Już nie rzucają do swojego kosza

Dzielnie walczyli o awans do półfinałów mistrzostw Polski juniorów koszykarze Korony i Cracovii 1906 Szkoły Gortata, lecz szansa uciekła w niedzielnych meczach odbywających się w Krakowie turniejów.

Koroniarze podejmowali ćwierćfinałowych przeciwników w hali przy Kalwaryjskiej. Zaczęli od ciężkiej piątkowej przeprawy z MKS Pruszków, którą opisywaliśmy TUTAJ, a po porażce wydawało się, że bardzo skomplikowali sobie dalszą sytuację. Tymczasem oni w rewelacyjnym stylu pokonali w sobotę 30-punktami Czarnych Słupsk, a kiedy w niedzielne popołudnie wychodzili na ostatnie spotkanie, wiedzieli, że wystarczy im zwycięstwo w jakichkolwiek rozmiarach dla zajęcia 1. miejsca w turnieju (ale też tylko ono daje im awans). Po drugiej stronie stanęli chłopcy z KKS Kobierzyce, którzy dotąd nie wygrali i nie mogli liczyć na żadne promocje. Tyle że w młodzieżowym sporcie nie gra się o nic – na starcie ekipa z Dolnego Śląska objęła prowadzenie 18:0.
– Walczyliśmy o to, żeby nie wyjeżdżać stąd z samymi porażkami, żeby pokazać, że potrafimy grać, nawet jeśli nie wyszły nam dwa wcześniejsze mecze – mówi Adam Wójcik, najlepszy polski koszykarz przełomu XX i XXI wieku. Mieszka w pobliżu Kobierzyc, klub założył m.in. dla swoich synów, wcześniej trenujących w WKK Wrocław, jest w nich ich trenerem. Janowi i Szymonowi już tylko paru centymetrów brakuje do wzrostu taty, mają jego charakterystyczną sylwetkę i całkiem sporo umiejętności.
Kiedy w II kwarcie Szymek trafił z obwodu miał już na koncie 14 punktów, a na tablicy świeciło się 14:34. Po chwili Jasiek przedarł się przez defensywę gospodarzy i włożył oburącz, a wkrótce zbił z obręczy piłkę, która miała wtoczyć się do jego kosza.

Krakowianie jednak stopniowo stawali na nogi, przed przerwą zmniejszyli różnicę do 15 „oczek”, a po niej przypuścili kolejny szturm. Jak bulterier szarpał Damian Dyrda. Raz tak raptownym ruchem przerwał akcję gości, ze nabił piłkę o sędziego, który nie zdążył się odsunąć i uniemożliwił mu kontrę. Mimo że miał już cztery przewinienia, wyrwał przeciwnikowi piłkę, a wylatując za linię końcową uratował ją nabijając o jego nogi. 32:44, 37:48, 45:56; Wójcikowie zaprezentowali parę inteligentnych, dwójkowych kombinacji, a przy alley-oop’ie Damian zjechał Jankowi po plecach i z pięcioma faulami musiał opuścić boisko.
Przed ostatnimi dziesięcioma minutami przewaga ciągle wynosiła 10 punktów, ale po upływie czterech zmalała tylko do 4 (65:69)! W penetracjach wyżywał się Michał Chrabota, a Jan Graniczka szybkimi, krótkimi rzutami spod tablicy uciekał obrońcom, którym sięga do ucha. Świetna była także seria bilardowych podań – od Mateusza Szlachetki, przez Michała Pieniążka do „Granicy”.

Kilku okazji jednak nie wykorzystali, na 2.5 minuty przed syreną było 69:73, a wtedy Wiktor Rajewicz pociągnął kobierzycki team. Przechwyt (mimo 4 fauli na koncie), zbiórka (mimo niewysokiego wzrostu), dwie kontry (w tym 2+1), a gdy wyzwolili się z krycia na całym boisku i Jan Wójcik uwieńczył to kolejnym wsadem, zrobiło się 69:80.
Krakowianom wpadły dwie z kilku desperackich prób z dystansu (w tym Szlachetki – 3+1), jednak przy 76:80 rywale znowu dwukrotnie poradzili sobie z ich pressingiem. 76:84. – Powiedziałem zawodnikom, że gdyby w całym turnieju prezentowali się tak, jak dzisiaj, to pewnie zdobylibyśmy awans do półfinału – uważa Adam Wójcik. – Wczoraj wspominaliśmy, jak jechaliśmy na pierwszy turniej w nowym klubie, mieliśmy sześciu chłopców, a niektórzy jeszcze rzucali do własnego kosza. Jest więc postęp, a wiele jeszcze przed nami.

