Dwie wisienki na torcie

Do rozgrywek ogólnopolskich wkadetek awansowały – w kolejności zajętych miejsc w finale wojewódzkim – siatkarki Pogoni Proszowice, Popradu Stary Sącz i Sandecji Nowy Sącz. Została więc zachowana ustalona w sobotę hierarchia, lecz dzisiaj mocno się chwiała. I potwierdziło się, że sprawiedliwiej byłoby, gdyby Małopolska miała czterech reprezentantów w następnych fazach rywalizacji.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Tym czwartym powinna być najbardziej ekspresyjna drużyna proszowickiego turnieju – Maraton Krzeszowice. Nie tylko za nieudawany entuzjazm, szczerą radość, popisy wokalne. Nie tylko za spore już umiejętności. Przede wszystkim – za nieustępliwość i wytrwałość. W niedzielę krzeszowiczanki rzuciły wyzwanie kolejnemu wyżej notowanemu przeciwnikowi: Popradowi Stary Sącz. Dwa pierwsze sety pełne były zwodniczych przesłanek. Kiedy w inauguracyjnym prowadził Maraton (9:5, 12:7, 19:17), odwrócił losy Poprad (21:22, 22:23, 23:25). W drugim przewaga Popradu (13:7, 18:16), skutkowała udaną pogonią Maratonu (19:19, 22:22) i jego wygraną w końcówce (25:22)
Rozstrzygająca była trzecia partia, kiedy po trzech akcjach na środku Mai Bodzęty z 18:19 krzeszowiczanki wyciągnęły na 21:19, a ataki Mai i Kingi Kret dały im kilka setboli – 24:21. Wówczas jednak zaczęły siać piłkami, po wyrównaniu wyszły jeszcze na 25:24, ale tego setbola obroniła zbiciem Klaudia Gut, a dwa ostatnie punkty zapewniły Popradowi rywalki.
W ostatniej odsłonie były już ewidentnie podłamane takim obrotem spraw, a sądeczanki wyzwoliły większość swej siły ognia w serwisie i na siatce (5:1, 5:2, 13:2, 17:5, 23:8).
Szkoda, bo przez cały turniej graliśmy równo, nie mieliśmy gorszego meczu, zabrakło tylko jednego zwycięstwa – kręciła głową trenerka Maratonu, Marta Kurek. – Prawie wszystkie moje dziewczyny są z rocznika 1996, więc w tej kategorii powalczymy o mistrzostwo województwa w przyszłym sezonie, choć ciągle będzie trudno – silne składy utrzymają Poprad i Sandecja, pewnie dojdzie ktoś jeszcze.

Właśnie wymienione ekipy omal nie dokonały bezprecedensowego aktu sądeckiej samopomocy. Opisywaną wyżej wygraną Poprad zagwarantował Sandecji awans z trzeciego miejsca, a ta w ramach rewanżu była bliska podarowania mu triumfu w całej imprezie. Ku zaskoczeniu wszystkich obserwatorów długo kontrolowała konfrontację z gospodyniami, która stała się drugą niedzielną wisienką na torcie trzydniowej imprezy.
Trener Sandecji, Tadeusz Wcześny (przyjechał do Proszowic w zastępstwie cierpiącego na dolegliwości kręgosłupa Karola Wójsa) poprzestawiał na ten mecz skład. Na prawe skrzydło z lewego powędrowała Aleksandra Wańczyk, na lewe ze środka Sylwia Janusz, a Małgorzata Koszyk z prawego na środek. I wszystkie zdały egzamin. – Są tak wszechstronnie wyszkolone, że nie jest to dla nich wielki problem – tłumaczył Wcześny.

Stał się natomiast kłopotem proszowianek. W pierwszej partii po wyrównanym początku, dwóch asach serwisowych Klaudii Nogi, kiedy zrobiło się 16:12 oraz prowadzeniach 20:16 (zlikwidowała je Janusz – 20:20) i 23:21 – Wańczyk zatrzymała przeciwniczki „czapami”, a serwująca wówczas Karolina Szczygieł zanotowała asa, gdy piłka wturlała się na pole miejscowych po taśmie – 23:25.
W drugiej odsłonie gospodynie nie miały nic do powiedzenia, bo podania Wańczyk dały sądeczankom przewagę 9:5, która nigdy nie zmalała – 12:7, 17:9, 19:14, 22:17, 25:20. W ich szeregach zwracała uwagę Agnieszka Cięciwa, która podczas ubiegłorocznych mistrzostw Polski młodziczek, kiedy Sandecja zdobyła srebrny medal, była kandydatką do tytułu MVP turnieju. Ze względu na skromny wzrost miewa kłopoty z wyższą w kadetkach siatką, lecz imponuje determinacją, odwagą, a także agresywną zagrywką.

Miejscowe nie dały się jednak zdominować frustracji i strachowi. W trzeciej odsłonie przy ostrym serwisie Anny Gudowskiej, Olga Klocek pięć razy z rzędu skutecznie ścięła z lewej flanki – 13:6. Wyniku pilnowały Jagoda Szkodny oraz Noga, po której podaniach piłka trzy razy nie wróciła na stronę jej drużyny (19:13). Kilka ważnych obron zaliczyła też libero Katarzyna Krzysztoporska.
I jak się później okazało, był to kluczowy moment dla końcowej klasyfikacji – przy identycznym bilansie setów (13:5), Pogoń wyprzedziła Poprad korzystniejszym stosunkiem małych punktów.
Setami nie mogła, gdyż w następnym znowu lepsza była Sandecja, która odskoczyła podczas postoju w polu serwisowym Szczygieł (2 asy i przejście z 12:11 na 18:11). Potem już wspomniana rozgrywająca szukała na każdej pozycji Wańczyk, która nie pozwoliła przeciwniczkom za bardzo się zbliżyć (18:14, 20:14, 23:19, 23:21, 25:21). – Miło było na to popatrzeć – zwierzał się „zastępczy” trener, który w Sandecji szkolił wszelkie grupy (począwszy od seniorek w II lidze), a obecnie opiekuje się młodziczkami. – Ten mecz wyszedł nam tak dobrze także dlatego, że graliśmy na luzie. Gdyby wcześniej Maraton pokonał Poprad, byłoby pewnie bardziej nerwowo, a mniej skutecznie.

