Fighter

Fama głosi, że Sylvester Stallone napisał scenariusz „Rocky’ego” w ciągu trzech dni. Nie ma się co nabijać z „Włoskiego Ogiera” – bez tego filmu kino byłoby nudniejsze i uboższe, a pisząc dłużej pewnie i tak nic lepszego by nie stworzył. Gdyby miał jednak ambicję i umiejętności, aby swojej historii nadać głębię, postaciom zaś – wielowymiarowość, być może już w połowie lat 70. wyszłoby mu coś w rodzaju „Fightera”.

Fenomenem filmu, który amerykańską premierę miał w 2010 roku, a polską w ubiegłym, jest fakt, że opowiada o czymś, czym sam jest. Dramat o anonimowym bokserze, którego ambicje i marzenia długo nie znajdują spełnienia, odegrali aktorzy, którym daleko do hollywoodzkiej ekstraklasy. I stworzyli niezwykłe kreacje.
No bo czy ktoś słyszał wcześniej o Melissie Leo? Tutaj jest zaborczą i despotyczną matką głównego bohatera, tak genialnie odgrywającą wszelkie niuanse, że jej postaci nie da się jednoznacznie ocenić. Raczej nie zrobiłyby tego lepiej od niej Meryl Streep, Susan Sarandon czy Glen Close, żeby przy pomnikowych nazwiskach pozostać.
Bardziej rozpoznawalna jest Amy Adams, tutaj dziewczyna Micky’ego Warda, lecz po raz pierwszy – uwzględniając także rolę zakonnicy w „Wątpliwości”… – zrywa z wizerunkiem miłej dziewczyny z sąsiedztwa. Chwilami nawet nie jest urocza.
Wielopłaszczyznowy pojedynek tej pary, fabularny i aktorski, został nagrodzony nominacjami do Oscara dla obu za role drugoplanowe. Ostatecznie jurorzy z Akademii nagrodzili Melissę. Czy słusznie (albo – dlaczego słusznie) warto sprawdzić samemu.

Drugim wielkim duetem są Mark Wahlberg i Christian Bale. Ten pierwszy, choć centralna postać opowieści, jest w cieniu, bo i takie, w tym filmie i wielu innych – spokojne, a chwilami nawet wycofane – jest jego aktorstwo. Drugi już nie jest gigantem; Batmanem, Johnem Connorem z Terminatora, ani nawet psychopatycznym, seryjnym mordercą. Jest upadłym sportowcem, niedoszłym kandydatem na gwiazdę, żałosnym narkomanem. A przede wszystkim – ołowianą kotwicą, ściągającą własnego brata w otchłań beznadziei. Za co również otrzymał Oscara.
Ci wszyscy ludzie żyją i walczą ze sobą, kochają się i nienawidzą w scenariuszu, który powstał na autentycznych motywach. Plus jeszcze kilka zupełnie oryginalnych zjawisk, przede wszystkim kolekcja sióstr bokserów, o tak twarzowych – a przy tym oddających wdzięk i intelekt – przydomkach, jak „Wieprzowina”, „Bóbr”, „Czerwony pies”, „Smoła”.
Film spodobał się rzeszom kinomanów, bo na całym świecie zarobił 129 milionów dolarów, i profesjonalistów, gdyż łącznie otrzymał 34 nominacje do różnych nagród. W tym: siedem do Oscara i sześć do Złotego Globa.
PAWEŁ FLESZAR

FIGHTER. Produkcja: USA. Rok: 2010. Reżyseria: David O. Russel. Scenariusz: Scott Silver, Paul Tamassy, Eric Johnson. Muzyka: Michael Brook. Zdjęcia: Hoyte Van Hoytema. Obsada: Mark Wahlberg, Christian Bale, Amy Adams, Melissa Leo, Jack McGee, Jenna Lamia, Caitlin Dwyer.
* stopka na podstawie filmweb.pl

Skomentuj

Adres e-mail nie zostanie opublikowany ani wykorzystany. Pola oznaczone gwiazdka sa wymagane.*

Skorzystaj z HTML oraz: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Connect with Facebook

*