Cracovia 1906 Szkoła Gortata organizowała turniej ćwierćfinałowy w hali III LO na osiedlu Wysokim. Pierwszego dnia pokonała Spójnię Stargard, a realny plan zakładał, że – wobec przewidywanej supremacji MKS Dąbrowa Górnicza – losy awansu z drugiego miejsca rozstrzygną się w ich niedzielnej konfrontacji z Zastalem Zielona Góra. Gospodarze jednak za nic mieli takie kalkulacje i w sobotę ostro przystawili się do faworyta. Prowadzili z ekipą z Zagłębia jeszcze na niespełna minutę przed końcem (77:75), a ulegli po „trójce” reprezentanta Polski juniorów, Mateusza Szczypińskiego i trzech własnych niewykorzystanych rzutach.
Wciąż jednak niedzielne zwycięstwo dawało im awans. Zaczęli wprawdzie na wstecznym (0:4, 2:8, 4:10), ale Łukasz Bogusławski, Patryk Pachołek, a przede wszystkim bardzo aktywy pod tablicami Tomasz Wójcicki odwrócili tendencję – 18:10, 22:15.

W drugiej kwarcie jednak dynamikę akcjom Zastalu nadał Kacper Traczyk, pod koszami rządził Kacper Mąkowski. Goście nie wypuścili już inicjatywy. Jeszcze „trójka” Kacpra Nowaka dała ostatni w tym spotkaniu remis (29:29), a później coraz trudniejsi do zatrzymania byli wysocy i silni: Mąkowski, Michał Ostrowski i Kajetan Ludwisiak. 33:38, 37:38, 37:46, 46:55, 48:62.
Na zawodnikach „Pasów” wyraźnie odbijał się sobotni wysiłek, przyjezdni zaś poczynali sobie coraz swobodniej. Damian Pogoda złapał lewą ręką w dwutakcie podanie od Michała Busza, a do „dziury” dostarczył je prawą, z jej lewej strony, okręcając się w powietrzu barkiem do przodu. A gdy wykończył alley-oop’a z Adrianem Łopińskim i na tablicy zaświeciło się 50:70, było oczywiste, że to zielonogórzanie wystąpią w półfinałach.
Być może jednak ćwierćfinał nie będzie ostatnim prestiżowym turniejem Cracovii Szkoły Gortata w tym sezonie. Klub otrzymał bowiem propozycję „dzikiej karty” w Final Four European Youth Basketball League, 20-22 maja w Mińsku. – Odpisałem, ze jesteśmy zainteresowani, ale na razie nie wiem, czy będziemy mieli na to pieniądze – mówi trener krakowian, Mateusz Bukała.
W ćwierćfinałach MP U-18 walczyli też koszykarze Regisu Wieliczka, jednak stracili szanse na awans drugiego dnia zawodów w Warszawie. Za to wygrali mecz niedzielny. Wszystkie wyniki można znaleźć TUTAJ.
PAWEŁ FLESZAR

Grupa I:
AZS POLITECHNIKA KORONA Kraków – KKS Kobierzyce 76:84 (12:26, 17:18, 25:20, 22:20)
Sędziowali: Marcin Kotulski i Michał Zakrzewski. Widzów: 160.
KORONA: Szlachetka 13 (1×3, 7 zb., 4 as., 2 bl.), Pieniążek 12 (1×3, 4 zb.), Dyrda 4 (4 prz.), Brykalski 2, Rumian oraz Chrabota 23 (2×3, 6 prz.), Graniczka 22 (7 zb., 4 as.). Trener: Andrzej Dudek.
KKS: S. Wójcik 25 (1×3, 13 zb.), J. Wójcik 23 (1×3, 8 zb., 6 as.), Rajewicz 16 (5 prz., 4 zb.), Nowakowski 12 (9 zb.), J. Fedorski 4 (5 zb., 4 as., 2 prz.) oraz W. Fedorski 2, K. Krawczyk 2, J. Krawczyk, Pałgan. Trener: Adam Wójcik.

Grupa V:
CRACOVIA 1906 SZKOŁA GORTATA – ZASTAL INTERMARCHE Zielona Góra 64:87 (22:15, 13:23, 13:24, 16:25)
Sędziowali: Jakub Heród i Tomasz Łubiarz. Widzów: 40.
CRACOVIA: Pachołek 10 (10 zb.), Puchalski 10 (4 zb.), Nowak 8 (2×3), Wójcicki 8 (8 zb.), Sasnal 4 (5 as., 4 zb., 3 prz.) oraz Bogusławski 14 (2×3, 4 zb.), Wilk 5 (2 prz.), Salamon 5, Walczyk, Borkowski, Ćwiękała. Trener: Mateusz Bukała.
ZASTAL: Mąkowski 21 (1×3, 5 zb., 3 prz.), Ostrowski 13 (1×3, 7 as., 3 prz.), Ludwisiak 13 (7 zb., 2 prz.), Traczyk 11 (1×3, 7 as., 6 zb., 3 prz.), Pogoda 11 (6 zb., 3 prz., 2 bl.) oraz Łopiński 7, Winiarski 5 (1×3), Busz 4 (4 zb.), Jackiewicz 2, Brzózka, Bednarczyk, Mazurek. Trener: Bogusław Onufrowicz.

Komentowanie zablokowane.