Dziewczyny nie są z cukru

Pierwszego dnia mistrzostw Polski w plażówce rywalizowały wyłącznie siatkarki. Z okazji czempionatu do Krakowa zawitały wychowane tu i dawno nie widziane zawodniczki.

Karolina Baran trenowała siatkówkę kilkaset metrów od obiektów przy Bulwarowej, na których odbywa się turniej. Obecna Wanda wówczas nazywała się OSiR „Krakowianka”, a Karolina uczęszczała do SP 87 obok Teatru Ludowego, do gimnazjum sportowego i ćwiczyła w UKS Dobry Wynik. Potem z rodzicami przeprowadziła się do Wieliczki, a w wieku 16 lat wyjechała do plażowej Szkoły Mistrzostwa Sportowego do Łodzi.
Tutaj występuje w parze z Dorotą Strąg i od razu na dzień dobry trafiła na inną rodowitą krakowiankę, Aleksandrę Filip – wychowankę Armatury, która później reprezentowała Wisłę, dwukrotnie PLKS Pszczyna, Sokół Katowice i obecnie ŁKS Łódź. Ola od dawna gra w duecie z Izabelą Soją, odnosząc sukcesy w konkurencji akademickiej – złote medale mistrzostw Polski, srebrny mistrzostw kontynentu i brązowy Europejskich Igrzysk Studenckich.
W pierwszym secie walka była bardzo zacięta, ale przy stanie 20:20 Baran i Strąg dwukrotnie spudłowały. W drugim uparcie posyłały większość piłek na Filip, co było złudną taktyką, bo ta przyjmowała je bądź broniła i – kręcąc nadgarstkiem – finalizowała wystawy koleżanki. W efekcie ciągle miały inicjatywę – 6:4, 6:6, 8:6, 10:10, 12:10, 14:12, 17:14, 20:16, 21:17 (pełny zestaw dzisiejszych wyników znajduje się pod tekstem).

W drugiej rundzie Ola z Izą trafiły na aktualne mistrzynie Polski, uczestniczki cyklu World Tour, Monikę Brzostek i Kingę Kołosińską, a w wyczyszczonym przez opady powietrzu unosił się zrazu zapach sensacji. Oto po wahadłowych akcjach Soi (od serwisu do siatki) zrobiło się 6:2, dalej 8:4, 10:6, a po szczupaku jej koleżanki, zakończonym punktem oraz sprytnym obiciu dłoni przeciwniczek – było aż 13:8. Później jeszcze wyszły na 18:16, lecz finisz należał do Kingi (blok na 18:18 i atak na 21:18) z Moniką (dwa przejścia od defensywy do kontry od 18:18 do 20:18). One też kontrolowały przebieg wydarzeń w drugiej partii po wstępnym, obustronnym festiwalu zepsutych podań – 2:0, 5:4, 10:5, 13:7, 15:8, 17:10, 21:12.

W pierwszej rundzie z mistrzyniami kraju spotkały się natomiast Agnieszka Radkowiak-Kiedacz i Magdalena Rapacz, krakowianki, które plażówce poświęcają czas wolny od pracy zawodowej i urlopy w tejże, a dużym sukcesem była dla nich kwalifikacja do turniejowej szesnastki. To pasjonatki, które dwa lata temu cieszyły się, mogąc zagrać po raz pierwszy w życiu z jedną z najbardziej utytułowanych Polek, Magdaleną Michoń-Szczytowicz, a dzisiaj pierwszy raz zmierzyły się Kołosińskiej i Brzostek. Zaczęły z wielkim animuszem, od 4:2 po asie i obronach Agnieszki oraz blokach Magdy, a później reprezentantki opanowały sytuację.
W drugiej rundzie, po prawej stronie drabinki, Radkowiak i Rapacz wpadły z kolei na parę z kadry młodzieżowej, Baran – Strąg. Pierwsza partia przeleciała szybko, przy ostrych zagrywkach Doroty, druga była wyrównana – do skutecznych zbić Agnieszki, Magda dołożyła blok. Objęły nawet prowadzenie 9:8, lecz wówczas nastąpił szturm Doroty i Karoliny – 14:9, 17:11, 17:13, 20:13, 21:14 – ta druga zdołała nawet z obrony w leżeniu zerwać się do ataku nad siatką.

