Jedziemy na wesoło

Triumfatorem tegorocznej Licealiady zostały siatkarki z Polic, które wystartowały we wszystkich czterech jej edycjach organizowanych w Wieliczce. W finale pokonały rewelację turnieju – drużynę z Iławy.

Słowo „plaża” ma w sporcie wydźwięk pejoratywny, bo często mawia się tak na luźne treningi bądź obijanie się. A w siatkówce na dodatek kojarzyło się zwykle z rekreacyjną, niezbyt wprawną przebijanką w antraktach kąpieli. Od pewnego czasu to określenie jest już reliktem, a gdyby ktoś miał co do tego wątpliwości, mógł je rozwiać choćby obserwując dziewczyny z Iławy, na co dzień ćwiczące w klubie Zryw-Volley, a tutaj występujące pod szyldem Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Stefana Żeromskiego. Odnoszą sukcesy na piasku, kilka z nich znajduje się w kadrze młodzieżowej Polski w tej dyscyplinie, a wyniesionej stamtąd kontroli nad piłką w ataku, sprytu, postawy w obronie, orientacji mogłyby uczyć swoje rówieśniczki ograniczające się do ćwiczeń w hali. Marta Pietroczuk koniecznie powinna pokazać, jakimi parabolami i pod jakim kątem da się uderzyć piłkę ze skrzydła, bo w instruktarzu trudno to zawrzeć.
Jako rozgrywająca-atakująca (na zmiany z Aleksandrą Stępień) występowała jej starsza siostra Monika. Zespół prowadzi ich tata – Mieczysław, pomaga mu mama – Małgorzata (do Wieliczki akurat nie przyjechała), a na uznanie zasługuje nie tylko wieloletnia działalność szkoleniowa tej dwójki (ich wychowankiem jest m.in. dzisiejszy mistrz świata U-23, Maciej Rudol), ale i osiągnięcia na polu prokreacji: Monika i Marta to trzecia i czwarta ich córka na dobrym poziomie uprawiające siatkówkę.

Większość iławskiej ekipy minione półtora miesiąca spędziła na piasku, więc powrót na parkiet był ciężki i w pierwszych meczach prezentowały się przeciętnie. Rozkręcały się jednak z meczu na mecz; wyszły z grupy, przeszły ćwierćfinał, a w półfinale wyhamowały świetnie dotąd sobie radzący zespół dowodzony przez inny klan – Pajdów. W pierwszym secie jarosławianki prowadziły jeszcze 10:7, a po odwróceniu wyniku uparcie goniły (10:11, 12:14 – 15:15; 16:20 – 19:21; 21:24 – 23:24, 23:25), ale zdetonowane doskonałą defensywą przeciwniczek wiele ważnych ataków zepsuły. W drugiej partii przeważały jeszcze 11:9, a potem już rządziły rywalki – 11:13, 12;16, 14:21, 17:25.
W finale drużyna z warmińsko-mazurskiego wpadła na Zespół Szkół im. Ignacego Łukasiewicza w Policach, czyli tamtejszy SMS, a na tym tle jeszcze jaskrawiej uwidoczniły się jej skromne warunki fizyczne. Mikry wzrost nie odbiera jednak skuteczności poczynań, czego najdobitniej dowodziły skrzydłowa Adrianna Krukowska i środkowa Laura Nawotnik.

W pierwszej partii lepiej wystartowały zawodniczki ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego (6:3, 10:5), lecz po chwili było 12:12, 14:14, 15:18 i 19:21. W końcówce szalę przechyliła jednak Ewa Bimkiewicz, wybrana później MVP turnieju (wszystkie wyniki, składy i nagrody indywidualne można znaleźć pod tekstem): dwoma blokami z Emilią Oktabą, zbiciem i asem – 23:21, 25:22.
– Jedziemy dalej, jedziemy na wesoło – zachęcał swoje podopieczne Pietroczuk, a te – opalone i niemal bez przerwy uśmiechnięte, a więc nie wyglądające na wojowniczki, jakimi są w istocie – od 15:18 odwróciły rezultat drugiego seta. Wyszły na 20:18, 22:19, Marta Pietroczuk ścięła z lewej flanki w punkt położony półtora metra za siatką, przy przeciwległej linii bocznej, a wkrótce zrobiło się na 25:19.
W tie-breaku znowu przeważały policzanki – 3:2, 7:4, 9:5, 11:9 – ale dziewczyny znad Jezioraka znowu szarpnęły na 12:11, potem obroniły trzy meczbole, a same zyskały dwa. Drugiego przy 18:17, kiedy Binkiewicz wyrównała kończąc najdłuższą wymianę imprezy. Następny punkt dołożyła Manuela Jakóbiak, a ostatni to efekt uderzenia piłką w antenkę przez iławianki.

