Indeksy szukają studentów

Siatkarze Akademii Górniczo-Hutniczej pokonali dzisiaj Politechnikę Krakowską, 2:0, w turnieju Strefy C. Jutro obie drużyny będą walczyć – ale już nie bezpośrednio – w grupie półfinałowej F o dwa miejsca w finałach AMP.

„Inżynierskie derby” zainaugurowały piątkowe boje w grupie eliminacyjnej C. „Agiehowcy” przeważali niemal bez przerwy, choć nie stwarzali na ogół zbyt dużej różnicy. W pierwszym secie było 2:2, 8:5, 10:6, 12:8, 15;12, 18:16, 21:16, 22:18, 23:20, 25:21. W drugim 5:3, 6:4, 9:6, 10:9, 13:9, 18:11, ale kiedy stracili część przewagi przez własne niedociągnięcia (19:15), tamci żartowali schodząc na przerwę: „Nie chcą wygrać, nie chcą”. Po powrocie jednak zechcieli – dobitki Mateusza Kowalskiego i Konrada Muchy, atak tego pierwszego, krótka drugiego, blok Szymona Ściślaka rozwiały wątpliwości – 24:25 i zaraz 25:16. Serię zanotowali przy serwisie Piotra Munika, z którego ławka kpiła: „Jedziesz z góry!”, a on nieznacznie odrywając się od ziemi, ze stoickim spokojem posyłał na drugą stronę nieprzyjemne floty.
– Bardziej od porażek z nimi na parkiecie boli mnie fakt, że przegrywamy starania o studentów – zwierza się trener PK, Mateusz Śrutowski. – Wielu siatkarzy już studiuje na AGH, a licealiści, z którymi rozmawiałem też się tam wybierają. Mogliby zagrać u mnie chłopcy, którzy dzisiaj u nich nie zmieścili się do dwunastki. No nic, liczę, że najbliższa rekrutacja coś zmieni. Są na Politechnice naprawdę ciekawe kierunki, a jeśli ktoś nie ma klubu, mógłby zagrać też u nas w III lidze.

Zwycięstwo w grupie ekipa AGH zapewniła sobie w kolejnym spotkaniu, z Wyższą Szkołą Informatyki i Zarządzania, choć tutaj również w pierwszej partii musiała sporo się napocić. Na parkiet wyszło pięciu zawodników z szóstki, o której pisaliśmy we wczorajszym tekście o planach ligowych AGH 100RK AZS – TUTAJ – i Munik zamiast Patryka Akali, który nie jest studentem. Obejmowali prowadzenie 2:0, 5:3, 8:4 oraz 15:12, 17:13, ale przeciwnicy bądź odwracali wynik (9:11), bądź wyrównywali przy ostrych podaniach Michała Środy i Jana Włodarczyka. W „boksie” wylądowali Jakub Kosiek i Patryk Łaba, zmiennicy – Karol Andrzejewski i Kowalski – zaliczyli parę skutecznych akcji, a suwerenem nad siatką był Mucha. Na tablicy widniało 21:17, 22:19, 22:20, 24:22, jeszcze Robert Książkiewicz obronił setbola blokiem, ale „Kosa” i Łaba nieco wcześniej wrócili na plac i w finale zaprezentowali pipe’a.
W drugiej odsłonie znowu błysnęli tym zagraniem w świetnym tempie, a Kosiek do szybszych wystaw dołożył asa – 11:6, 14:7 – a kiedy znowu stanął za linią końcową – 23:13. Andrzejewski zluzował go tam, też zaksięgował asa – 24:13 – i wkrótce 25:14.