We wtorek panowała listopadowa pogoda . Przenikliwy chłód urozmaicał deszcz padający sekwencyjnie: od rzęsistego, przez co najmniej dwa rodzaje mżawki, rozproszoną mgiełkę, po pojedyncze, rzadkie igiełki. Dziewczyny jednak nie są z cukru i wyraźnie nawykły do niekorzystnych warunków. A Agnieszka Wołoszyn i Karolina Suwińska nie zauważyły różnicy z trzydziestopniowym upałem, ubierając skąpe stroje. Dogrzewały się ciągłą ofensywą, przechodząc dwie rundy bez straty seta.
– Nie mogę w to uwierzyć – cieszyła się Aleksandra Zdon, po tym jak wraz z Joanną Karasiewicz pokonała swoją ubiegłosezonową koleżankę z Krótkiej Mysiadło, Michalinę Tokarską i Magdalenę Saad. W tie-breaku padł wynik 18:16, a Tokarskiej i Saad gra na przewagi była dzisiaj przeznaczona – pierwszą odsłonę konfrontacji z Sylwią Pilarek i Małgorzatą Zaciek skończyły dopiero na 26:24, w drugiej uległy 21:23, by zwyciężyć w trzeciej.
Tie-break rozstrzygnął również rywalizację wspomnianej Szczytowicz i Aleksandry Baron z Joanną Wiatr i Martyną Wardak. Od stanu 7:7 Magda zdobyła 7 punktów, poczynając od asa, a kończąc na serii: uderzenie, kiwka, „czapa”. 15:12.
Jutro mistrzostwa zaczynają mężczyźni – od g. 9, na trzech boiskach równolegle, a kobiety będą wówczas grać na czwartym.
PAWEŁ FLESZAR

Orlen Mistrzostwa Polski w siatkówce plażowej – turniej kobiet
I runda po lewej stronie drabinki
Katarzyna Kociołek, Jagoda Gruszczyńska – Sylwia Pilarek, Małgorzata Zaciek 21:13, 21:18; Magdalena Saad, Michalina Tokarska – Joanna Karasiewicz, Aleksandra Zdon 21:17, 8:21, 16:18; Aleksandra Baron, Magdalena Szczytowicz – Aleksandra Kwiatkowska, Agnieszka Adamek 21:15, 21:18; Karolina Dąbkowska, Małgorzata Wawrzyńska – Martyna Wardak, Joanna Wiatr 10:21, 13:21; Kinga Kołosińska, Monika Brzostek – Agnieszka Radkowiak-Kiedacz, Magdalena Rapacz 21:11, 21:11; Aleksandra Filip, Izabela Soja – Karolina Baran, Dorota Strąg 22:20, 21:17; Aneta Gancarczyk, Izabela Kożon – Maria Włoch, Martyna Kłoda 21:17, 17:21, 15:11; Natalia Gruszczyńska, Aleksandra Wróblewska – Agnieszka Wołoszyn, Karolina Suwińska 21:11, 21:10;
II runda po lewej stronie
Szczytowicz, Baron – Wiatr, Wardak 21:16, 17:21, 15:12; Kociołek, J. Gruszczyńska – Zdon, Karasiewicz 21:14, 21:6; Brzostek, Kołosińska – Filip, Soja 21:18, 21:12; Wołoszyn, Suwińska – Kożon, Gancarczyk 21:19, 21:12;
I runda po prawej stronie
Baran, Strąg – Radkowiak-Kiedacz, Rapacz 21:8, 21:14; Włoch, Kłoda – Wróblewska, N. Gruszczyńska 21:13, 21:12; Tokarska, Saad – Pilarek, Zaciek 26:24, 21:23, 15:9; Kwiatkowska, Adamek – Dąbkowska, Wawrzyńska 21:15, 21:15.

Komentowanie zablokowane.