Zespół Jerzego Taczały zwyciężył chyba także dlatego, że był już przyzwyczajony do wariackich zmian rezultatu. W półfinale przeciwko MKS V LO Rzeszów, będącym rewanżem za poprzedni finał, ekipa znad Wisłoka, która wygrała przed rokiem, miała inicjatywę także teraz – 17:13. Po chwili ulegała już 18:22, by ostatecznie… triumfować 25:23. W drugim secie przeważała aż 14:8, ale wkrótce zapis brzmiał 15:15 i rywalki wyszły na 19:16, 23:18 i 25:20.
Tie-breaka policzanki zaczęły od 9:0, przy 13:2 jedyne punkty oddały przeciwniczkom po zepsutych serwisach, lecz przy 13:8 rysowała się obietnica następnego lokalnego trzęsienia ziemi. Późniejsze złote medalistki opanowały jednak sytuację na 15:9.
Mecz o trzecie miejsce był natomiast rewanżem za finał Licealiady w województwie podkarpackim. Rzeszów zaczął lepiej dzięki skuteczności Moniki Kawy, przestawionej z prawego na lewe skrzydło, lecz Dominika Witowska i Jagoda Maternia podaniami postawiły na nogi Jarosław. Od 21:21 po dwa razy zbiły Kawa i Aleksandra Kazała, zapalając na tablicy 25:23.
W drugiej odsłonie od stanu 4:6 team ze stolicy Podkarpacia zaczął się odrywać – 7:6, 14:7, 16:9, 18:10, 19:12 – ostro serwowała Agnieszka Kowal, Kazała punktowała ze skrzydła, a Małgorzata Barszcz ze środka, gdzie została przesunięta w tym spotkaniu. Po drugiej stronie najjaśniejszą postacią była rezerwowa dotąd Witowska, lecz starczyło to tylko na zmniejszenie różnicy do 19:16 i 22:18, kiedy zza linii końcowej znowu dwa asy posłała Kowal. 24:18 i 25:18.

Wieliczka już po raz czwarty z rzędu urządzała finał ogólnopolski Licealiady, we wszystkich edycjach uczestniczył SMS Police. Po raz pierwszy część turnieju odbyła się w nowiutkiej hali „Kampusu Wielickiego”, a druga połowa, tradycyjnie – w „Solnym Mieście”. Miejscowe LO im. Jana Matejki zostało sklasyfikowane na 13. miejscu w stawce 16 uczestników, ale reprezentowały je siatkarki z I klasy. – W tym roku naukę w LO zaczynają wychowanki Jaśka z rocznika 1998, które tak świetnie zagrały w poprzednich mistrzostwach Polski młodziczek. Powinniśmy wtedy pójść wyżej – ma nadzieję Grzegorz Stareńczak, który był jednym z pomocników Anety Stanisz w organizacji zawodów, a wspomnianego Jana Mazura wspierał w piątek przy opiece nad drużyną. Sam objawił nieodkryty dotąd (przynajmniej dla niżej podpisanego) talent w dziedzinie spikerki: głos oczywiście dopisywał mu zawsze, ale na dodatek ma olbrzymi potencjał jeśli chodzi o wodzirejską werwę.
PAWEŁ FLESZAR

Relację z 1. dnia Licealiady można znaleźć TUTAJ, a galerie TUTAJ i TUTAJ.

o 1. miejsce:
ZESPÓŁ SZKÓŁ im. IGNACEGO ŁUKASIEWICZA w POLICACH – ZESPÓŁ SZKÓŁ OGÓLNOKSZTAŁCĄCYCH im. STEFANA ŻEROMSKIEGO w IŁAWIE 2:1 (25:22, 19:25, 20:18)
Sędziowali: Maciej Starakiewicz i Aleksandra Cul (Kraków). Widzów: 90.
POLICE: Wojtanek, Bimkiewicz, Oktaba, Jakóbiak, Karsztun, Tymosiewicz oraz Elko (l), Reszka, Bartkiewicz, Paluszkiewicz. Trener: Jerzy Taczała.
IŁAWA: Mo. Pietroczuk, Ma. Pietroczuk, Grysz, Stępień, Krukowska, Nawotnik oraz Kulińska (l), Górzyńska. Trener: Mieczysław Pietroczuk.

