Inauguracja tłustym drukiem

Pierwszego dnia mistrzostw Polski juniorek największą porcję walki przyniosły siatkarki MKS MOS Wieliczka, które jako jedyne z przegranych zdobyły seta.

– Niech pan popatrzy, trenerze, co o nas w gazecie napisali – Paulina Kerep z szelmowskim uśmiechem położyła na kolanach Grzegorzowi Stareńczakowi egzemplarz „Kuriera Wielickiego”. A tam, na białym pasku nad szpaltami tekstu, starannie długopisem wykaligrafowane było kilka zdań o tym jak świetnie spisują się siatkarki MKS MOS podczas odbywającego się wtedy (w styczniu 2011 r.) w „Solnym Mieście” finału mistrzostw Małopolski juniorek…
– Fajnie, „Margo”, ale ja bym wolał, żeby o was w gazetach prawdziwym tuszem drukarskim pisali – odparował szkoleniowiec.
– Szkoda tuszu, trenerze… – nie straciła rezonu Paulina, nazywana „Margo”.
Z drużyny, która zdobyła wówczas złote medale w rozgrywkach wojewódzkich została w kategorii juniorskiej tylko ona i Magdalena Tyrańska, w tym roku powtórzyły tamten sukces, a potem zanotowały największe osiągnięcie w historii klubu, awansując do najlepszej ósemki w kraju. I zasłużyły na trochę prawdziwego tuszu w lokalnej prasie, także za dzisiejszą konfrontację ze Spartą Warszawa, której skład – w dużych bólach, ale i zdobywając doświadczenie – przecierał się w I lidze.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Dzięki temu warszawianki łatwiej opanowały tremę, w inauguracyjnym secie od 4:4 wychodząc na 6:4, 8:5, 12:7, 16:10, 18:11, 19:14, 23:18. Dziewczęta z „Miasta Soli” – napędzane równym, nieustannym śpiewem blisko 60 swoich kibiców – nie poddawały się, lecz wystarczyło to tylko na zmniejszenie różnicy (18:14, 19:16, 21:18), a skończyło się 25:18.
Wieliczanki stopniowo się rozkręcały, w drugiej partii prowadziły 3:0, 5:2 (as Olgi Klocek), 8:5, 9:7, a wyrównały (10:10) dopiero uderzająca lewą ręką ze środka Joanna Sałyga i okraszająca mądre wystawy sprytnymi kiwkami Patrycja Tomczyk (notabene wybrana potem MVP spotkania). Stołeczna ekipa odskakiwała po asach Karoliny Sidor (14:12) i Anny Widery (20:15), na krótkiej zameldowała się Joanna Pogorzelska, ona też przerwała wieliczankom poderwanym do pogoni przez Magdalenę Jaszkowską i Tyrańską (20:18 – 23:18). W finale dwukrotnie błysnęła znowu Tomczyk (25:20).

W trzeciej odsłonie MKS MOS trwale przejął inicjatywę, zaczęło się od udanej postawy na siatce Aleksandry Staneckiej (6:2), a dalej pociągnęły wynik Kerep, Alicja Grabka, Jaszkowska i przede wszystkim ostrzeliwująca parkiet Tyrańska (11:8, 14:9, 16:11, 16:13, 19:14). Nagle spięte spartanki psuły sporo serwisów, asem i kilkoma ścięciami próbowała przeciwstawić się rywalkom Weronika Szafraniak, ale na finiszu nie było mocnych na Jaszkowską i Tyrańską (23:16, 25:17).
Czwarty set się im nie ułożył (0:3, 2:7, 9:14, 12:17, 15:20), ale ani na moment się nie poddały. Parę skutecznych akcji zaprezentowała Iwona Marczak, która już wcześniej zastąpiła cierpiącą na poważne dolegliwości pleców Olgę Klocek (nie wiadomo, czy będzie mogła jeszcze wystąpić w turnieju), w polu trzymała poziom Weronika Olipra. W miarę równo rozkładały się punkty pomiędzy ich koleżankami, co pozwoliło kilka razy zmniejszyć przewagę (6:8, 8:9, 12:14, 14:17) i wreszcie wyrównać (20:20). Reszta jednak należała do Pogorzelskiej, Marty Dudy i bloku Sparty, a przy 20:24 – uderzenie wieliczanek powędrowało w aut. – Szkoda, bo najwyraźniej dziewczyny przeżywają lekki spadek formy, w porównaniu z ćwierćfinałem w Opolu i półfinałem w Gdańsku – analizuje ich trener, Jerzy Janeczek. – Z tamtą grą bylibyśmy dzisiaj dużo bliżej zwycięstwa.

W drugim spotkaniu Grupy A, Pałac Bydgoszcz pokonał MKS Dąbrowa Górnicza. Bydgoska koalicja reprezentantek kraju juniorek na ogół kontrolowała przebieg wydarzeń, z pewnymi kłopotami do 1/3 długości pierwszej partii i 2/3 trzeciej (do stanu 18:18). Dobry atak pokazała u dąbrowianek wysoko łapiąca piłkę „złota kadetka” Karolina Piśla. Z kolei w Pałacu wyróżniła się wychowanka krakowskiej Armatury, Anna Bączyńska, która od połowy meczu dała bardzo dobrą zmianę, a po jego zakończeniu odebrała nagrodę MVP.
Dzisiaj zagrają – g. 10: Wieliczka – Pałac, g. 12.30: Dąbrowa Górnicza – Sparta.
PAWEŁ FLESZAR

O meczach grupy B pierwszego dnia mistrzostw można przeczytać TUTAJ.

Grupa A
MKS MOS Wieliczka – SPARTA Warszawa 1:3 (19:25, 20:25, 25:17, 20:25)
Sędziowali: Jacek Sęk (Kielce) i Mariusz Fiutek (Będzin). Widzów: 200.
MKS MOS: Kerep, Klocek, Grabka, Jaszkowska, Tyrańska, Stanecka oraz Olipra (l), Kotula (l), Marczak. Trener: Jerzy Janeczek.
SPARTA: Tomczyk, Duda, Sałyga, Widera, Szafraniak, Pogorzelska oraz Kucińska (l), Sidor, K. Jankowska. Trener: Jacek Pasiński.

PAŁAC Bydgoszcz – MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:21, 25;15, 25:19)
Sędziowali: Anna Niedbał (Dębica) i Janusz Kaliński (Mielec). Widzów: 130.
PAŁAC: Torbusińska, Dybek, Janicka, Pieczka, Głaz, Szostak oraz Walczak (l), Korabiec, Bączyńska, Fojucik. Trener: Maciej Kromrych.
MKS: Pugaczewska, Płatek, Lach, Nowak, Piśla, Wylężek oraz Wysocka (l), Zagórska (l), Ślęzak, Berlińska, Wróblewska, Wyrodek. Trener: Ireneusz Borzęcki.

Komentowanie zablokowane.