Hooligans

Film, którego angielski tytuł został w Polsce zastąpiony innym angielskim tytułem, tchnie pewnym autentyzmem, ale przy tym wywołuje spory dysonans poznawczy. Nie tylko dlatego, że chłopak kojarzony jako mikry hobbit Frodo robi tutaj za wojownika londyńskiej ulicy.

To opowieść o fanach West Ham United, za którymi ciągnie się od ćwierć wieku złowroga legenda bojówki „Inter City Firm”, przy zamordowanych przez siebie rywalach oraz miejscach kradzieży zostawiającej karteczki: „Gratulacje. Właśnie spotkałeś ICF”. A jednocześnie ich hymnem, tak jak nieco bardziej ogładzonych późniejszych kibiców „Młotów” (dwa takie narzędzia znajdują się w herbie klubu założonego przez stocznię i pierwotnie zatrudniającego tylko stoczniowców) jest sentymentalna piosneczka o puszczaniu baniek mydlanych (można jej posłuchać pod tekstem).

Sielskie obrazy z najbardziej elitarnej amerykańskiej uczelni, Harvardu, zderzono tu z ostrymi zdjęciami ze wschodniej dzielnicy Londynu.
Z jednego do drugiego świata przechodzi bohater grany przez Elijaha Wooda, pamiętnego Froda z „Władcy Pierścieni”, wyrzucony z uczelni za niewinność, za to bez większych skrupułów angażujący się w uliczne nawalanki.
O treści nie ma co gadać, fabuła jest w miarę ciekawa. No i Lexi Alexander, reżyserka i współscenarzystka, nie stara się siłą narzucić odpowiedzi na pytanie, czy funkcjonowanie takiej grupy kibicowskiej jak tutejsza „Green Street Elite” (takie są w wielu klubach, także w Polsce) jest przygodą romantyczną, chwalebną, haniebną, czy zgubną.

Parę istotnych wątków zostało tylko zasygnalizowanych. Choćby korzenie bohaterów, którzy nie są frustratami, odreagowującymi agresją życiowe niepowodzenia, bezrobocie, itp. Pokazani tutaj mają jakiś zawód, pracę, przywódca GSE jest na przykład nauczycielem.
W migawkach widać też olbrzymią popularność piłki nożnej na Wyspach Brytyjskich, nie ustępujących w tej kwestii krajom latynoskim. Jest tu zresztą fragment spotkania West Ham – Chelsea, choć więcej o tamtejszej futbolowej pasji mówi inny mecz; dzieciaków podczas lekcji WF…

Trudno zrozumieć na jakiej zasadzie cztery lata później powstała kontynuacja „Hooligans”, bez starej ekipy ani wśród twórców, ani w obsadzie. Inna rzecz, że w pierwowzorze wystąpili na ogół mało znani aktorzy. Wyjątkiem jest Elijah Wood, ale i Claire Forlani, która w latach 90. znalazła się na fali brytyjskich dziewczyn podbijających Hollywood. Wraz z Kate Winslett, Kate Beckinsale, Catherine Zeta-Jones, Rachel Weisz, Gabrielle Anwar, Minnie Driver występowały w wysokobużetowych filmach, zrobiły większe lub mniejsze kariery. Claire mniejszą niż można było oczekiwać po „Joe Black”, ale jak zawsze miło ją zobaczyć na ekranie.
PAWEŁ FLESZAR

HOOLIGANS. Tytuł oryginału: Green Street Hooligans. Produkcja: USA, Wielka Brytania. Rok: 2005. Reżyseria: Lexi Alexander. Scenariusz: Lexi Alexander, Dougie Brimson, Josh Shelov. Muzyka: Christopher Franke, Machine Head. Zdjęcia: Alexander Buono. Obsada: Elijah Wood, Charlie Hunnam, Claire Forlani, Marc Warren, Leo Gregory, Henry Goodman, Geoff Bell, Terence Jay.
* stopka na podstawie filmweb.pl

Hymn West Ham United

Komentowanie zablokowane.