Karina wraca do korzeni

Latem w Siarce Tarnobrzeg dwukrotnie rozważano ewentualność rezygnacji z udziału siatkarek w II lidze. U progu jesieni nastroje są znacznie lepsze, a na zajęciach jest nawet nadmiar bogactwa.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Wprawdzie trenerowi Siarki, Andrzejowi Dróbkowskiemu nie udało się zrealizować głównych celów personalnych – o których sportkrakowski.pl pisał TUTAJ – zatrzymania utalentowanej środkowej Anny Mysiak i ściągnięcia doświadczonej skrzydłowej, Marzeny Solskiej. – Ania chce więcej czasu poświęcić studiom w Krakowie i dlatego nie będzie dojeżdżać do nas, ale zagra na wypożyczeniu w tamtejszej III-ligowej Bronowiance. Natomiast Marzena zrezygnowała z występów w Siarce – wyjaśnia Dróbkowski.
W pewnym momencie zaczął nawet publicznie zastanawiać się, czy nie będzie musiał wycofać drużyny z rozgrywek II-ligowych, ze względu na niemożność skompletowania kadry (po raz pierwszy mówił o tym w lipcu, gdy PZPS planował przydzielenie jej do grupy III). Ostatnio jednak miał na treningach po… 16 zawodniczek. – Żeby tylko jeszcze ta ilość przeszła w jakość. Dużo pracy nas czeka, ale mam nadzieję, że się uda – zwierza się już w innym humorze.

Z Developresu Rzeszów wypożyczył 21-letnią skrzydłową Karinę Róg, zataczającą w ten sposób pełne koło. Jest tarnobrzeżanką, niegdyś została wykupiona z Siarki przez Chemika Police, potem przeszła do tamtejszego RSMS. Po maturze trafiła do Patrii Sędziszów, a latem tego roku podpisała umowę z Developresem, w którego bardzo silnym składzie rzadko się mieściła. Dla macierzystego klubu będzie jednak niewątpliwym wzmocnieniem.
Do Tarnobrzega zawitały również środkowa Justyna Bator i libero Patrycja Janda, ostatnio występujące w AZS Uniwersytet Rzeszowski i zdobywające z nim laury akademickich mistrzostw Polski. Czwartą nową seniorką jest skrzydłowa Urszula Dziadosz, wychowanka MOSiR Jasło, która w minionym sezonie walczyła w barażach o awans do II ligi w barwach Lubczy Racławówka.
Poza tym dołączyła na zajęcia szóstka dziewcząt z Piątki Sandomierz, z rocznika 1995 (wychowanką Piątki jest zresztą również Janda). – Rozmawiamy z tamtym klubem o warunkach ich wypożyczenia; mam nadzieję, że w ciągu kilku dni uda się osiągnąć porozumienie – wyjaśnia szkoleniowiec.

Siarka miała zagrać 8-9 września na turnieju w Proszowicach, ale wycofała się ze względu na kłopoty kadrowe. Pierwszym sprawdzianem nowego zespołu będą mocno obsadzone zawody w Tomaszowie Lubelskim, w których w najbliższy weekend wezmą udział – poza Siarką i tamtejszą Tomasovią – Developres, Szóstka Biłgoraj oraz łańcucko-rzeszowsko-jarosławski team MKS San-Pajda V LO. Będzie więc okazja przymierzenia się do stawki rywali z grupy IV. – Ja tam bardziej niż przeciwniczkom będę się przyglądał swoim podopiecznym, kto i co potrafi, bo większość jest dla mnie nowych – prostuje Dróbkowski. – Niedawno byłem na trenerskiej konferencji licencyjnej, sporo rozmawialiśmy z przedstawicielami innych klubów, więc wiem, że nie tylko my mieliśmy kłopoty. Liczę więc, że utrzymamy się w II lidze.
PAWEŁ FLESZAR

Komentowanie zablokowane.