Kafarski znowu dołożył cegłę(ą)

Piłkarze Cracovii stracili szansę na dogodną pozycję w czołówce I ligi przed meczami decydującymi o awansie. Przez pół godziny prowadzili na własnym stadionie z Flotą Świnoujście, lecz skończyło się remisem, 1:1.

Sytuacja w szczególny sposób się zapętliła. Prawie dokładnie rok temu Tomasz Kafarski spadał z „Pasami” z T-Mobile Ekstraklasy. Dzisiaj, już jako trener Floty, poważnie skomplikował krakowianom walkę o powrót do niej. Dziękował kibicom, że nie powitali go negatywnie i wulgarnie („Dołożyłem cegłę do degradacji, ale to nie ja budowałem mur„), ale w kwestii bieżącego sezonu już nie czuł się winny. – Nie chcę popadać w hurraoptymizm; zrealizowaliśmy cel minimum, bo przyjechaliśmy po zwycięstwo, a mamy remis – deklarował, ale gwoli prawdy jego podopieczni nie zrobili zbyt wiele, dla urzeczywistnienia bardziej ambitnego celu.

W pierwszej połowie było sporo biegania i strzałów, ale częściej po stronie gospodarzy. Inna sprawa, że uderzenia były, albo anemiczne – bramkarze łapali bez problemu próby Marcina Budzińskiego (9. minuta), Krzysztofa Danielewicza (21.), Sebastiana Olszara (28.), Bartłomieja Niedzieli (42.) – albo za silne. Nad poprzeczką i obok słupków przenieśli je: Bartłomiej Dudzic (16.), Damian Dąbrowski (26.) i Danielewicz (40.).
W 43. minucie Bojan Puzigaca, po kilku nieudanych dośrodkowaniach, dorzucił miękką piłkę w pole karne,jechał do niej na wślizgu Vladimir Boljević, lecz nie dogonił będąc przed pustą bramką. Tuż przed przerwą „Władek” wziął sprawę we własne ręce (czy raczej – nogi); kopnął precyzyjnie z blisko 25 metrów, a futbolówka odbijając się od słupka wpadła do siatki.

W drugiej połowie miejscowi byli już znacznie mniej aktywni. Godne zanotowania strzały oddał tylko Danielewicz: najpierw z dystansu, po rykoszecie, obok słupka, a potem – po podaniu Edgara Bernhardta – z lewej strony pola karnego trafił wprost w Grzegorza Kasprzika. – Oddaliśmy inicjatywę. Wiem, że wyglądało to tak, jakbyśmy grali zachowawczo, broniąc jednobramkowej przewagi, ale nie takie było założenie – przekonywał później szkoleniowiec Cracovii, Wojciech Stawowy. – Nie chcę teraz wyciągać pochopnych wniosków, muszę to przeanalizować, znaleźć powody takiego zachowania. Na pewno nie nastawiałem na nie zawodników. A potem już zabrakło czasu i determinacji, żeby uratować korzystny wynik.

Bardzo długo, od początku meczu, goście nie byli w stanie skarcić przeciwników, bo obaj ich napastnicy potykali się o własne nogi. Stan rzeczy zmieniło wejście Arkadiusza Aleksandra.
Zrazu przyszło ostrzeżenie, kiedy po akcji Niedzieli z Olszarem uderzenie tego drugiego zablokował Puzigaca, a cios padł w 75. minucie. Radosław Jasiński wrzucił piłkę z autu na wysokości pola karnego, Krzysztof Nykiel usiłował ją wybić główką, ale nie sięgnął, więc w efekcie tylko przedłużył podanie, a Aleksander nabiegł i z pięciu metrów wpakował ją do bramki.
Wraz z doliczonym czasem gospodarzom pozostało 20 minut, jednak dwie szarże Saidiego Ntibazonkizy przyniosły tylko rzuty rożne, a po dośrodkowaniu Bernardta w 88. minucie piłka otarła się zbyt lekko o głowę Boljevicia, by mogła sprawić poważne kłopoty Kasprzikowi.
Jeszcze Niedziela zwiększył emocje, dwukrotnie w ciągu kilku minut brutalnie faulując Puzigacę i wylatując za czerwoną kartkę, a po rzucie wolnym w dogodnej pozycji znalazł się Milos Kosanović. Przyłożył z całej siły lewą nogą – wprost w golkipera gości.

W końca sezonu zostały cztery kolejki (Flota ma do tego mecz zaległy), z położeniem „Pasów” można się zapoznać w linku wklejonym pod tekstem, jednak krakowianie zamiast rachować muszą przede wszystkim wygrywać. Najbliższa okazja ku temu zdarzy się w sobotę, 25 maja, kiedy o g. 18, na stadionie przy Kałuży, podejmą Polonię Bytom.
PAWEŁ FLESZAR

CRACOVIA – FLOTA Świnoujście 1:1 (1:0)
Bramki: Boljević 45 – Aleksander 75. Sędziował: Tomasz Radkiewicz (Łódź). Żółte kartki: Dudzic, Żytko, Dąbrowski, Bernhardt – Niewiada, Kasprzik, Niedziela. Czerwona: Niedziela (90. – druga żółta). Widzów: 8295.
CRACOVIA: Pilarz – Nykiel, Żytko, Kosanović, Puzigaca – Budziński, Dąbrowski, Danielewicz (68. Ntibazonkiza) – Bernhardt, Boljević, Dudzic (46. Zejdler). Trener: Wojciech Stawowy.
FLOTA: Kasprzik – Fryc, Stasiak, Zalepa, Jasiński – Niewiada – Niedziela, Bodziony, Olszar (82. Opałacz) – Nnamani (60. Aleksander), Nwaogu (90. Arifović). Trener: Tomasz Kafarski.

Pozostałe wyniki i tabelę I ligi można znaleźć TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.