Jest ryzyko, jest impreza

AZS AGH Alstom pokonał trzeciego w II-ligowej tabeli, Tura Bielsk Podlaski, 84:73. Aż 29 punktów dla krakowskiej ekipy zdobył Michał Szewczyk, zadebiutował w niej również koszykarz pozyskany kilka dni temu z I-ligowego AZS Szczecin.

Na sekundę przed końcem trzeciej kwarty Grzegorz Dudzik, po zbiórce i przekozłowaniu boiska, rzucił zza linii trzech punków, jednak piłka „po karuzeli” wyleciała z kosza. Na starcie czwartej części było więc 59:59, ale wkrótce „Dudzio” się poprawił, wjazd, a potem swoją „trójkę” dołożył Przemysław Gworek i gospodarze mogli zaczerpnąć głębszy oddech (64:61, 67:63), mimo że za pięć przewinień na 7,5 minuty przed końcem spadł Marek Hajduk.
Dryblingiem kilkakrotnie czarował „Szewcu”, wylewając na rywali kubeł zimnej wody strzałami z półdystansu, a potem osobistymi finalizował wysiłek obronny kolegów, zwłaszcza Przemysława Stecko. Kiedy Fabian Mróz trafił za trzy sprawa była jasna (80:78), a zanim równo z syreną oburącz wpakował piłkę do kosza, pokaz utrzymywania się przy niej, aż do faulu rywala, dał Jakub Maksymiuk.

– Widział pan bezczelnego cwaniaka? Piłeczka tutaj, łokieć szeroko – szkoleniowiec akademików Wojciech Bychawski cieszył się z postawy zawodnika, który w lecie chwilę trenował przy Piastowskiej, ale potem wybrał ofertę I-ligowego AZS Radex Szczecin. W Krakowie znowu pojawił się dopiero w miniony czwartek, wziął udział w czwartkowym sparingu i zajęciach w piątek. – Mało tam grał, monitorowałem jego sytuację i wspólnie doszliśmy do wniosku, że u nas dostanie więcej szans. Taki łotr nam się przyda – uważa Bychawski. Maksymiuk jest krakowianinem i wychowankiem Basketu Nowa Huta, dwa lata uczył się w Szkole Mistrzostwa Sportowego we Władysławowie, a teraz ma przenieść się z Politechniki Szczecińskiej na Wydział Energetyki i Paliw Akademii Górniczo-Hutniczej. Nieco wcześniej z gry w krakowskiej ekipie zrezygnował Jakub Pawlak, wyjeżdżając do Warszawy.

„Obrona!!! Stoimy!! Piłka! Linia!” – przez większość trzeciej kwarty hasłowymi okrzykami, jak wojskowe rozkazy, zanosił się II trener AZS AGH, Jan Domański, który mawia o sobie z upodobaniem, że jest introwertykiem. – Teraz też nie było w tym emocji; po prostu starałem się pobudzić strefę, którą ustawiliśmy po przerwie – tłumaczył później z uśmiechem.
Do tego czasu nie było im wesoło, bo pod obiema tablicami szaleli Łukasz Kuczyński i Arkadiusz Zabielski, z dystansu włączał się Kamil Zakrzewski, więc bardzo silny fizycznie, zawsze niewygodny w walce, zespół z Bielska Podlaskiego prowadził przez ponad 20 minut, na początku drugiej połowy nawet 48:37. – Przekonywaliśmy chłopaków, że musimy zaryzykować. Bez ryzyka nie ma imprezy – opowiadał Domański, z-ca kierownika Studium WFiS AGH ds. dydaktycznych.
Tak zaczęła się zabawa: pod presją gospodarzy przeciwnicy gubili piłkę za piłką, a w drugą stronę sunęły kontry, finalizowane na ogół przez Gworka, który w ciągu kilku minut zdobył 12 punktów, wyciągając wynik na 53:52. Po osobistych Stecki, „trójkach” Szewczyka oraz Zakrzewskiego zrobiło się wkrótce 59:59 i doszło do opisywanego wyżej finału.

Po nim Bychawski chwalił po kolei wszystkich swoich podopiecznych, z uhonorowaniem Dudzika. – Miał kilka słabszych występów, niektórzy wieszali na nim psy, ale pokazuje, ile wart jest jego charakter, walczy niesamowicie – podkreślał szkoleniowiec.
W grudniu, na zamknięcie I rundy, jego podopieczni mają jeszcze wyjazd do Novum Lublin (8.12) i podejmują PWiK Piaseczno (15.12). Mogą wspiąć się blisko czołówki tabeli grupy C, ale i spaść w jej dolne rejony… – Nie chcę się nad tym zastanawiać, analizować, planować – kręci głową Wojciech Bychawski. – Mamy z jak najlepszej pozycji zakwalifikować się do play off, ale jednocześnie właściwie cały czas się do niego przygotowujemy. Chłopaki po kierunkiem Piotrka Biela strasznie harują fizycznie. Póki co, zrezygnowaliśmy z zamieszania taktycznego, uprościliśmy grę i daje to nam efekty. Musimy jednak uważać, bo taka kontra bywa bronią obosieczną…
PAWEŁ FLESZAR

AZS AGH ALSTOM Kraków – TUR Bielsk Podlaski 84:73 (17:22, 20:22, 22:15, 25:14)
Sędziowali: Marcin Wajgiel i Agnieszka Dudek. Widzów: 150.
AGH: Szewczyk 29 (3×3, 5 as., 3 prz.), Gworek 19 (1×3, 5 zb.), Mróz 7 (1×3), Ostrowski 2 (5 prz.), Potraski 0 oraz Dudzik 10 (2×3, 3 prz.), Maksymiuk 7, Stecko 6 (3 bl.), Hajduk 2 (6 zb.), Warmuz 2, Banach 0. Trener: Wojciech Bychawski.
TUR: Kuczyński 28 (1×3, 13 zb., 3 bl.), Zabielski 16 (1×3, 6 zb., 5 as.), Zakrzewski 9 (2×3, 8 zb.), Weres 5 (1×3, 9 zb.), K. Juźwiuk 5 oraz Komenda 4, J. Juźwiuk 4, Wysocki 2, Szczepiński 0, Rusinowicz 0. Trener: Andrej Sinielnikow.

Pozostałe wyniki i tabelę grupy C drugiej ligi można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.