Groszek szkodzi na trawienie

W „ekstraklasowej” hali w Dąbrowie Górniczej koszykarze AGH ulegli MCKiS Jaworzno 66:78, więc losy awansu do I ligi rozstrzygną się w najbliższą środę w Krakowie.

– Szczerze? Nie chciałbym wypaść arogancko, ale byliśmy bardzo pewni tego zwycięstwa – twierdzi snajper MCKiS, Dawid Grochowski. – Byliśmy bardzo skoncentrowani, świadomi czekających nas zadań taktycznych, które od początku doskonale wypełnialiśmy.
Jego drużyna pokonała akademików po raz pierwszy po serii trzech porażek. Za to dokonała tego świetnym stylu, od początku wyhamowując ich poczynania ofensywne, wypychając obwodowych na 8.-9. metr od kosza. Przemysław Gworek na zmiany z Jackiem Wróblewskim znacznie ograniczyli swobodę ich rozgrywającemu, Miguelowi Zamorze.
– Obrona! – podkreśla „Groszek”, pytany, czy to ona była kluczem do powodzenia, czy może jednak dyspozycja w ataku. – Od początku sezonu powtarzamy sobie, że jeżeli będziemy bronić, to wygrane przyjdą. Dzisiaj się sprawdziło.

Hala w Jaworznie jest remontowana, przez co MCKiS był zmuszony urządzić konfrontację w ładnym obiekcie w Dąbrowie Górniczej, gdzie na co dzień występują ekstraklasowe drużyny koszykarzy i siatkarek miejscowego MKS. Pierwszy paradoks polega na tym, że na trybunach zjawiło się znacznie więcej kibiców gospodarzy, niż podczas marcowego spotkania tych zespołów w Jaworznie (Grochowski: „Podziękowania dla klubu, że tak to wszystko dobrze zorganizował i tylu fanów przyjechało”). Drugi paradoks, znacznie dotkliwszy dla krakowian, to znakomita skuteczność graczy MCKiS, którzy w hali przy Alei Róż odbyli tylko trzy treningi. W niedzielny wieczór jednak rozstrzeliwali przeciwników z dystansu, a dobijali kontrami. Do przerwy mieli 66.7% udanych rzutów za trzy, Dawidowi sekundowali w tym elemencie Wojciech Zub, Maciej Maj, Sebastian Dąbek i Gworek. Wynik rozwijał się jednotorowo – 8:0, 14:2, 31:8, 36:15, 44:20 – a najmniej strawny dla krakowian był „Groszek”, który przy stanie 42:17 miał na koncie 12 „oczek”.
W trzeciej odsłonie przyjezdni starali się ustawiać izolacje do gry jeden na jeden dla Zamory, niezłe chwile na łuku miał Rafał Zgłobicki, ale wystarczało to do wyrównywania rezultatu w tym okresie, a nie do odrabiania strat. Gospodarze konsekwentnie poczynali sobie w defensywie i ciągle „siedział” im rzut. Kiedy Gworek zaliczył „trójkę” na dwie sekundy przed upływem trzydziestu minut, a Radosław Lemański przywitał czwartą kwartę akcjami za trzy i za dwa punkty, świecące się na tablicy liczby 69:40 jasno dawały do zrozumienia, że losy zwycięstwa są przesądzone. Za to z pozytywnej strony pokazali się Damian Dyrda i Michał Medes, wykonując wraz ze Zgłobickim lifting wyniku.

Do brzemiennego w skutki zdarzenia doszło w 20. minucie. Maj, przy idealnie układającym się meczu dla drużyny i jego samego, wykozłowując piłkę po własnym przechwycie uderzył łokciem w gardło Bartłomieja Podworskiego. Sędziowie ukarali go przewinieniem dyskwalifikującym, które wyeliminowało go nie tylko z trwającego spotkania, ale również z decydującego, środowego. – Mamy na ławce odpowiednich zawodników, więc jestem spokojny o strefę podkoszową – przekonuje Grochowski. – Musimy rzucić się na przeciwników tak jak dzisiaj.
Jako że „Agiehowcom” nie zdarzają się dwa inercyjne występy z rzędu, 16 maja w hali przy ul. Piastowskiej zanosi się na najbardziej pasjonujący spektakl sezonu. Początek o g. 18.30.
Oba teamy mają jednak margines błędu. Triumfator zdobędzie awans do I ligi, ale przegrany dostanie jeszcze szansę na nią w rywalizacji o trzecie miejsce. W drugiej parze półfinałowej także nie zapadło dotąd rozstrzygnięcie, a Górnik i Księżak Łowicz zmierzą się w najbliższą środę w Wałbrzychu.
PAWEŁ FLESZAR

MCKiS Jaworzno – AZS AGH Kraków 78:66 (23:8, 21:12, 20:20, 14:26)
Sędziowali: Tomasz Seferyński i Waldemar Kusza. Widzów: 280.
MCKiS: Grochowski 12 (2×3, 9 zb.), Zub 12 (1×3), Gworek 10 (2×3, 2 prz.), Goldammer 8 (6 zb.), Maj 7 (1×3, 6 zb., 2 prz.) oraz Podkowiński 15 (6 zb.), Lemański 5 (1×3), Weiss 5 (1×3), Dąbek 4 (1×3), Michalski (3 prz.), Wróblewski, Roszkowski. Trener: Przemysław Biliński.
AGH: Koperski 9 (1×3, 6 zb., 2 prz.), Zamora 6, Podworski 4 (6 zb.), Czerwonka 3 (1×3), Borówka 2 (4 zb.) oraz Zgłobicki 19 (5×3), Dyrda 8 (2×3), Medes 6, Wasyl 6, Dusiło 3 (1×3, 4 zb., 2 prz.), Mamcarczyk, Majka. Trener: Wojciech Bychawski.

Wyniki i terminarz play off II ligi koszykarzy można znaleźć TUTAJ

Komentowanie zablokowane.