Indolencja przenosi się wziewnie

Po pierwszej połowie dobrej, a drugiej kiepskiej koszykarze AGH Oknoplast Kraków pokonali Basket Hills Bielsko-Biała, 94:63, i są wiceliderem grupy C drugiej ligi.

Zrazu goście znajdowali odpowiedzi na akcje (głównie za 3 pkt lub 2+1) Jakuba Czyża i Tomasza Dei: z 5:0 i 7:2 zrobiło się 7:8 („trójka” Mateusza Adamusa), z 13:8 – 13:11, a z 17:11 – 17:15. Często, choć nie zawsze z powodzeniem, mierzyli z dystansu, parę razy udało im się dobić z bliska.
Stopniowo jednak włączali się kolejni „Agiehowcy” – wszędobylscy Konrad Mamcarczyk (punkty) i Damian Dyrda (przechwyty, zbiórki i asysty); na tablicy zaświeciło się 27:17, a Kamil Wójciak w ostatniej sekundzie dołożył do tego strzał zza łuku.
Drugą odsłonę zaczął tak, jak skończył poprzednią, potem w jego ślady poszli Deja i Kacper Nowak. Gdy ten ostatni zrobił to po raz drugi, przebiegając w kontrze z pasa środkowego na lewe skrzydło, gdzie ścigało go już podanie Dyrdy, wynik brzmiał 43:22, a gospodarze mieli dziewięć celnych rzutów za trzy. Połowę skończyli z dziesięcioma, przy wyśmienitej skuteczności 58,8%.
Natomiast run kompletowali aż do stanu 17-0 i stanu 54:22.
Na dwie minuty przed przerwą przyjezdni mieli na koncie tylko 8 „oczek”, ale dostali trzy osobiste, więc wydawało się, że muszą wyjść z dziesiątki. W poniedziałkowe popołudnie nie było jednak przy Piastowskiej nic oczywistego. Zmarnowali dwa z trzech wolnych i już do syreny nie wykorzystali żadnej innej szansy. Bilans kwarty wyniósł 31:9, a połowy 61:26.


Kryminał autora tej relacji można kupić TUTAJ, a TUTAJ znajdują się informacje o spotkaniu z nim, które odbędzie się 8 grudnia

Po pauzie okazało się, że w baskecie można zarażać, zarówno cechami pozytywnymi, jak negatywnymi. Zważywszy na charakter tej gry, zapewne dzieje się to przez dotyk albo drogą wziewną. Jak w horrorze – bielszczanie zabrali miejscowym kompetencję, a w zamian, niczym wysypką, pokryli ich indolencją.
Przez niemal sześć minut krakowianie spudłowali wszystkie rzuty, nawet z bardzo dogodnych pozycji. Surrealizm obrazu powiększyła sytuacja, kiedy już się odblokowali i Tomasz Zych doniósł lay-up’a z lewej strony. Przebiegał rozpędzony tuż za linią, nie ominął arbitra, ten się nie odsunął, więc Tomek zahaczył o niego, przewrócił się i dłuższą chwilę rozmasowywał staw skokowy.
Po drugiej stronie urósł run 15-0, a Michał Cichoń trzykrotnie z rzędu przeczesał siatkę zza linii 6,75 m. Sekundowali mu Robert Kozaczka i Kacper Wieczorek, więc ich drużyna uzbierała w tej części 26 pkt, a AGH zaledwie osiem. Deja równo z syreną dobił spod obręczy, sędzia początkowo to zaliczył, lecz po konsultacji anulował decyzję.
Na starcie czwartej dziesięciominutówki akademicy nie mieli nawet okazji do pudeł, bo zgubili kilka piłek. Potem trochę się ogarnęli, a reputację najrówniejszego dzisiaj ich zawodnika potwierdził Kacper Nowak. Z dwunastu kolejnych punktów zespołu zdobył osiem, przewaga zwiększyła się do 86:57, jednak w ostatnich czterech minutach „Agiehowcy” znowu przyhamowali i wygrali ten fragment zaledwie 8:6.
PAWEŁ FLESZAR

AZS AGH OKNOPLAST Kraków – BASKET HILLS Bielsko-Biała 94:63 (30:17, 31:9, 8:26, 25:21)
Sędziowali: Michał Pogon i Łukasz Oleksy. Widzów: 190.
AGH: Deja 15 (3×3), Czyż 11 (1×3, 5 zb.), Mamcarczyk 9 (1×3, 4 zb., 2 prz.), Bożenko 7 (8 as., 2 prz.), Zych 7 (5 zb., 5 prz., 4 as.) oraz Nowak 19 (4×3), Wójciak 9 (3×3), Dyrda 6 (6 zb., 6 prz., 5 as.), Medes 6 (6 zb., 2 bl.), Jakubek 4, Jewuła 1 (3 prz.), Pieniążek. Trener: Wojciech Bychawski.
BASKET HILLS: Cichoń 16 (4×3, 4 zb.), Kozaczka 15 (10 zb., 2 prz.), Męcnarowski 7 (6 zb.), Szybowicz 7 (1×3, 7 zb., 7 as., 3 prz.), Adamus 6 (2×3) oraz Wieczorek 5 (1×3, 2 prz.), Karnia 5 (2 prz.), Marcol 2 (5 zb.), Garus, Przybyła. Trener: Jacek Kocur.

Pozostałe wyniki i tabelę II ligi koszykarzy można znaleźć TUTAJ

Komentowanie zablokowane.