o 3. miejsce:
ZESPÓŁ SZKÓŁ OGÓLNOKSZTAŁCĄCYCH NR 2 RZESZÓW – ZESPÓŁ SZKÓŁ SPOŻYWCZYCH, CHEMICZNYCH i OGÓLNOKSZTAŁCĄCYCH JAROSŁAW 2:0 (25:23, 25:18)
Sędziowali: Cul i Starakiewicz. Widzów: 80.
RZESZÓW: Cichoń, Kawa, Kordas, Kowal, Kazała, Barszcz oraz Korzeń (l). Trener: Zbigniew Barszcz.
JAROSŁAW: Chmielewska, Chmielarczyk, Witowska, Maternia, Pajda, Saj oraz Trojnar (l), Mikulska (l), Brzezińska, Rój. Trener: Piotr Pajda.

o 5. miejsce:
LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE BEŁCHATÓW – ZESPÓŁ SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH nr 3 MYSŁOWICE 2:1 (25:21, 21:25, 15:13)

o 7. miejsce:
ZESPÓŁ SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH nr 2 MALBORK – LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE S.O.S. STARY SĄCZ 2:0 (25:15, 26:24)

o 9. miejsce:
II LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE WROCŁAW – LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE im. ONZ BIŁGORAJ 2:0 (21:14, 24:22)

o 11. miejsce:
II LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE WEGRÓW – ZESPÓŁ SZKÓŁ OGÓLNOKSZTAŁCĄCYCH NYSA 2:0 (21:14, 21:15)

o 13. miejsce:
LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE im. JANA MATEJKI WIELICZKA – ZESPÓŁ SZKÓŁ OGÓLNOKSZTAŁCĄCYCH SPORTOWYCH OSTROWIEC ŚW. 2:0 (21:14, 21:17)

o 15. miejsce:
II LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE im. TADEUSZA KOŚCIUSZKI SANDOMIERZ – ZESPÓŁ SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH DREZDENKO 2:0 (21:0, 21:0) wo.

Nagrody indywidualne
MVP: Ewa Bimkiewicz (Police)
najlepsza libero: Aleksandra Elko (Police)
najlepiej atakująca: Aleksandra Kazała (Rzeszów)
najlepsza rozgrywająca: Monika Pietroczuk (Iława)
najlepsza przyjmująca: Marta Pietroczuk (Iława)
najlepsza blokująca: Katarzyna Saj (Jarosław)
najlepiej zagrywająca: Majka Szczepańska (Mysłowice)

ćwierćfinały
o miejsca 1-8: Iława – Bełchatów 2:1 (25:23, 17:25, 15:13), Jarosław – Stary Sącz 2:1 (28:30, 25:12, 15:7), Rzeszów – Malbork 2:0 (25:22, 25:18), Police – Mysłowice 2:0 (25:16, 25:15);
o miejsca 9-16: Wrocław – Wieliczka 2:0 (21:19, 21:18), Węgrów – Sandomierz 2:0 (21:15, 22:20), Biłgoraj – Drezdenko 2:0 wo., Nysa – Ostrowiec Św. 2:0 (21:15, 21:19).

półfinały
o miejsca 1-4: Iława – Jarosław 2:0 (25:23, 25:17), Police – Rzeszów 2:1 (23:25, 25:20, 15:9);
o miejsca 5-8: Bełchatów – Stary Sącz 2:0 (25:14, 25:20), Mysłowice – Malbork 2:1 (25:19, 17:25, 16:14);
o miejsca 9-12: Wrocław – Węgrów 2:0 (21:19, 21:17), Biłgoraj – Nysa 2:1 (23:21, 20:22, 15:9);
o miejsca 13-16: Ostrowiec Św. – Drezdenko 2:0 wo., Wieliczka – Sandomierz 2:0 (21:8, 21:5).

Komentowanie zablokowane.