Dywanowy nalot na Podpromie

Po wpadce w Lubinie siatkarze Asseco Resovii wrócili do zwykłej dyspozycji i na pierwsze miejsce w Plus Lidze, rozbijając we własnej hali Cerrad Czarnych Radom, 3:0.

Środowe 0:3 z Cuprum było prysznicem równie zimnym, jak padający dzisiaj w Rzeszowie deszcz, a lider obsunął się na trzecią pozycję w tabeli. – Wiedzieliśmy, że w nowym meczu musimy zagrać dużo bardziej agresywnie, twardo. W Lubinie zaczęliśmy zbyt luźno – ocenia Thibault Rossard, najlepiej punktujący w niedzielne popołudnie zawodnik gospodarzy.
Radomianie wyszli wprawdzie do przyjęcia na 5-6. metr boiska, ale szybko, już podczas serii Johna Gordona Perrina, musieli się cofnąć o trzy metry i coraz trudniej było im wrócić na stare pozycje. Wprawdzie z 11:8 zbliżyli się na 11:10, ale po dwóch asach Rossarda zrobiło się 14:10, po asie Marko Ivovicia 16:11, a po pojedynczej „czapie” Fabiana Drzyzgi – 18:11. Ostry serwis zaprezentował też Bartłomiej Bołądź, a jego koledzy rozstrzygnęli na swoją korzyść najdłuższą akcję meczu, ale przy 18:14 Andrzej Kowal wziął czas. Jego podopieczni zrobili przejście, Piotr Nowakowski podaniami wymusił punkt i piłkę oddaną darmo, na tablicy zaświeciło się 21:14 i wkrótce – 25:18.

W drugiej partii scenariusz został powielony. Po względnie wyrównanym wstępie (zaczęło się nawet od 0:2), miejscowi przejmowali inicjatywę wszelkimi środkami. Przeciwnicy zlekceważyli klepnięcie Perrina piłki wyrzuconej pod do platformy sędziowskiej, półtora metra za antenkę, odpuszczając blok, a ta wpadła im w pole. W następnej akcji skoczyli więc już we trójkę, a Kanadyjczyk obił im ręce. 13:9 zrobiło się po identycznej sytuacji, jak w analogicznym momencie poprzedniej odsłony – asie Rossarda i pomyślnym dla Resovii challenge’u, bo sędziowie pierwotnie uznali, że był aut. Andrzej Kowal wygrał trzy pierwsze rozstrzygane elektronicznie kontrowersje, a w całym spotkaniu pokonał arbitrów w tym elemencie 4-1.
Dwa asy wybranego dzisiaj MVP Ivovicia i 16:10, flot Drzyzgi do linii bocznej i 19:13, as Bartosza Lemańskiego (szósty rzeszowian w tej części) i 25:16. – Bardzo dobrze zagrywali; robili nam problemy właściwie w każdej próbie, jaką podejmowali. Wyeliminowali w ten sposób wszystkie nasze atuty – ubolewa skrzydłowy gości, Wojciech Żaliński.

Najpopularniejszą nazwą Regionalnego Centrum Widowiskowo-Sportowego im. Jana Strzelczyka w Rzeszowie jest „Podpromie”. Wzięła się ona stąd, że nieopodal znajdowała się, bardzo długo działająca, przeprawa promowa przez Wisłok. W warunkach wojennych takie obiekty miały na tyle duże znaczenie strategiczne, że bombardowano je z powietrza. W warunkach pokojowych dywanowe naloty przeprowadzają nierzadko miejscowi siatkarze. Dzisiaj serwisem z wyskoku zmiażdżyli przyjezdnych; w trzysetowej konfrontacji zanotowali 13 asów, a tamtym pozwolili na zaledwie 34% przyjęcia pozytywnego i 19% perfekcyjnego.
Obserwując podania Rossarda z perspektywy linii końcowej, trudno było przewidzieć trajektorię ich lotu, bo piłka skręcałsa. Po kolejnych dwóch asach w trzeciej partii miał ich na koncie już sześć, a wynik brzmiał 13:7. – Dzisiaj dobrze się czułem w serwisie, miałem regularność, która nie zawsze dopisuje, a do tego doszła siła – cieszy się francuski skrzydłowy, w Resovii występujący z konieczności na prawej stronie, co wyraźnie mu służy.
W tamtym okresie gospodarzom zafunkcjonował również blok, do trzech wcześniejszych teraz dołożyli pięć, w tym sam Nowakowski – trzy. Najefektowniejszy na 24:14, kiedy świeżo wpuszczony na plac rezerwowy libero Mateusz Masłowski obronił potężny cios, a Piotrek zgasił ponowienie radomian.
– Rzeszów nas zbił, co tu dużo mówić. Ciężko o jakiekolwiek pozytywne emocje – konkluduje przygnębiony Żaliński.
PAWEŁ FLESZAR

ASSECO RESOVIA – CERRAD CZARNI Radom 3:0 (25:18, 25:16, 25:15)
Sędziowali: Sławomir Gołąbek (Kedzierzyn-Koźle) i Waldemar Kobienia (Opole). Widzów: 4300.
RESOVIA: Drzyzga 2 pkt, Perrin 10, Lemański 9, Rossard 13, Ivović 9, Nowakowski 7 oraz Wojtaszek (l), Masłowski (l), Depowski. Trener: Andrzej Kowal.
CZARNI: Kędzierski 1, Żaliński 6, Smith 1, Bołądź 13, Fornal 1, Kohut 4 oraz Watten (l), Wiese 8, Ziobrowski, Gonciarz, Ostrowski 1, Zwiech 2. Trener: Robert Prygiel.

Pozostałe wyniki i tabelę Plus Ligi można znaleźć TUTAJ

Komentowanie zablokowane.