Inżynier od stopniowego budowania

Hutnik wysłał dzisiaj do PZPS dokumenty i przelewy w celu zgłoszenia do rozgrywek Andrzeja Skórskiego i Bartłomieja Błońskiego. Po formalnym potwierdzeniu transferów w centrali, drużyna siatkarzy z Nowej Huty wyraźnie zyska personalnie.

Sprawa Skórskiego, występującego ostatnio w Stoczniowcu Gdańsk, ciągnęła się prawie dokładnie cztery miesiące, gdyż chęć przeprowadzki do Krakowa zgłosił prezesowi i trenerowi nowohuckiego klubu, Mirosławowi Janawie jeszcze w drugiej połowie sierpnia. – W październiku miałem obronę dyplomu inżynierskiego na Politechnice Gdańskiej, więc musiałem poczekać – opowiada 28-letni skrzydłowy z pozasiatkarską specjalizacją z budownictwa ogólnego. – Stoczniowiec też chciał mnie zatrzymać, ale w lecie zawarliśmy ustną umowę z prezesem Januszem Biesiadą, że jeśli będę chciał się przenieść na południe z powodów życiowych, to mnie puszczą. Dotrzymali słowa, z tym że musiałem zagrać wszystkie mecze w tym roku, a dzisiaj podpisaliśmy porozumienie o odejściu.
Janawa opowiada, że dzisiaj trzy godziny spędził w siedzibie Małopolskiego Związku Piłki Siatkowej, załatwiając kolejne dokumenty, a maile z ich skanami krążyły pomiędzy Gdańskiem, Warszawą i Krakowem. – Po porozumieniu pomiędzy Andrzejem i Stoczniowcem, uzyskaliśmy unieważnienie jego certyfikatu od Wydziału Rozgrywek PZPS, potem potwierdzenie transferu od Pomorskiego ZPS, dalej od MZPS, a wtedy wszystko wraz z przelewem za opłatę zgłoszeniową poszło z powrotem do Polskiego Związku Piłki Siatkowej – wylicza prezes. – Przelew zostanie tam zaksięgowany na koncie pewnie w piątek, biuro PZPS jest wtedy nieczynne, więc zatwierdzenie Andrzeja do rozgrywek powinniśmy uzyskać w przyszły poniedziałek. Trochę to trwało, ale cieszę się, że udało się wszystko załatwić, bo inaczej w Święta miałbym „Myślenice”, a tak to będą spokojne.

Skórskiego czeka trudny okres przeprowadzki i adaptacji w nowej drużynie. Poprzednią zostawia na drugim miejscu w grupie IV drugiej ligi, z tym samym bilansem co lider. Walnie przyczynił się do tego dorobku, zdobywając w niektórych meczach nawet po 30 punktów. – Zdarzało się – przytakuje krótko. Skromnie podchodzi również do dywagacji o swojej roli w Hutniku i jego ewentualnego marszu w górę tabeli. – Potrzebna jest aklimatyzacja w zespole, nikogo w nim nie znam. Jestem zwolennikiem spokojnego, stopniowego budowania. Taką drogę przyjęli na przykład w Farcie Kielce, gdzie występowałem na początku istnienia klubu, i zdało to egzamin – wspomina Andrzej, który grał także m.in. w AZS Politechnice Warszawa i Treflu Gdańsk.
Jako nastolatek mógł trafić do Krakowa, gdzie ciągnął go Józef Gawenda, prowadzący Okocimskiego AZS AWF Brzesko, trenującego i grającego wówczas na obiektach tutejszej Akademii Wychowania Fizycznego. – Byłem w drugiej klasy szkoły średniej i nie paliło mi się wtedy do przenosin. Za to, kiedy po roku dostałem propozycję z AZS Olsztyn, już się odważyłem. Teraz pierwszy raz od tamtego momentu mogę powiedzieć, że wracam w rodzinne strony – zwierza się pochodzący z Tarnowa siatkarz, wychowanek tamtejszej Tarnovii.
W Krakowie ma dostać również – a może przede wszystkim – pracę w firmie z branży budowlanej. – Miałem rozmowę kwalifikacyjną, więcej szczegółów poznam wkrótce. Liczę, że będę mógł się rozwijać praktycznie w wyuczonym zawodzie – mówi.

Dzisiaj także zostały wysłane do PZPS dokumenty do potwierdzenia w Hutniku rozgrywającego Bartłomieja Błońskiego. O perypetiach klubu z obsadą tej pozycji pisaliśmy ostatnio TUTAJ. W tej sytuacji pojawiła się nadzieja, że zostanie ona w pełni zabezpieczona. Co ciekawe, część sprawy Błońskiego i Skórskiego załatwiana była łącznie, gdyż ten pierwszy występował niegdyś w MKS Pruszcz Gdański i formalności transferowe również zaczęły się w Pomorskim ZPS.
Pozostały kwestie poukładania i zgrania zmienionej personalnie ekipy Hutnika. – Będziemy się zastanawiali z drugim trenerem, Zenkiem Matrasem, jak to wszystko poustawiać – wyjaśnia Janawa. – Na najbliższą sobotę i niedzielę mamy wstępnie zaplanowane sparingi z I-ligowym AGH 100RK, jeden w ich hali, jeden u nas. Powinny nam pomóc w uzyskaniu wyraźniejszej wizji.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.