Hotelowa rezerwacja na II ligę

Działacze Hutnika Dobry Wynik Kraków negocjują z potencjalnym sponsorem, poleconym przez znanego posła. Wiele będzie zależało od powodzenia tych rozmów, gdyż los beniaminka jest ciągle niewyjaśniony.
– Na dzisiaj mamy środki na grę w III lidze… – mówi Marek Fornal, niegdyś reprezentacyjny siatkarz, obecnie koordynator szkolenia młodzieży w klubie. W rozgrywkach małopolskich startowali przez lata, w ostatnim sezonie zajęli w nich trzecie miejsce i w świetnym stylu w dwupoziomowych turniejach barażowych wywalczyli awans. – Wystartujemy w II lidze, jeśli będziemy mieli zabezpieczone wszystko od A do Z – podkreśla Fornal. – Nie wyobrażam sobie podpisywania umów z chłopakami, kiedy zbierzemy budżet na kilka miesięcy, gorączkowego szukania kolejnych pieniędzy, długów, wycofywania się z ligi.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Krakowianie pokładają nadzieję w dużej sieci hoteli, która może zostać ich sponsorem. Znaleźć tę firmę pomógł im Ireneusz Raś, wpływowy poseł Platformy Obywatelskiej, przewodniczący tej partii w Małopolsce, a niegdyś aktywny nowohucki radny. – Już wcześniej dzięki niemu trafiło do nas kilka firm dofinansowujących szkolenie młodzieży, grę w III lidze, m.in. Port Lotniczy Balice, MPWiK – opowiada Fornal.
Razem z prezesem klubu i trenerem, Mirosławem Janawą nie ukrywają, że możliwe są wszelkie scenariusze: od kiepskich po wręcz wyśmienite. Wszystko zależy od finału rozmów z siecią hoteli i wysokości jej ewentualnego zaangażowania. Może ona pokryć nawet 90 procent budżetu i wejść do nazwy. – Liczę, że negocjacje wkrótce dobiegną końca; czekamy na przyjazd z warszawskiej centrali firmy osoby, która jest własna podjąć taką decyzję – mówi Fornal, nie chcąc zdradzać szczegółów.

– Na pewno zechcemy zostawić w II lidze sporo chłopaków, którzy wywalczyli awans. Natomiast to, jak dalej będzie się kształtował skład, zależy od funduszy – tłumaczy Janawa. Wczoraj urządzili otwarty trening, na którym pojawiła się okazała grupa siatkarzy, miejscowych klubów (np. czołowy zawodnik Wawelu, 19-letni Paweł Samborski), pobliskich (kilku z Contimaksu Bochnia), osiadłych tutaj (choćby Bartosz Bielenda z Delic-Polu Częstochowa, który rok temu przyszedł do Wandy), czy też spoza Krakowa (np. Jacek Faron z Kęczanina).
Nie wiadomo, jakie będą przyszłe losy AGH 100RK AZS (piszemy o tym TUTAJ), w niektórych wariantach możliwa jest migracja z Piastowskiej do Nowej Huty. Prawdopodobna w przypadku środkowego, Macieja Grota. – Mamy jego kartę zawodniczą, namawiamy, żeby do nas wrócił – wyjawia prezes.
Przesądzona jest już jedna strata. Tomasz Fornal, 15-letni syn Marka, idzie do spalskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego (gdzie zresztą uczy się już jego brat, Jan), a w rozgrywkach młodzieżowych będzie reprezentował Skrę Bełchatów. – Cała drużyna najlepiej grała w ostatniej fazie sezonu, co dotyczy też Tomka. Mecze z Huraganem Wołomin i Strzelcami Opolskimi były w jego wykonaniu wręcz świetne. Szkoda, że odchodzi – żałuje Janawa.

Ekipa HDW chciałaby w II lidze występować w dawnej hali Hutnika na Suchych Stawach, którą we wrześniu ma przejąć od Wandy nowy, nieznany jeszcze, operator. Mógłby do nich wrócić też siatkarz z „hutniczym” nazwiskiem – Paweł Golec, którego tato Wacław zdobywał w barwach tego klubu mistrzostwo Polski. – Paweł ma dobre nazwisko i bardzo dobre przyjęcie – uśmiecha się Mirosław Janawa. – Przez uraz kręgosłupa musiał przerwać karierę, ale teraz coraz więcej się rusza, biega, pływa. Niedawno go spotkałem i namawiałem do gry. Ma się zastanowić. Byłby dla nas cenny, bo kiedy on odbiera serwis, to rozgrywający może wystawiać z taboreta – tak dokładną piłkę dostaje.
Marek Fornal, kolejny były „Hutnik”, zwierza się, że najchętniej widziałby w II lidze młody, solidny zespół, zdobywający doświadczenie, który w ciągu roku dwóch zrobiłby postępy i potem walczył o awans. – Niezależnie, jak to się potoczy, musimy mieć świadomość, że aby grać o coś więcej, wyżej, potrzebujemy struktury klubowej. Ją też musimy budować, bo na razie jej brakuje – uzupełnia.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.