Pierwszy z dzisiejszych pojedynków nie odbył się, gdyż nie przyjechała z Krakowa Armatura, zdekompletowana przez kłopoty żołądkowe niektórych zawodniczek. Dalin otrzymał walkowera i zajął piąte miejsce.
W 1/8 finału, 23-25 marca, Poprad wystąpi w turnieju organizowanym przez Skrę Bełchatów, a jego rywalami będą również Gwiazda Tarnowskie Góry i Jedynka Ostrowiec Świętokrzyski. Z kolei Sandecja zagra w Kielcach z tamtejszym Salosem Cortile, UKS SMS Łódź i Zorzą Wodzisław Śląski. Do ćwierćfinałów awansują po dwa zespoły.
Pogoń, która została mistrzem Małopolski już w drugiej – po juniorkach – kategorii młodzieżowej, przeszła bezpośrednio do ćwierćfinału. Tam czeka na nią w Łodzi, 20-23 kwietnia, miejscowa Dziewiątka, a dołączą dwie ekipy z zawodów 1/8.
O piątkowej i sobotniej rywalizacji w wojewódzkim finale kadetek można przeczytać TUTAJ i TUTAJ.
PAWEŁ FLESZAR

Wszystkie wyniki turnieju
Niedziela – hala w Proszowicach: Dalin Myślenice – Armatura Kraków 3:0 (25:0, 25:0, 25:0) wo., Poprad Stary Sącz – Maraton Krzeszowice 3:1 (25:23, 22:25, 27:25, 25:12), Pogoń Proszowice – Sandecja Nowy Sącz 1:3 (23:25, 20:25, 25:16, 21:25).
Sobota – hala w Proszowicach: Pogoń – Dalin 3:0 (25:19, 25:17, 25:18), Poprad – Sandecja 3:0 (25:17, 25:22, 25:6), Pogoń – Poprad 3:1 (25:18, 25:14, 18:25, 25:12); hala w Kościelcu: Maraton – Armatura 3:0 (25:17, 25:12, 25:11), Maraton – Dalin 3:0 (25:12, 25:23, 25:22), Sandecja – Armatura 3:0 (25:19, 25:17, 25:13).
Piątek – hala w Proszowicach: Sandecja – Maraton 3:2 (25:23, 25:20, 20:25, 19:25, 15:8), Pogoń – Maraton 3:1 (25:15, 22:25, 25:18, 25:20), Sandecja – Dalin 3:0 (25:17, 25:18, 25:17); hala w Kościelcu: Pogoń – Armatura 3:0 (25:7, 25:10, 25:17), Poprad – Dalin 3:1 (25:17, 25:20, 18:25, 13:25), Poprad – Armatura 3:0 (25:14, 25:12, 25:21).

Kolejność: 1. Pogoń 5 meczów, 9 punktów, sety 13:5; 2. Poprad 5, 9, 13:5; 3. Sandecja 5, 9, 12:6; 4. Maraton 5, 7, 10:9; 5. Dalin 5, 6, 4:12; 6. Armatura 5, 5, 0:15.

Kadry finalistów
Pogoń: Anna Gudowska, Magdalena Jaszkowska, Olga Klocek, Aleksandra Kośmider, Katarzyna Krzysztoporska (l), Patrycja Leśniak, Klaudia Noga, Olga Pasternak, Anna Płatek, Sylwia Sędek, Jagoda Szkodny (k), Anna Zuch (l). Trener: Dariusz Pomykalski.

Poprad: Małgorzata Barszcz, Marta Bogacka, Anna Dudar (k), Klaudia Gut, Kamila Kurowska, Kinga Pasiut (l), Kinga Pustułka, Magda Skoczeń, Barbara Tokarczyk. Trener: Janusz Pasiut.

Sandecja: Karolina Choma, Agnieszka Cięciwa, Agnieszka Fyda (l), Aleksandra Hajduk, Sylwia Janusz, Monika Jarosz, Małgorzata Koszyk, Karolina Szczygieł, Aleksandra Wańczyk, Karolina Wojta (l), Magdalena Wojta, Justyna Zoń. Trener: Tadeusz Wcześny.

Maraton: Katarzyna Bociek, Maja Bodzęta, Agnieszka Dymacz, Aleksandra Jabłońska (k), Kinga Kret, Aleksandra Kuca, Katarzyna Maj, Magdalena Nowak (l), Dominika Ostrowska, Małgorzata Płatek, Klaudia Satora, Agnieszka Wójcik. Trener: Marta Kurek.

Dalin: Kinga Brytan, Monika Gablankowska (k), Katarzyna Jończyk, Joanna Kłosińska, Karolina Krawczyk, Agnieszka Litwa, Agata Mikrut, Martyna Pudlik (l), Paulina Pudlik (l), Paulina Skałka, Sylwia Topa. Trener: Teresa Sikora.

Armatura: Anna Bączyńska, Joanna Bożek, Klaudia Chmielarczyk (l), Marzena Gustak, Julia Kolasa, Weronika Korzeń, Aleksandra Rybi, Ewelina Urbanik. Trener: Piotr Pawłowski.

Skomentuj