Jak go nie oszukasz, to się nie nauczysz

W Solnym Mieście spotkały się drużyny z krańców skali: lider III ligi z rutyniarzami w składzie przeciw ostatnim w tabeli, najmłodszym w rozgrywkach wieliczanom. AZS AWF ggmedia.pl Kraków pokonał Regis 100:51, który jednak dość długo stawiał zacięty opór.

Gospodarze ambitnie walczyli w obronie, choćby Adrian Palonek, który na „niskich nogach” naciskał krakowskich rozgrywających. Kiedy jeszcze kilka razy Łukaszowi Kani i Jakubowi Gumulskiemu udało się uprzedzić przeciwników, w pierwszej kwarcie było 8:10, 10:12, 15:19. Szalę przeważyli Dariusz Kusper i Mateusz Piech, zdobywając przez 10 minut łącznie 15 punktów i zmieniając wynik na 15:24.
Druga odsłona była najlepszym fragmentem gry miejscowych: ciągnięci przez Jakuba Dziurę i Jakuba Gąskę (odpowiednio – 7 i 8 „oczek”) zbliżyli się jeszcze kilka razy, na 21:31, 31:40 i 35:46 – przed przerwą. Po drugiej stronie jednak z obwodu i półdystansu trafiał Konrad Pilch, a Michał Sumara dynamicznymi akcjami rozrywał defensywę Regisu, a do tego „zaczapował” do tablicy jednego z rywali.
Szczególna była jego konfrontacja z Tomaszem Palmowskim. Trener juniorów Korony Kraków i nauczyciel w klasach koszykarskich szkoły podstawowej i gimnazjum spotkał się na boisku z 15-latkiem. Kadet grał bez kompleksów, raz minął Michała na skrzydle, potem zebrał piłkę pod nosem innego krakowianina i dobił, a w drugiej połowie skończył skutecznie wejście pod kosz.

– I temu właśnie służą występy w III lidze takich młodych chłopaków, jacy są w Regisie; mają zdobywać doświadczenie. A jednocześnie i my możemy się im do czego przydać – komentował Sumara. – Oszukam go trzy razy, ale dzięki temu coś zrozumie. Za chwilę on mnie oszuka i przez to wiele się nauczy.
Prezentuje na parkiecie widowiskowy styl, choć niekoniecznie zachowuje w grze dyscyplinę… Zapewnia jednak, że w w kontaktach z dzieciakami i młodzieżą jest zupełnie inny. – Chłopcy by pewnie nazwali mnie nawet dość surowym, staram się trzymać ich twardą ręką – opowiada. – A co do tej boiskowej dyscypliny to trochę złudne wrażenie. Po prostu z konieczności ćwiczymy zespołowo mniej niż powinniśmy, więc potem każdy stara się coś uciągnąć indywidualnymi atutami. Ale przyznam, że zawsze wolałem biegać, kozłować i „wjeżdżać” niż walczyć pod koszem. Wszystko przez to, że byłem wątły, na siłowni robiłem tylko nogi.

W czwartej kwarcie zaliczył znowu serię kilku akcji z wykorzystaniem dynamiki nóg, po jego wsadzie zrobiło się 46:80. Wówczas jednak spotkanie było już rozstrzygnięte, gdyż po przerwie miejscowi nie wykorzystali dwóch szans przy stanie 38:48, a wkrótce Jacek Moryto i Kusper wystrzelali rezultat 41:60.
Znaczące momenty miały miejsce: w 38. minucie, kiedy po trafieniu Tomasza Bryzka krakowianie, jak to się ongiś mawiało, „zrobili wodę” – 46:92 oraz 20 sekund przed syreną, gdy Kusper rzutem za trzy dał gościom „setkę” – 51:100. Został też najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania z 22 punktami, a tuż za nim uplasował Sumara – 21 pkt. 30-letni Michał ma za sobą bardzo trudny okres, blisko pięciosezonową przerwę w karierze (2005-2010). – Mam problemy, mówiąc ogólnie gastrologiczne. To takie piętno mojego życia – zwierza się wychowanek Unii Tarnów, który przed chorobą zdążył awansować z Koroną Kraków do II ligi i zagrać w niej. – Dobrze, że mogę się spełniać w koszykówce w pracy nauczycielskiej i trenerskiej, ale liczę, że i na boisku jeszcze coś osiągnę – z obecnym zespołem…
PAWEŁ FLESZAR

REGIS Wieliczka – AZS AWF ggmedia.pl Kraków 51:100 (15:24, 20:22, 6:21, 10:33)
Sędziowali: Radosław Wojciechowski i Agnieszka Drabik. Widzów: 100.
REGIS: Dziura 9, Gąska 9, Kania 7, Palonek 5, Pobocha 4 oraz Gumulski 9 (1×3), Palmowski 4, Cisek 2, Dudek 2. Trener: Michał Sarota.
AWF: Kusper 22 (2×3), Bryzek 19, Moryto 10 (2×3), Piech 8, Suski 0 oraz Sumara 21, Pilch 13 (2×3), Środa 5, Marzec 2. Trener: Maciej Starowicz.

Pozostałe wyniki i tabelę  rozgrywek „O wejście do II ligi” można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.