Ilu na treningu, tylu w protokole

Działacze i trenerzy Kęczanina powołali Klub Piłki Siatkowej Kęty i czekają aż zostanie wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego, co pozwoli im sformalizować wiele ustnych porozumień, jakie zawarli przez ostatnie kilka tygodni.

– W jakim kierunku się sprawy toczą? Bardziej w dobrym niż złym – odpowiada na pierwsze pytanie prezes zarówno UMKS Kęczanin, jak i KPS, Marek Błasiak. – Musiałoby się nie wiadomo co wydarzyć, żebyśmy zrezygnowali z I ligi.
Precyzuje, że dokumenty licencyjne, a być może również zgłoszenie do rozgrywek na zapleczu ekstraklasy będzie składał jeszcze UMKS. Termin pierwszego upływa 30 czerwca, a drugiego 15 lipca. – Jeśli do tego czasu nie będziemy mieli KRS, to zrobimy to w imieniu Kęczanina, ale przekażemy do PZPS także pismo wyjaśniające sytuację. Myślę, ze nie będzie problemów z późniejszym zastąpieniem jednego podmiotu drugim.
Władze samorządowe jako warunek dalszego dotowania wyczynowej drużyny siatkarzy postawiły przekształcenie od 1 stycznia 2016 tworzonego stowarzyszenia w spółkę. Jeszcze w tym roku I-ligowy zespół ma dostać wsparcie w wysokości 150 tysięcy, a na przyszły założono 200 tysięcy. – Są też pewne ustalenia słowne z różnymi firmami, pozostaje kwestia podpisania umów – dodaje Błasiak.
– To pozwoli zamknąć budżet?
– Gdybyśmy się uparli, to moglibyśmy z tym ograć sezon. Ale może coś jeszcze znajdziemy.

Oczekiwanie na wpis rejestrowy powraca jak refren przy różnych kwestiach związanych z funkcjonowaniem klubu. Prezes twierdzi, że ma 75-80 procent składu. – Są to porozumienia ustne, a z co bardziej niecierpliwymi podpisał kontrakty UMKS. Później będziemy je aneksować – wyjaśnia. – Nie zdradzę jednak na razie żadnych nazwisk.
Jest grupa wychowanków Kęczanina, którzy byli w kadrze I-ligowej: Mateusz Błasiak, Kordian Szpyrka, Michał Toczko, Wojciech Gandyk. – Są „nasi”, możemy się nimi podeprzeć. Zobaczymy, kto będzie w szóstce, kto w dwunastce, a kto w czternastce – kluczy prezes. – Jako „naszego” traktuję też Jonasza Bieguna, który gra w Kętach pięć lat i mieszka w pobliżu.

Na pewno nie wystąpi w kęckim zespole spore grono siatkarzy, których pozyskanie ogłosiły inne kluby: Jarosław Macionczyk (Warta Virtu Zawiercie), Mateusz Ogrodniczuk (KPS Siedlce), Bartosz Pietruczuk (Espadon Szczecin), Bartosz Mariański (Czarni Katowice), Karol Behrendt (Trefl Gdańsk), Łukasz Ciupa (Hutnik Kraków). – Odejdzie też chyba Wiktor Macek, prawdopodobnie do Victorii Wałbrzych – uzupełnia Błasiak.
Chce uzbierać skład co najmniej czternastoosobowy – w myśl nowych przepisów tylu zawodników będzie można wpisać do protokołu meczowego i wszyscy będą mieli prawo pojawić się na boisku (ale liczba zmian w secie pozostaje taka sama). – Koszty wyjazdów, noclegów i wyżywienia, troszkę się zwiększą – szacuje prezes-trener. – Ale jeśli chodzi o zajęcia, to i tak często prowadziło się je z tyloma właśnie zawodnikami. To optymalna liczba, jeśli chce się ćwiczyć fragmenty gry z dwoma libero i czterema środkowymi. Otworzyliśmy otwarte drzwi…
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.