Kamienne pięści

„Człowiek jest tym, czym się zajmuje. Jeśli zarabia forsę – staje się forsą. To, czego każdy pragnie i pożąda, to tylko symbol. Muszę robić coś, na czym mi zależy” – mówi w filmie Roberto Duran, jeden z najbardziej zażartych i nieugiętych wojowników w dziejach boksu, który poddał kiedyś walkę, czym ściągnął na siebie potępienie rodaków.

Był mistrzem świata w czterech kategoriach wagowych, pokonał jedenastu czempionów, ma na koncie więcej nokautów niż Mike Tyson i więcej zwycięstw niż Muhammad Ali.
Jest postacią narysowaną przez kalkę, ale jednocześnie niestereotypową. Syn 14-latki z Panamy, którą żołnierz-ojciec dziecka porzucił, gdy była w ciąży. Później jako samotna matka wychowywała kilkoro dzieci. Roberto kradł dla rodzeństwa jedzenie, a gdy dorósł bił się za pieniądze na ulicy. Gdy już stał się zamożny, zobaczył w cukierni 31 rodzajów lodów, więc kupił sobie wszystkie, bo wybór był zbyt trudny.
Analfabeta, który nie nauczył się czytać nawet artykułów o sobie. A przy tym był sprytny, inteligentny, zdolny do głębszej refleksji, o czym świadczy początkowy cytat. Umiejętnie toczył z rywalami gry psychologiczne, których nauczył go trener.
„Nie obchodzi mnie stopień twojej sprawności. Jeśli nie potrafisz myśleć, jesteś jak menel z parku. Boks to praca mózgu, a nie mięśni” – wykładał mu Ray Arcel, który doprowadził swoich pięściarzy do 18 tytułów, póki mafia nie nałożyła na niego zakazu uprawiania zawodu. Starego, powracającego na ring szkoleniowca gra Robert de Niro, którego bokserska kreacja sprzed niespełna 40 lat stała się kamieniem milowym w historii filmu i w jego własnej karierze. Do roli Jake’a La Motty we „Wściekłym byku” przytył prawie 30 kilogramów, co do dzisiaj jest przywoływane jako przykład stosowania w aktorstwie słynnej Metody Lee Strasberga (czyli przeszczepionej na amerykański grunt szkoły Konstantego Stanisławskiego).

– Nie jestem dziwką!
– Dziwka jest tańsza i nie stwarza tylu problemów – to jedna z ripost, jakie usłyszał Duran.
W latach 80. wraz z Marvinem Haglerem i Rayem Sugar Leonardem toczyli najbardziej prestiżowe i hitowe walki, przewyższające zainteresowaniem te z najpopularniejszej zwykle kategorii ciężkiej. Rewanż Duran – Leonard był w tamtym momencie najlepiej opłaconym pojedynkiem w historii.
W tle filmu (choć nie do końca wiadomo, czy było to też znaczące tło jego kariery) panamscy nacjonaliści starają się o niepodległość i zerwanie zależności od USA.

Henryk Wilk poświęcił bokserowi nazywanemu „Kamiennymi pięściami” cały rozdział swojej książki, która jest ewenementem w polskim dziennikarstwie sportowym, bowiem została napisana w stylu gonzo. Na czym ten styl polega, można przeczytać w recenzji książki „Olimpijczycy i kowboje” TUTAJ, a do obejrzenia filmu o Roberto Duranie może zachęci jej fragment:
„Kopnął stołek za ring i kryjąc twarz za pięściami wyszedł ku swemu przeciwnikowi. Ku swemu przeznaczeniu. Cóż z tego, że nogi nie niosą go tak lekko, jak w pierwszych starciach?! Cóż z tego, że Marvin „Wspaniały” Hagler kłuje ostrymi uderzeniami z obu rąk?! Cóż z tego, że mistrz nie chwieje się pod najmocniejszymi uderzeniami „kamiennej pięści”?! Nikt nigdy więcej nie będzie mógł kłuć Duranowi sumienia żadną ósmą rundą! (…)
Na ugiętych nogach, na kolanach, na czworakach trzeba iść do przodu, siłą, bólem, potem i krwią udowadniać, kto tu jest panem, kto tu jest prawdziwym mężczyzną. (…)
Roberto pierwszy przyszedł do siebie. Zaczął dwunastą rundę czekając na mistrza na środku ringu. Pochyliwszy głowę do przodu, osłaniając ją rękami, ruszył na przeciwnika. Jak na początku tej walki. Jak przeciwko mistrzowi Moore’owi. Jak przeciwko supermistrzowi Leonardowi. Jak na ulicach Chorillo w Ciudad de Panama. Jak zawsze.”
PAWEŁ FLESZAR

KAMIENNE PIĘŚCI. Tytuł oryginalny: Hands of Stone. Produkcja: USA, Panama. Rok: 2016. Reżyseria i scenariusz: Jonathan Jakubowicz. Zdjęcia: Miguel Ioann Littin Menz. Muzyka: Angelo Milli. Obsada: Edgar Ramirez, Robert de Niro, Usher Raymond, Ruben Blades, Ana de Armas, Pedro Perez, Oscar Jaenada, John Turturro, Ellen Barkin.
*stopka na podstawie filmweb.pl

Komentowanie zablokowane.