Dziewiąty warsztat „Szewca”

W emocjonującym meczu na szczycie III ligi w hali AZS Politechniki Krakowskiej koszykarze Regisu Wieliczka pokonali gospodarzy 63:61. U akademików zadebiutował znany rozgrywający. Z kolei do II-ligowego AZS AGH Alstom dołączył doświadczony skrzydłowy.

Michał Szewczyk zaczął sezon w AZS AWF ggmedia.pl Kraków, jednak niedawno odszedł z niego. – To była moja decyzja, nie chcę już do niej wracać, komentować – kwituje. – Dwa tygodnie nie trenowałem, trener Jerzy Dybała, u którego występowałem w drużynie uczelnianej, kiedy studiowałem na Politechnice, namówił mnie, żeby pograć u nich w III lidze. Pieniądze? Pieniędzy za to nie ma, jeśli już szukać powodów – to wróciłem na parkiet z miłości do koszykówki.
Poza PK w rozgrywkach akademickich Michał reprezentował również Uniwersytet Jagielloński i Akademię Górniczo-Hutniczą, ale prawdziwym globetrotterem jest w sferze ekip ligowych, bo właśnie zalicza dziewiątą. W Krakowie przewędrował Koronę, Wisłę, Cracovię, AZS AGH Alstom, AZS AWF ggmedia.pl, w okolicach – Siemaszkę Piekary (tam również był szkoleniowcem drużyny żeńskiej), a w Małopolsce – Limblach Limanowa i Unię Tarnów. – Z liczących się tutaj w ostatnich latach klubów do kompletu brakuje mi tylko Basketu Nowa Huta i Staco Niepołomice – śmieje się „Szewcu”. – I już tego nie nadrobię, bo nie istnieją…


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Po dwóch tygodniach pauzy w treningach ma braki kondycyjne, stosunkowo często odpoczywał na ławce, ale wyraźnie odmienił Politechnikę, nadając duże tempo grze w pierwszej połowie. „Inżynierowie” od 7:8 odskoczyli na 15:8, 19:10, 22:13 (trzy akcje Wojciecha Hasiora), a w drugiej kwarcie nawet 31:20 (dwa wjazdy Jakuba Kamyka, „trójka” Jana Uchto). Wówczas jednak pozostający bez porażki Regis wyszedł wysoką obroną; w kilku pojedynkach pod koszem górą byli Łukasz Pająk i Dariusz Depta, Wojciech Gorgoń sfinalizował kontrę wsadem, a po dwóch wolnych Kamila Kolbera przerwę przywitał remis 35:35. – Słabo zaczęliśmy, podnieśliśmy się dzięki zaangażowaniu i determinacji – analizował później prowadzący zespół z „Miasta Soli” Michał Sarota.
Opiekun rywali wyróżniał w jego składzie Szymona Kunca. – To mój wychowanek sprzed lat – uśmiechał się Jerzy Dybała. – Jego przechwyty, umiejętność gry 1 na 1, cwaniactwo bardzo im pomogły.

W trzeciej kwarcie zapis na tablicy świetlnej zmieniał się znacznie częściej – 35:41, 44:41, 44:47, 52:49, obraz ubarwiali kontrami Gorgoń (znowu wsad) i Kunc (zanurkował pod rekami przeciwników i wrzucił „kelnera” lewą ręką, lecąc niemal równolegle do podłoża i podwyższył zaraz osobistym), po drugiej stronie Hasior i Uchto trafiali z dystansu, a Przemysław Stecko (spotkał się znowu z Szewczykiem po sezonie spędzonym wspólnie w AGH Alstom) – dwukrotnie spod „dziury”.
W czwartej odsłonie wyrównał Adrian Palonek (52:52), dalej świetną passę zanotował Gorgoń (8 pkt, w tym dwie „trójki”), lecz krakowianie zaangażowali więcej zawodników – dwa rzuty Tomasza Buczka, po jednym Tomasza Stawarza i Stecki zaowocowały wynikiem 61:60. I utrzymał się on przez kilka minut zaskakująco – w tym ciekawym widowisku – bezproduktywnej obustronnie gry.
Dramatyzm powiększyło zejście na 60 sekund przed końcem wielickiego lidera, Kunca, który krwawił przypadkowo skaleczony w zgięcie łokciowe. Zanim wrócił, młodsi koledzy wybronili akcję przeciwników, a Gorgoń wjazdem dał im prowadzenie 62:61.
„Szewcu” spudłował w ekwilibrystycznej pozycji („Nie było to zbyt dobrze przygotowane, ale liczyłem na faula” – powie potem), zebrał Pająk i sfaulowany, na 5.1 sekundy przed syreną, wyegzekwował celnie drugiego z przyznanych wolnych. 61:63, miejscowi wzięli przerwę, zaczęli na połowie Regisu, Uchto wkozłował pod kosz, ale nie zdołał umieścić w nim piłki, bo nie pozwolił na to naciskający Depta.

– To moja szczęśliwa hala; kiedyś jako zawodnik awansowałem tu z Cracovią do II ligi. To już drugie ważne zwycięstwo z rzędu, po tym jak tydzień temu pokonaliśmy Kielce – cieszy się Sarota. Nastrój jeszcze bardziej poprawiła mu informacja, że Bartłomiej Pobocha, który odniósł kontuzję na piątkowych zajęciach, nogę ma skręconą, a nie – jak się obawiano – złamaną.
AZS PK latem przestał współpracować z Cracovią, ale po kilku wzmocnieniach stał się nową siłą III ligi. Pytany o cele Jerzy Dybała ucieka jednak od konkretów. – W przyszłą niedzielę czeka nas bardzo ciężkie spotkanie w Wadowicach, więc moje plany ograniczają się do najbliższego tygodnia – ucina z humorem.
Zamykając temat transferowy, dzisiejszą konfrontację oglądał Jakub Dziura, w ubiegłym sezonie rutynowany skrzydłowy Regisu, a latem AZS AWF ggmedia.pl, który opuścił na początku września. Kilkanaście dni temu zaczął treningi z AZS AGH Alstom. – Będę grał u nich – mówi. – Mogłem zadebiutować w tę sobotę, ale uznałem, że jeszcze nie jestem w dobrej dyspozycji. Mam nadzieję, że w najbliższy weekend już wszystko będzie OK.
PAWEŁ FLESZAR

AZS POLITECHNIKA Krakowska – REGIS Wieliczka 61:63 (22:17, 13:18, 19:16, 19:24)
Sędziowali: Radosław Wojciechowski i Małgorzata Starmach (Kraków). Widzów: 60.
PK: Szewczyk 10, Stawarz 10, Uchto 9 (3×3), Stecko 9, Hasior 9 (1×3), Buczek 5 (1×3), Kamyk 4, Durbas 2, Dudziewicz 2, Zając 1. Trener: Jerzy Dybała.
REGIS: Gorgoń 19 (3×3), Pająk 11, Kolber 9 (1×3), Kunc 8, Palonek 8, Depta 6, Palmowski 2. Trener: Michał Sarota.

Wszystkie wyniki i tabelę III ligi koszykarzy można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.