Urodzony w 1982 r. Szymczak jest niemal o pokolenie starszy od Ignatowskiego. I taka tendencja panuje w składzie Wandy. Z jednej strony nowoprzybyli nastolatkowie, Bartosz Bielenda i Witold Wesołowski, z drugiej – rutynowani środkowi, Rafał Poprawa i Marcin Laskowski. Ten drugi, 31-letni, jeszcze wiosną żartował, że szuka kołka, aby powiesić na nim buty i skończyć karierę, ale teraz jego trener dosyć poważnie mówi o nim i Poprawie, że przeżywają drugą młodość. – A jak coś im się nie wyjdzie, to strasznie się złoszczą – dorzuca Silczuk.
O zespole z Nowej Huty sportkrakowski.pl pisał już TUTAJ; z zawodników, którzy rozpoczęli treningi ubył Tomasz Loherger. Testowany był też krótko środkowy „Młodego” Farta Kielce, Bartosz Piotrowicz.

Do nietypowego transferu doszło w AGH 100RK AZS. Już wcześniej zakontraktowany na mecze II-ligowe Patryk Łaba, przeniósł się właśnie także z Politechniki Krakowskiej na macierzystą uczelnię zespołu – Akademię Górniczo-Hutniczą, na Wydział Inżynierii Materiałowej i Robotyki. – To duże wzmocnienie reprezentacji AGH w perspektywie akademickich mistrzostw Polski – cieszy się Jacek Litwin, II trener ekipy ligowej i pracownik Studium WFiS uczelni.

W przyszłą środę, 12 września (został przełożony o dzień wcześniej), ok. godz. 18.30, w swojej hali akademicy rozegrają sparing z Contimaksem MOSiR. Powinien na nim pojawić się Kamil Maruszczyk, który po starcie w mistrzostwach Europy juniorów dostał kilkanaście dni urlopu.
Poza tym mają zaplanowane mecze kontrolne z Volley Rybnik – na wyjeździe (18.9) i u siebie (20.9), a 26.9 zmierzą się w Kętach z I-ligowym Kęczaninem. Niewykluczona jest również konfrontacja ze Spodkiem Katowice.
W drużynie nie będzie występował Tomasz Kubica (być może zagra w III-ligowej Politechnice Kraków), wstępną propozycję z tej samej klasy, z Hutnika Dobrego Wyniku Kraków, otrzymał inny rozgrywający teamu AGH, Karol Andrzejewski.

Natomiast wspomniany Contimax MOSiR już w najbliższą sobotę, 8 września, dwukrotnie – o g. 11 i 16 – zmierzy się w Bochni z Błękitnymi Ropczyce.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.