Hutnik wróci na salony?

– Otrzymaliśmy obietnice dwóch sponsorów, że pokryją nam budżet w wysokości kilkuset tysięcy złotych. Mamy starać się o wejście do I ligi – mówi prezes Hutnika Dobry Wynik Kraków i trener jego siatkarzy, Mirosław Janawa.

Zwierza się, że wcześniej nie miał pewności, czy ciągnące się długo negocjacje zakończą się powodzeniem, ale wątpliwości rozwiały wczorajsze rozmowy z posłem PO Ireneuszem Rasiem, radnym Miasta Krakowa z tej partii Markiem Hohenauerem oraz przedstawicielem jednej ze wspomnianych firm. – Poseł Raś pomagał w znalezieniu sponsorów; z kolei Marek Hohenauer prowadzi w naszym imieniu negocjacje – opowiada Janawa. – Wczoraj odbyło się też spotkanie posła z drużyną; podziękował chłopakom za sprawienie miłej niespodzianki, czyli awans do II ligi. Stwierdził, że teraz nastąpi spokój finansowy, nie trzeba będzie w trakcie sezonu szukać pieniędzy; liczy też, że teraz powalczymy o kolejny awans.
Prezes nie chce na razie zdradzać nazw wspomnianych dwóch firm, nie potwierdza też, że jedna z nich to sieć hoteli, o której mówiono wcześniej. Twierdzi, że mają one pokryć budżet mniej więcej po połowie i może on wynosić łącznie nawet 300-400 tysięcy złotych. – Od przedstawiciela jednej z tych dwóch firm, mieszczącej się w Krakowie, sam usłyszałem wczoraj deklarację  o chęci finansowania nas – wyjaśnia. – Obie jednak proszą na razie o dyskrecję. Wkrótce będziemy konkretyzować warunki – m.in. ostateczną wysokość kwot, zasady na jakich znajdą się w nazwie klubu – a podpisanie umów powinno nastąpić za tydzień, góra – dwa. Mam kompletować skład, który zapewniłby nam miejsce w czołówce II ligi.

Nie łudzi się, że będzie to łatwe zadanie, rynek transferowy wszak został przebrany. Planuje, żeby zostawić część dotychczasowej kadry, a do tego dobrać czterech-pięciu zawodników, którzy pociągnęliby zespół. Pewne testy i rozmowy prowadził już przed dwoma tygodniami, o czym pisaliśmy TUTAJ. W orbicie zainteresowań są również siatkarze, którzy nie zmieszczą się w I-ligowym AGH 100RK AZS. – Nie chciałbym wchodzić w paradę tamtemu klubowi, dlaczego czekam, aż będą mieli ustalony skład – zastrzega. – Na pewno jednak postaramy się jak najszybciej zebrać zespół, czasu zbyt wiele już nie ma.
Poza tym Hutnik DW chciałby zgłosić do III ligi rezerwy, w których występowaliby chłopcy, którzy nieźle prezentowali się ostatnio w rozgrywkach młodzieżowych. – Druga liga to dla nich na razie za wysoki pułap, a dobrze byłoby, gdyby mieli jakiś poligon do zdobywania doświadczenia – uważa Janawa. – Rozmawiałem już z działaczem Małopolskiego Związku Piłki Siatkowej, zgodził się z moimi argumentami i prawdopodobnie dostaniemy możliwość gry w III lidze.
Dodaje, że z klubem mają pozostać również dotychczasowi sponsorzy i ciągle łożyć na szkolenie młodzieży: Kinga Pienińska, MPO, Wodociągi Krakowskie, Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego, a także Elsta, która dołączyła do tej grupy niedawno.

Niegdyś krakowski Hutnik był potęgą w siatkówce męskiej, medale zdobywał w latach 60. i 70., największe sukcesy odnosił w 80. (opisywaliśmy je TUTAJ), jednak w następnej dekadzie przyszedł poważny kryzys. Wycofano drużynę z ówczesnej Serii B, a niedługo w ogóle zlikwidowano szkolenie. – Dowiedzieliśmy się o tym na dwa tygodnie przed rozpoczęciem sezonu, nie było już czasu, żeby tworzyć jakiś nowy podmiot – wspomina Mirosław Janawa, który wraz z Ryszardem Pozłutko pracował wtedy w klubie z młodzieżą. – Zwróciliśmy się z prośbą do Zbyszka Podolskiego, dyrektora SP 87 i on zgodził się przyjąć nasze grupy do działającego już przy szkole UKS Dobry Wynik. Dzięki temu zgłosiliśmy drużyny we wszystkich kategoriach wiekowych, a po kilku latach, dzięki wsparciu firmy Rodium, wystartowaliśmy także w III lidze seniorów.
W 2011 roku działacze UKS DW postanowili odwołać się do tradycji wielkiego klubu z Suchych Stawów i założyli Stowarzyszenie UKS Hutnik Dobry Wynik Kraków. Po raz pierwszy od 20 lat jesienią nazwa Hutnik wróci do ligi centralnej, będzie występował w dawnej hali przy ul. Ptaszyckiego. Najbliższe rozstrzygnięcia finansowo-personalne wpłyną na to, jak się na tym szczeblu zaprezentuje i gdzie wyląduje za rok…
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.