Hala(ba) A-gie-ha

Siatkarze Akademii Górniczo-Hutniczej awansowali do finału akademickich mistrzostw Małopolski, pokonując dwukrotnie we własnej hali, acz jednego wieczora, Uniwersytet Jagielloński.

Po tym, jak w ubiegłym roku miała bronić złotego medalu, ale – w efekcie porażki z PWSZ Krosno, w którym poza graczami II-ligowych Karpat (a i to częściowo rezerwowymi) w 1/3 skład obsadzali ludzie z III-ligowych: Brzozovii Brzozów i SKS Dukla – nie dostała się nawet do głównego turnieju AMP, opiekun reprezentacji AGH, Jacek Litwin zdaje się dmuchać na zimne. To jedyne nasuwające się racjonalne wytłumaczenie dzisiejszego występu przeciwko UJ pięciu zawodników I-ligowego AGH AZS (Jakuba Kośka, Pawła Halaby, Grzegorza Gnatka, Karola Galińskiego i Adama Smolarczyka), którzy w nocy wrócili z Suwałk, gdzie wczoraj zmierzyli się z miejscowym Ślepskiem.

Wynik konfrontacji wyczynowców z amatorami spotykającymi się 2-3 razy w tygodniu (trzech robi to w ramach III-ligowych, GKPS Gorlice i Gorców Nowy Targ) mógł być tylko jeden. Zaczęli od 3:0, dzięki dwóm blokom, po dwóch asach Szymona Ściślaka było 9:3. Tu nastąpił przyzwoity okres Uniwersytetu, a zwłaszcza Bartłomieja Wleciała, który dwukrotnie zameldował się z krótkiej, a potem lobem ustrzelił asa (11:8, 12:9). Dobrą zmianę dał też Mateusz Łabuz. Wszystko przeciął ośmioma piorunującymi serwisami Halaba: trzy asy, dwa pipe’y w kontrze, a resztę załatwiali na siatce Ściślak z Gnatkiem. Od początku szybkie wystawy na wysokim pułapie rzucał Kosiek, on też strącił drugą piłkę przy 25:12.
W drugiej partii to po jego dwóch asach i „czapie” Halaby zrobiło się 5:0, po chwili dekoncentracji – 5:3 i 7:5, a po kolejnym zrywie „Kosy” (dobijał i blokował) ze Ściślakiem – 10:5 i 13:6. Goście coraz częściej się mylili, a Halaba punktował w każdej pozycji: blokiem (20:8), asem (23:9), uderzeniami z II linii (22:9 i 25:11).

Wskutek różnych okoliczności niesporo szło ustalenie terminów i miejsc półfinałów, stanęło na tym, że oba mecze zostaną rozegrane w poniedziałek na parkiecie AGH. Na rewanżowy, po kilkunastu minutach, wyszła już drużyna Akademii, która w tym sezonie na ogół reprezentowała ją w AMM, nie tracąc seta – oparta na silnych drugoligowcach, Hutniku Kraków i Contimaksie Bochnia. Plus Galiński, który cały wieczór dobrze bawił się, choćby pokrzykując i intonując „A! Gie! Ha!”, co nie przeszkodziło mu w kilku świetnych interwencjach w polu.
Na pierwszego seta uczestnicy wyszli tylko ciałem, wszak przy 6:4 siedem punktów było owocem obustronnych błędów, w tym pięciu zepsutych serwisów. Odtąd jednak – przede wszystkim gospodarze – się ogarnęli; ze skrzydła zbijał Paweł Samborski, kiwnął Błażej Podleśny, zablokował Marcin Góra. Z 11:5 zrobiło się wprawdzie 12:10, ale trzy z paru następnych zmian rezultatu znaczyły już asy Kamila Maruszczyka (14:10 i 25:17), a także Góry (18:12).
„Maro” podaniami z wyskoku wywindował również wynik w drugiej odsłonie na 9:1 (wcześniej, przy 5:0, jego koledzy dobrze blokowali). As Mateusza Kosiorka zmniejszył nieco różnicę (10:5), lecz kółko Jakuba Zmarza (od krótkiej, przez asa, po blok) zmieniło zapis na 18:10. W jednej z akcji „Agiehowcy” niedokładnie przyjęli, Podleśny ratował lecącą na słupek piłkę, odbijając ją jedną dłonią do tyłu, a tam dobiegł do niej po łuku Maruszczyk – nie uderzał z pipe’a, bo nie było odpowiedniego tempa i nie z szóstej, ale z pogranicza 1. i 6. strefy, za to zrobił to precyzyjnie, w wolne pole rywali.
Na finiszu znowu nie brakowało asów: „Ściśłego” (21:11) i „Sambora” (25:12).

W finale zaplanowanym na 23 marca AGH spotka się z lepszym z pary: Uniwersytet Ekonomiczny – Akademia Wychowania Fizycznego, natomiast UJ zmierzy się z przegranym, o 3. miejsce. UEK i AWF wyjdą na parkiet w przyszłym tygodniu, terminy spotkań AMM można śledzić na naszej stronie (harmonogram najbliższych znajduje się TUTAJ).
PAWEŁ FLESZAR

AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA – UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI 2:0 (25:12, 25:11)
Sędziowali: Marcin Skrobot i Tomasz Flis. Widzów: 30.
AGH: Kosiek, Halaba, Gnatek, Ściślak, Smolarczyk, Munik oraz Galiński (l). Trener: Jacek Litwin.
UJ: Mituniewicz, Czerwiński, Dyrlaga, Cul, Dygoń, Wleciał oraz Dietl (l), Łabuz, Kosiorek, Wiśniewski, Pawlik. Trener: Zenon Matras.

AGH – UJ 2:0 (25:17, 25:12)
Sędziowali: Skrobot i Flis. Widzów: 20.
AGH: Podleśny, Maruszczyk, Góra, Ściślak, Samborski, Zmarz oraz Galiński (l). Trener: Litwin.
UJ: Mituniewicz, Czerwiński, Dyrlaga, Cul, Łabuz, Wleciał oraz Dietl (l), Wiśniewski, Pawlik, Dygoń, Kosiorek. Trener: Matras.

Komentowanie zablokowane.