Koleżanki-wrocławianki, finalistki

Po raz „nasty” z rzędu siatkarki Akademii Górniczo-Hutniczej awansowały do decydującej rozgrywki akademickiej rywalizacji w Małopolsce. W drugim spotkaniu półfinałowym pokonały Akademię Wychowania Fizycznego, 2:0.

Pierwszy mecz był zacięty (opisywaliśmy go TUTAJ) i mimo porażki 1:2 pozostawiał „Wuefistkom” nadzieję na rewanż. We wtorkowe popołudnie czym prędzej przystąpiły do jej urzeczywistnienia; po serwisach Magdaleny Tyrańskiej zrobiło się 0:4, , dalej 3:7, 8:13. Przy stanie 5:10 na parkiecie zameldowała się Nadia Siedlecka, a była już na nim inna była siatkarka grup młodzieżowych Impel Gwardii, Natalia Wawryków, która bardzo udanie zaprezentowała się w tie-breaku pierwszej konfrontacji. Koleżanki-wrocławianki dały drużynie impuls do odrabiania strat. Podania Natalii i kontry Jagody Szkodny zaoowocowały odwróceniem wyniku z 11:13 na 15:13. Kilka udanych zagrań zaliczyła Nadia, m.in. wspólny blok z Anną Mysiak na 17:15. Przy 19:16 zaś to odwieczne przyjaciółki z Wieliczki, Katarzyna Świeży (za linią końcową) i Tyrańska (na skrzydle) zmieniły zapis na 20:21.
Gospodynie potrafiły jednak rozstrzygnąć na swoją korzyść także akcje po słabym przyjęciu – na przykład, gdy Elżbieta Wojtunik zgasiła nad taśmą piłkę oddawaną wcześniej „darmo” i zrobiło się 22:22. Przy 22:23 Szkodny najpierw skontrowała, potem „zaczapowała” i wreszcie skoczyła do ataku Tyrańskiej, która starała się „smyrnąć” ją po dłoniach. Pierwsza twierdziła, że dotknięcia nie było, druga – że owszem, a sędzia uznał, że piłka wypadła na aut „czysto”. 25:23.

W drugiej odsłonie Izabela Cieżyńska przeniosła się z prawego skrzydła na środek, a jej miejsce zajęła Agnieszka Gruczek. „Agieszanki” kontrolowały jednak wydarzenia: poczynając od 3:0 zachowywały przewagę 3-6 „oczek”, z wyjątkiem rezultatu 6:5. Sporo broniły, choćby Klaudia Korzeń, która raz interweniowała z takim impetem, że przeturlała się w całości na stronę AWF, ale częściej dawała podstawę do punktowych akcji swojego teamu.
Od 18:13 zawodniczki gości wykorzystały kilka pomyłek przeciwniczek, przy stanie 19:17 spudłowały jednak w kontrze, a kolejna zatrzymała się na rękach Agaty Kapusty i Mysiak. Małgorzata Barszcz podwyższyła na 23:19, Kapusta na 24:20. Jeszcze po uderzeniu Cieżyńskiej zrobiło się 24:22, ale Wojtunik rozwiała wątpliwości krótką mądrze skręconą w lewo do linii bocznej. 25:22.

Nie jest łatwo ustalić, który to z rzędu awans siatkarek AGH do wojewódzkiego finału rywalizacji akademickiej (wcześniej nazywało się to Małopolska Liga Akademicka, a teraz akademickie mistrzostwa Małopolski). – Wydaje mi się, że na początku ubiegłej dekady nie udało im się awansować. Może był to rok 2001? – zastanawia się Kazimierz Wojciechowski, najstarszy stażem pracownik Studium WFiS Akademii Górniczo-Hutniczej. – Potem kolejni trenerzy: Jasiek Główka, Leszek Kędryna i Irina Bogdanowa już zawsze wchodzili do finału.
AGH będzie gospodarzem finału, w którym zmierzy się po raz czwarty z rzędu z PWSZ Tarnów. Ten drugi zespół uległ w pierwszym meczu półfinałowym Uniwersytetowi Jagiellońskiemu, 1:2 (relacjonowaliśmy to TUTAJ), ale w poniedziałkowym rewanżu pokonał go już pewnie 2:0 (25:15, 25:15).
UJ podejmie AWF w spotkaniu o trzecie miejsce.
PAWEŁ FLESZAR

AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA – AKADEMIA WYCHOWANIA FIZYCZNEGO 2:0 (25:23, 25:22)
Sędziowali: Piotr Kasprzyk (Libiąż) i Zdzisław Śpiewla (Kraków). Widzów: 35.
AGH: Wawryków, Szkodny, Mysiak, Kapusta, Barszcz, Wojtunik oraz Korzeń (l), Siedlecka. Trener: Irina Bogdanowa.
AWF: Tomala, Tyrańska, Gajewska, Cieżyńska, Świeży, Domagalska oraz Olipra (l), Mazurkiewicz, Klocek, Gruczek. Trener: Tomasz Klocek.

Komentowanie zablokowane.