Politechnika i WSIiZ zmierzyły się więc o kwalifikację do grupy półfinałowej F. Pierwszą wyraźniejszą przewagę (19:15) miejscowi osiągnęli przy podaniach Kamila Dygonia. Dalej prowadzili21:16, 22:18, 23:22, ale nie skończyli dwóch ataków i nadziali się na kontry. Mateusz Nowak jednak przełamał niemoc z krótkiej i zaraz dowartościował to asem – 25:22.
Krakowianie zespołowo walczyli w obronie, w ofensywie niezmiennie wyróżniał się Dygoń. W drugiej partii wyszli na 11:7, a później utrzymywali 2-3 punkty przewagi, by zwiększyć ją do 21:15 i 22:16. Wprawdzie odgryzał się Książkiewicz, ale przerwał mu Cul (24:19), który też zakończył przestój przy 24:22.
– Tym razem „nie pykło” – trener WSIiZ, Przemysław Bryliński dziękował swojemu staremu przeciwnikowi z parkietu, Śrutowskiemu. Drużyna znad Wisłoka mogłaby być faworytem akademickich mistrzostw Polski, gdyby nie rozgrywki ligowe. Wszak jej studentami są Grzegorz Kosok, Rafał Buszek, Tomasz Kowalski i Piotr Nowakowski. Trzech pierwszych zostało nawet zgłoszonych do AMP, ale mają inne obowiązki. – Szkoda, że tak się wszystko pokrywa – żałuje Bryliński, nawiązując także do finałów AMP, zaplanowanych na pierwszy weekend maja, kiedy drugoligowcy będą walczyć w półfinałowych turniejach o awans do I ligi. W tym Błękitni Ropczyce, gdzie on występuje jako środkowy.

Wracając do Strefy C – po dwa najlepsze zespoły grup C i D stworzą grupę półfinałową F, w której zostaną zaliczone bezpośrednie wyniki (pełny ich spis i harmonogram na jutro znajduje się pod tekstem).
W grupie D ciężkie chwile przeżył w hali UEK Uniwersytet Rzeszowski, bo przegrał pierwszego seta z AWF Biała Podlaska, czyli w dużej mierze – II-ligowym Huraganem Międzyrzec Podlaski, stając przed niebezpieczeństwem wyeliminowania. Później jednak Jakub Peszko, skrzydłowy I-ligowej Avii Świdnik, i jego koledzy z URz zmobilizowali się i w miarę pewnie rozstrzygnęli na swoją korzyść dwie następne partie.
Jutro cała czwórka będzie walczyć o dwie przepustki do olsztyńskich finałów AMP. Dopiero w niedzielę spotkają się z ekipami z grupy E, w meczach o poszczególne lokaty turnieju.
PAWEŁ FLESZAR

O rywalizacji w grupach A i B można przeczytać TUTAJ.

Grupa C
Akademia Górniczo-Hutnicza – Politechnika Krakowska 2:0 (25:21, 25:16)*, AGH – Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie 2:0 (25:23, 25:14), PK – WSIiZ 2:0 (25:23, 25:22).
Kolejność: 1. AGH 4 pkt, sety 4:0; 2. PK 3, 2:2; 3. WSIiZ 2, 0:4.

Grupa D
PWSZ Krosno – Uniwersytet Rzeszowski 1: 2 (26:28, 25:20, 9:15)*, PWSZ – AWF Biała Podlaska 2:0 (25:20, 25:23), URz – AWF B.P. 2:1 (23:25, 25:19, 15:8).
Kolejność: 1. URz 4, 4:2; 2. PWSZ 3, 3:2; 3. AWF 2, 1:4.
*mecze zaliczone w grupie E

Harmonogram rozgrywek grupy F – mecze równolegle na dwóch sektorach
g. 11.30: AGH – PWSZ, PK – URz
g. 16: AGH – URz, PK – PWSZ
Tabela na starcie: 1. AGH 2, 2:0; 2. URz 2, 2:1; 3. PWSZ 1, 1:2; 4. PK 1, 0:2.

Mecze o miejsca 9-12 – równolegle na dwóch sektorach
g. 10 – półfinały: Politechnika Świętokrzyska Kielce – UMCS Lublin, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie – AWF Biała Podlaska.
g. 14.30: mecze o 9. i 11. miejsce

Komentowanie zablokowane.