Koszmar minionego lata

AGH odniosła drugie zwycięstwo 2:0 w akademickich mistrzostwach Małopolski siatkarzy, ale znowu napotkała duży opór, tym razem UJ.

Męska reprezentacja Uniwersytetu Jagiellońskiego jest najbardziej osłabioną w siatkarskich AMM w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami (może tylko żeński AWF poniósł zbliżone straty, o czym piszemy TUTAJ). Latem odeszli z niej: Mikołaj Wojtyczka, bracia Bartosz i Tomasz Dudkowie, Maciej Sarapata (wszyscy skończyli studia), Maciej Ignatowski (przeniósł się do Warszawy) i Maciej Grot (zrezygnował z AMM), a na ogół po pięciu z tej szóstki występowało w podstawowym składzie. – Najbardziej brakuje Mikołaja – trener UJ, Zenon Matras żałuje nieobecności swojego rozgrywającego.
Dodaje, że dzisiaj jego podopieczni (w odróżnieniu od AGH jest wśród nich niewielu zawodników ligowych) byli zbyt spięci. – Zabrakło cierpliwości, spokoju; chcieli od razu zdobywać punkty, więc popełniali błędy – analizuje.
Zawodnicy Akademii Górniczo-Hutniczej byli z kolei chyba za bardzo rozluźnieni, ale efekt był ten sam, więc „klopsy” z obu stron sypały się jeden za drugim.


Powieść kryminalna napisana przez autora tego tekstu jest już w sprzedaży. Możliwości jej kupna są wymienione TUTAJ

Goście mieli kłopoty z blokiem Konrada Muchy i Piotra Munika, ale długo dotrzymywali kroku przeciwnikom – 1:3, 5:3, 6:9, 10:10, 12:13 – zdezorganizował ich dopiero serwisem powracający po kontuzji barku Mateusz Kowalski. 20:14, 20:16, przypomnieli o sobie Mucha (23:17) i Munik (25:18).
W zespole Uniwersytetu dwoili się i troili skrzydłowi Mateusz Czerwiński i Mateusz Łabuz, co dało mu prowadzenie 3:2, 9:7 i 13:11, a dopiero „czapy” Marcina Góry i kontry Pawła Samborskiego odwróciły tendencję . Zrobiło się 17:13, 19:16, 20:17, 22:19 i 24:21 dla „Agiehowców”, rywale gonili (17:16 – as w linię Czerwińskiego, 20:19, 24:22), lecz skończyli zepsutym podaniem. 25:22.

– Z UJ zawsze fajnie się gra, bo są bardzo waleczni – charakteryzuje Michał Dzierwa, prowadzący dzisiaj AGH w zastępstwie Jacka Litwina, który sędziował spotkanie Orlen Ligi w Bielsku-Białej. Po pełnym treningu w I-ligowym AGH 100RK AZS nie miał siły, aby grać, ale na przyszłość jest do tego uprawniony, bo w tym roku akademickim został pracownikiem Studium WFiS AGH. – Dawniej prowadziłem zajęcia z dziećmi, teraz ze studentami i raczej wolę obecne – mówi. – Dzieciaki są sympatyczne, ale studenci są bardziej zdyscyplinowani, wiedzą czego chcą.
Występować w AMM mógłby także Matras (zresztą niegdyś akademicki mistrz Polski w plażówce), który niedawno wznowił karierę w IV-ligowym GSKS Laskowa, w drużynie, której jako nastolatek był współzałożycielem. Utyskiwał, że po rocznej przerwie brakuje mu „czucia” w przyjęciu, ale za to zaliczył cztery asy. – Nie mówmy o karierze i lidze, bo te określenia tu nie pasują; zresztą Laskowa to jedyny zespół, gdzie mogę grać – opędza się ze śmiechem od sugestii, że powinien wesprzeć Alma Mater Jagiellonica.
PAWEŁ FLESZAR

AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA – UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI 2:0 (25:18, 25:22)
Sędziowali: Zbigniew Rybicki i Krzysztof Karwowski (Kraków). Widzów: 50.
AGH: Andrzejewski, Kowalski, Munik, Ściślak, Maruszczyk, Mucha oraz Luks (l), Małysza, Samborski, Mituniewicz, Góra. Trener: Michał Dzierwa.
UJ: Byrdy, Łabuz, Dyrlaga, Juszczyński, Czerwiński, Kazik oraz Majcherczyk (l), Kosiorek, Kwaśny, Guratowski. Trener: Zenon Matras.

Wszystkie wyniki AMM siatkarek można znaleźć TUTAJ, a terminarz TUTAJ.

Komentowanie zablokowane.